Jakie są kluczowe wyzwania w przygotowaniu zespołów do realizacji projektów offshore i onshore wind? Na to pytanie odpowiedzieli specjaliści branży szkoleniowej podczas warsztatów, które odbyły się drugiego dnia konferencji Forum PSEW 2026.
Panel dyskusyjny poprowadził Łukasz Fajt, dyrektor operacyjny Vulcan Training & Consultancy, a jego gośćmi byli: Artur Ambrożewicz - prezes zarządu Vulcan Training & Consultancy, Konrad Ziembicki - Director of Operations Blades NAVITAS Renewables oraz Karol Mazurkiewicz - Sales Manager, Atlas Copco.
Dyskusję rozpoczął Artur Ambrożewicz, podkreślając, że jednym z najważniejszych wyzwań stojących dziś przed branżą jest skuteczny transfer wiedzy pomiędzy doświadczonymi specjalistami a osobami pracującymi w sektorze offshore.
- Jeszcze kilkanaście lat temu budowanie kompetencji w offshore było długim, wieloetapowym procesem. Na projektach realizowanych na morzu standardem było to, że na dziesięć osób na pokładzie aż osiem miało ponad dziesięcioletnie doświadczenie. Dziś takie doświadczenie posiadają zaledwie dwie osoby na dziesięć - wskazał.
Jak wyjaśnił, sytuacja ta jest konsekwencją kryzysu w branży oil & gas z 2014 roku, kiedy to setki specjalistów straciło pracę i odeszło z sektora, zabierając ze sobą cenne know-how.
- Obecnie kompetencje w morskiej energetyce wiatrowej budowane są zarówno w oparciu o ekspertów wywodzących się z sektora oil & gas, jak i nowe kadry. Dlatego tak istotne staje się efektywne przekazywanie praktycznej wiedzy osobom pracującym na morzu.
Jak zaznaczył Ambrożewicz, środowisko offshore jest wielokrotnie bardziej wymagające niż praca na lądzie - ryzyko jest tam nawet dziesięciokrotnie wyższe. W takich warunkach nie ma miejsca na błędy, a sprawny transfer wiedzy stanowi fundament bezpieczeństwa i jakości realizowanych projektów.
Konrad Ziembicki zwrócił uwagę na rosnące luki w systemie edukacji, podkreślając, że nie nadąża on za dynamicznym rozwojem technologii w branży offshore.
- Ogromnym wyzwaniem dla całego sektora jest tempo rozwoju technologicznego turbin, za którym nie nadąża kształcenie techników. Z roku na rok technologie stają się coraz bardziej zaawansowane. Dla porównania - w 1985 roku wielkość rotora wynosiła 17 metrów. Dziś turbiny, które będą instalowane na Baltic Power, osiągną 264 metry. To pokazuje skalę postępu, ale też wyzwania, jakie się z nim wiążą. Zmieniły się materiały, kompozyty i całe zaplecze technologiczne, a technicy często nie są wystarczająco przygotowani do pracy z tak zaawansowanymi rozwiązaniami - zaznaczył.
Jako przykład podał procedurę bezpiecznego zatrzymania turbiny firmy Vestas.
- Jeszcze kilka lat temu sprawnemu technikowi zajmowało to od 20 do 30 minut. Dziś, w przypadku turbin V164, proces ten może trwać nawet około dwóch godzin. Wynika to ze stopnia skomplikowania nowych technologii. Technik musi nie tylko znać kolejność czynności wykonywanych w systemie sterowania, lecz przede wszystkim rozumieć zasadę działania całej turbiny. Wymaga to wiedzy z zakresu hydrauliki, mechaniki i elektryki oraz umiejętności analizy złożonych procesów technologicznych - powiedział Konrad Ziembicki.
Do kwestii jakości kształcenia odniósł się również Artur Ambrożewicz,
wskazując na niedostosowanie infrastruktury edukacyjnej do realiów
współczesnej branży.
- Jako Vulcan Training & Consultancy zrealizowaliśmy projekt ze szkołą morską w Darłowie. Zaprosiliśmy 60 uczniów do naszego centrum szkoleniowego i przeprowadziliśmy dla nich zajęcia. Przy tej okazji odwiedziłem również ich szkołę. Warsztaty wyglądały dokładnie tak samo jak w czasach, gdy sam kończyłem edukację. Przez lata praktycznie nic się tam nie zmieniło, mimo że technologia zrobiła ogromny krok naprzód - podkreślił.
