• <
urząd_morski_gdynia_2021

Rosja manewruje kurkiem z gazem w celach politycznych

zk

19.06.2021 16:13 Źródło: PAP
Strona główna Prawo Morskie, Polityka Morska, Ekonomia Morska Rosja manewruje kurkiem z gazem w celach politycznych
Rosja manewruje kurkiem z gazem w celach politycznych - GospodarkaMorska.pl
Fot. Istock

Handlujemy z Rosją gazem nie od wczoraj i wiemy, że od wczesnych lat 90. wykorzystuje ona kurek z gazem w celach politycznych; nie widzę powodów, by wierzyć, że to się zmieni - ocenił w rozmowie z PAP ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki.

Ambasador Cichocki, który pełni misję na Ukrainie od 2019 roku, podsumował w wywiadzie dla PAP swe dotychczasowe działania na tym stanowisku, przedstawił obraz obecnych stosunków polsko-ukraińskich, mówił też m.in. o zagrożeniach płynących ze strony Rosji i projektu Nord Stream 2.

Według ambasadora dokończenie budowy tego gazociągu stanowi zagrożenie nie tylko dla Kijowa. "To jest stworzenie dla jednego dostawcy - rosyjskiego Gazpromu - pozycji monopolisty w szeregu państw unijnych i natowskich. I z tymi konsekwencjami w NATO i UE będziemy musieli się zmierzyć" - podkreślił. Ostrzegł też, że po zakończeniu tego projektu Rosja będzie budować "kolejne nordstreamy". Handlujemy z Rosją nie od wczoraj i wiemy, że od wczesnych lat 90. kurek z gazem jest przez Rosję wykorzystywany do celów politycznych "i nie widzę powodów, by wierzyć, że to się zmieni" – skwitował Cichocki.

Zapewnił przy tym, że "jeśli Ukraina będzie gotowa, by wyjść poza retoryczny sprzeciw wobec Nord Streamu i podjąć działania na rzecz dywersyfikacji, to Polska jest otwarta na rozmowę". Zauważył jednak, że ma wrażenie, iż "koncepcja reakcji strony ukraińskiej na Nord Stream nie uwzględnia terytorium Polski".

Odnosząc się do sytuacji bezpieczeństwa w regionie, Cichocki zwrócił uwagę, że

– Rosja stosuje siłę militarną do rozwiązywania sporów międzynarodowych - okupuje część Gruzji, część Ukrainy, destabilizuje sytuację bezpieczeństwa w basenie Morza Czarnego i Morza Bałtyckiego". Porozumienia mińskie na wschodzie Ukrainy są łamane, a sytuacja epidemiczna została wykorzystana do dalszego podzielenia ukraińskiego Donbasu i utrwalenia oderwania półwyspu krymskiego – kontynuował.

– Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek odpowiedzialnie mógł sądzić, że przyszłość wygląda optymistycznie" – podsumował dyplomata.

Cichocki zaznaczył, że Kijów ma dodatkowy powód do zaniepokojenia w obszarze obronności w związku z sytuacją na Białorusi.

– Z punktu widzenia Ukrainy granica niepewności się wydłuża. Ukraina już ma gorący fragment granicy na wschodzie i na południu, a jeszcze może otrzymać (odcinek) na północy. Tematem rozmów coraz częściej są jesienne ćwiczenia Zapad, które będą się teraz odbywać w nowych warunkach w związku z destabilizacją na Białorusi – wskazał.

Pytany o to, jak wygląda polska pomoc dla Ukrainy, ambasador stwierdził, że "trudniej byłoby wymienić obszar, w którym Polska nie pomaga". Wspierana jest np. sfera obronności czy reforma gospodarcza, administracji publicznej, podatkowa.

– Ta pomoc, w ramach której pomagamy Ukrainie zdobyć +wędkę+, jest najcenniejsza – ocenił Cichocki.

Ambasador RP zauważył przy tym, że "wspieramy reformę Sił Zbrojnych Ukrainy nie po to, żeby nas poklepano po ramieniu, tylko dlatego, że zależy nam na tym, by również w tej sferze państwo ukraińskie było silne". "To samo dotyczy gospodarki i współpracy energetycznej. Uważamy, że to jest wzajemnie korzystne" - dodał.

Cichocki przypomniał, że prezydent RP Andrzej Duda zapewnił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że będzie obecny na inauguracyjnym szczycie Platformy Krymskiej w sierpniu.

