• <
szkoła_morska_w_gdyni_980x120_gif_2020

Zaskakujące odkrycie w tajwańskim archiwum. Znaleziono rysunek projektowy holenderskiego okrętu podwodnego

19.01.2026 13:07 Źródło: Damen
Strona główna Edukacja Morska, Nauka, Szkoły Morskie, Praca na Morzu Zaskakujące odkrycie w tajwańskim archiwum. Znaleziono rysunek projektowy holenderskiego okrętu podwodnego
Fot. Damen

Holenderska firma Damen poinformowała, że w Narodowym Archiwum Tajwanu odnaleziono, uważany dotąd za zaginiony, rysunek jednego z zaprojektowanych okrętów podwodnych. Odkrycie ogłoszono przy okazji obchodów 150-lecia stoczni Royal Shelde.

Odkrycie ma być o tyle interesujące, że wspomniany okręt podwodny nigdy nie został zbudowany i istniał tylko „na papierze”. Zaprojektowano go w latach 30-tych XX wiek, jako Gunning-Schelde i zaproponowano go siłom morskim Holandii i kilku innych państw. Jak informuje Damen, choć Zeeuws Archief posiada obszerne archiwum stoczni na przestrzeni wieków działalności, to wspomniany projekt był znany z nielicznych opisów i co istotne, nie zachowały się kompletne rysunki projektu. To ostatnie było pokutującą opinią aż do teraz.

Emerytowany archiwista Ron van Maanen, który interesował się historią holenderskiego okrętownictwa poinformował, że odnalazł rysunek okrętu. Co ciekawe, znajduje się on… na Tajwanie. Było to efektem poszukiwań informacji w archiwach, w tym w związku z historią zamówień na okręty podwodne przez różne kraje. Wśród nich były Chiny, rządzone przez Kuomintang, którym zaproponowano w 1934 roku podwodny stawiacz min. W związku z tym oferent wysłał do wglądu rysunek okrętu. Co zaskakujące, mimo burzliwych losów kraju, gdy utracono wiele archiwów, akurat ten przetrwał i wraz z wieloma innymi dokumentami trafił na Tajwan.

Fot. Damen


– Od dawna zastanawiano się, jak właściwie wyglądał projekt łodzi Gunning-Schelde. Prawdopodobnie powstało kilka projektów, ale jedynym obrazem w archiwach jest niezwykle prosty szkic w broszurze. Znajduje się również kilka unikalnych zdjęć połówek modeli, ale bogate archiwum Schelde nie zawiera żadnych dodatkowych rysunków. Jedynym zachowanym rysunkiem do tej pory był projekt wykonany przez stocznię INKAVOS dla Brazylii. Ktoś zauważył, że niektóre daty zostały pomylone i wspomniał o ofercie okrętu podwodnego z Holandii. Natychmiast podniosłem czujność, ponieważ mogło to oznaczać tylko dwie firmy: Fijenoord i Schelde – przekazał znalazca.

Archiwista skontaktował się z osobą, która naprowadziła go na ten trop i przekazał, że ten dokument jest w Archiwum Narodowym na Tajwanie. Wspomnianą jednostkę zaprojektował inżynier Maximilian Fredrik Gunning. Zaprezentowany na skanach rysunek okrętu podwodnego wskazuje, że jego długość mogła wynosić 76,50 metra, a wyporność nawodna odpowiednio 900 ton bez min i 950 ton z minami oraz 1122 ton w zanurzeniu. Okręt miał osiągać prędkość 18,5 węzła na powierzchni i 9,75 węzła w zanurzeniu. Załoga liczyła 40 osób. Uzbrojenie składało się z ośmiu wyrzutni torped 533 mm, armaty morskiej 102 mm i czterech karabinów maszynowych 25 mm. Mógł przenosić 36 min, każda z 200-kilogramowym ładunkiem wybuchowym. Podawana maksymalna głębokość zanurzenia wynosiła 100 metrów.

Skuteczność podwodnych stawiaczy min podczas I wojny światowej sprawił, że po zakończeniu I wojny światowej pojawiło się międzynarodowe zainteresowanie takimi jednostkami, zdolnymi do zapewnienia silnej zapory dla działań wrogich sił morskich i blokady transportu morskiego, osiągającym tym samym tak skuteczną barierę obronną, jak i nacisk strategiczny. Stocznia Shielde starała się zainteresować swoim projektem różne marynarki wojenne, niemniej konkurencja na rynku przemysłu okrętowego była bardzo silna. Warto tu nadmienić, że przed wybuchem II wojny światowej holenderski zakład zdołał w latach 30-tych XX wieku sprzedać jeden okręt podwodny, ale niebyle jaki, bo polski ORP Orzeł, który zapisał się trwale w historii Marynarki Wojennej swoimi dokonaniami i zaskakującym zaginięciem w 1940 roku.

RUMIA_INVEST_390 x 150_2025

Dziękujemy za wysłane grafiki.