Zwrócił też uwagę na dużą przepaść pomiędzy światem młodych ludzi a realiami szkolnych pracowni.
- Wyobraźmy sobie młodego człowieka, który w domu korzysta z VR, nowoczesnych komputerów i na co dzień obserwuje dynamiczny rozwój technologii. A potem przychodzi do szkoły i w warsztacie spawalniczym widzi przestarzałe, ciężkie maski i sprzęt pamiętający poprzednie dekady. Trudno w takich warunkach budować nowoczesną wizję pracy i przyciągać młodych ludzi do branży - zaznaczył Artur Ambrożewicz.
Paneliści odnieśli się również do kwestii certyfikatów, zwracając uwagę, że ich realna wartość bywa często przeceniana. Podkreślali, że sam dokument nie gwarantuje kompetencji, a w praktyce często daje jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa.
- Aby technik mógł samodzielnie naprawić łopatę turbiny, potrzebuje kilku lat praktycznego doświadczenia. Tymczasem posiadanie certyfikatu może sugerować pełne przygotowanie do pracy, choć w rzeczywistości bez odpowiedniej praktyki nie przekłada się to na realne umiejętności. Certyfikaty często dają wrażenie, że ktoś jest w pełni gotowy do pracy, ale bywa to tylko pozorne poczucie pewności - podkreślali uczestnicy panelu.
Karol
Mazurkiewicz zwrócił uwagę, że choć nowoczesne rozwiązania stają się coraz
bardziej intuicyjne, nie oznacza to, że wymagania wobec techników
maleją. Wręcz przeciwnie - rosną.
- Technologia rozwija się w
kierunku większej intuicyjności i ograniczania ryzyka błędu, ale to nie
zwalnia technika z myślenia. On musi myśleć jeszcze więcej i dokładnie
rozumieć specyfikę zadania, którego się podejmuje. Co innego proste
prace serwisowe, a co innego wyjazd na konkretny projekt, czy pracę przy
określonym modelu turbiny. Do każdego zadania trzeba się odpowiednio
przygotować. Dlatego uważam, że dobrym rozwiązaniem jest szkolenie
techników na miejscu pracy, tak by byli oni przygotowani do działania na
konkretnych turbinach - zaznaczył.
Mazurkiewicz podkreślił też, że w celu bezpiecznej i skutecznej pracy technik musi nie tylko znać procedurę, ale także rozumieć cały proces i zasadę działania konkretnych systemów. Jako przykład podał sytuację sprzed kilku lat, która miała miejsce przy realizacji jednego z projektów wiatrowych firmy Vestas.
- Cztery lata temu przeprowadziliśmy szkolenie dla jednej ekipy. Później przyszła kolejna rotacja, ale jej członkowie nie pytali i nie zgłaszali, że czegoś nie wiedzą lub że coś jest nie tak. W efekcie uszkodzili sporo sprzętu i stracili dużo czasu. Dlatego uważamy, że do takich zadań trzeba się naprawdę solidnie przygotować - powiedział.
Forum PSEW 2026 to wydarzenie łączące operatorów wszystkich branż OZE, aby omówić najważniejsze wyzwania i szanse sektora – od decommissioningu, repoweringu, przez zarządzanie nadmiarem energii, predykcję awarii i regenerację komponentów, po magazyny energii i współpracę onshore/offshore.
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej to organizacja pozarządowa powstała w 1999 r. Jej działalność skupia się na rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce, zarówno na lądzie, jak i na morzu.
Wodór blisko morza. Orlen otwiera stację H2 w Gdyni
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
6
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy
Windar informuje o postępach w budowie szczecińskiej fabryki wież wiatrowych
ARP S.A. i PARP wzmocnią kompetencje przedsiębiorstw w ramach rozwoju offshore wind
TotalEnergies i partnerzy podpisli memorandum o współpracy w Syrii
Equinor świętuje transport nr 5000 ze złoża Gullfaks na Morzu Północnym