– Uważamy, że jest to bardzo ważne dla budowy bezpiecznej, przewidywalnej Europy. Nie możemy się godzić na coś takiego jak zbrojna okupacja, aneksja czyjegoś terytorium – powiedział.

Proszony o podsumowanie swoich dotychczasowych działań na stanowisku ambasadora, Cichocki ocenił, że najważniejsze jest dla niego przekształcenie w dialog dwóch równoległych monologów w obszarze tożsamościowym - po stronie polskiej i ukraińskiej. "Mamy dziś grupę roboczą Instytutów Pamięci Narodowej, która rozmawia o tych skomplikowanych z obu stron mechanizmach uzyskiwania zgód na poszukiwania, ekshumacje, pochówek. Jest bezpośredni dialog - i to jest krok do przodu" - wyjaśnił Cichocki.

– Natomiast, oczywiście, trudno odczuwać satysfakcję z tego, że w 2021 roku państwo, które deklaruje chęć dołączenia do UE i NATO, nadal uniemożliwia poszukiwanie i pochówek szczątków bliskich sąsiedniego państwa – ubolewał.

–To jest sytuacja zupełnie niezrozumiała, tak samo jak zjawiska upamiętniania czy gloryfikacji w przestrzeni publicznej osób, instytucji i symboliki, które na pewno w państwie aspirującym do UE i NATO nie powinny być gloryfikowane – kontynuował dyplomata.

Według niego "ten dialog jest trudny", ale przez minione dwa lata udało się "obalić mit, że upominanie się o poszanowanie dla prawdy historycznej w sposób zasadny, uargumentowany, z szacunkiem musi stać w sprzeczności ze wsparciem dla Ukrainy w obliczu zewnętrznej agresji i okupacji części jej terytorium".

– Często słyszałem, że nie wypada upominać się o sprawiedliwość dla ofiar zbrodni sprzed lat, kiedy trwa agresja zbrojna na wschodzie (...) Wyszliśmy z tej zaklętej narracji, demonstrując czynami wsparcie dla pełnoformatowego, pełnowartościowego zbliżenia Ukrainy z UE i NATO, którego nieodzowną częścią musi być uczciwa postawa wobec historii – dodał Cichocki.

Pytany o zadania na przyszłość, zaznaczył, że placówka w Kijowie będzie nadal prowadzić intensywne działania w obszarze gospodarczo-społecznym, "dla udrożnienia wymiany handlowej, likwidacji sztucznych, subiektywnych przeszkód w dostępie do rynku ukraińskiego dla polskich podmiotów".

Polscy dyplomaci dużo uwagi poświęcają też rodakom na Ukrainie.

– Upominamy się, kiedy mamy wrażenie, że ograniczane są ich prawa: do nauki w języku ojczystym, do wyrażania swoich uczuć religijnych. Chcemy, by strona ukraińska zaakceptowała to, że jej wielokulturowość, wieloetniczność jest jej przewagą, a nie problemem, zagrożeniem – kontynuował.

– Nie będę nigdy tworzył iluzji, że nie bolą nas pewne sprawy. (Ukraińscy partnerzy) pierwsi dowiedzą się ode mnie, że nie zgadzamy się w pewnych kwestiach, np. dotyczących krzywdzących zmian w oświacie, nadawania publicznym obiektom patronów odpowiedzialnych za wyrządzenie zła. Ale w tej rozmowie jestem zawsze uczciwy i dążę do rozwiązania problemu. Zawsze też przekazuję sygnały zaniepokojenia ze strony Ukrainy moim przełożonym w Polsce – wskazał ambasador.

– Nie jesteśmy państwem G7, nie należymy do formatu normandzkiego, ale byliśmy, jesteśmy i pozostaniemy sąsiadami Ukrainy zainteresowanymi żywotnie jej sukcesem – dodał Cichocki. Być może jesteśmy w codziennym dialogu trudni, bo domagamy się realnych zmian i chcemy, by za słowami też szły decyzje, ale wynika to z naszego zainteresowania realnym sukcesem Ukrainy - zapewnił ambasador.

legal_marine_390x100_gif_2020

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 35101,00 $ tona 1,01% 23 lip
 Cynk 2944,00 $ tona 0,82% 23 lip
 Aluminium 2492,00 $ tona 1,76% 23 lip
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.