• <
mewo_2022

Odejście od rosyjskiego gazu utrudni konkurencja na rynku LNG. Języczkiem u wagi będzie Azja

13.04.2022 09:39
Strona główna Energetyka Morska, Offshore Odejście od rosyjskiego gazu utrudni konkurencja na rynku LNG. Języczkiem u wagi będzie Azja

Partnerzy portalu

Odejście od rosyjskiego gazu utrudni konkurencja na rynku LNG. Języczkiem u wagi będzie Azja - GospodarkaMorska.pl

W miarę dążenia europejskich gospodarek do celu zmniejszenia zależności od rosyjskiego gazu, Staremu Kontynentowi będzie coraz trudniej zwrócić się do Azji po zapasowe ilości błękitnego paliwa w perspektywie do 2025 roku. Jak ujął to Massimo Di Odoardo z grupy ekspertów ds. gazu Wood Mackenzie, aby zaspokoić przyszłe zapotrzebowanie na LNG w ciągu najbliższych kilku lat "Europa i Azja będą musiały ciągnąć za końce tego samego koca".

Choć tragedia ludzka jest niewątpliwie największym skutkiem wojny rosyjsko-ukraińskiej, jej globalne implikacje są szerokie i zróżnicowane, i duże straty odnotowują światowe gospodarki. Konflikt ten jest obecnie głównym czynnikiem zakłócającym geopolitykę, gospodarki krajów i rynki surowców. Unia Europejska, w tym Polska, planują odwrót od surowców importowanych z Rosji. Frans Timmermans, unijny komisarz ds. klimatu, powiedział, że „to nie jest łatwe, ale wykonalne", gdy Unia ogłosiła swój ambitny cel zmniejszenia importu rosyjskiego gazu o około dwie trzecie jeszcze w tym roku. Oznacza to zmniejszenie dostaw o około 100 mld m3. Optymizmu nie podzielają eksperci Wood Mackenzie, w tym Gavin Thompson, wiceprezes Wood Mackenzie ds. energetyki w regionie Azji i Pacyfiku. W uniezależnieniu pomogą dostawcy m.in. z USA, ale sytuacja na rynku gazu będzie zależała także od Azji i rosnące zapotrzebowania na gaz.

Ekspert podkreśla w najnowszym komentarzu, że zmniejszenie dostaw z Rosji o około 25 proc. jest generalnie bardziej realistycznym założeniem. Nastroje na rynku gazu w Europie widocznie się poprawiły, ponieważ łagodniejsza pogoda pomogła operatorom magazynów gaz zakończyć zimę na bardziej komfortowym poziomie zapasów niż początkowo się obawiano. Jednocześnie Europa kontynuuje działania na rzecz efektywności energetycznej, zwiększa dostawy rurociągami nierosyjskimi, opóźnia zamykanie elektrowni jądrowych i spala więcej węgla w sektorze energetycznym, ponieważ ceny gazu gwałtownie wzrosły. Przez Europę przechodzą także głosy opowiadające się za przyspieszeniem transformacji energetycznej.

LNG to kolejny atut w arsenale Europy. Obecnie Wood Mackenzie spodziewa się, że europejskie zapotrzebowanie na LNG wzrośnie w tym roku o 25 Mt (34 mld m3), a dostawy do Europy już teraz osiągają rekordowe wartości. Wzrost podaży LNG jest większy niż przewidywano, do czego przyczyniają się zarówno producenci maksymalizujący produkcję, aby skorzystać z wyższych cen, jak i sprawne uruchomienie nowych projektów terminalowych, w tym Calcasieu Pass w USA. Eksperci szacują, że w tym roku globalna podaż wzrośnie o 17 Mt, z czego około 10 Mt będzie pochodzić z USA. Administracja Bidena zobowiązała się do dostarczenia 11 Mt (15 mld m3) dodatkowego amerykańskiego LNG do UE w 2022 roku.

Jednak nawet przy wyższym imporcie LNG z USA i sprawnym gromadzeniu zapasów w okresie zimowym, Europa nadal będzie uzależniona od słabszego popytu w pozostałych częściach świata, aby uwolnić co najmniej 6 Mt (8 mld m3) dodatkowego wolumenu LNG w 2022 roku. Mowa przede wszystkim o Azji, gdzie komfortowa zima w północno-wschodniej Azji i zmniejszona aktywność odbiorców wrażliwych na ceny w tym regionie pomogły Europie zaimportować rekordowe ilości LNG w pierwszym kwartale. Jak długo jeszcze będzie trwała podobna sytuacja? Eksperci wskazują, że zaostrzony wyścig z Azją po LNG może utrudnić odejście od rosyjskiego gazu.

Europejscy i amerykańscy decydenci zaczęli omawiać kwestię przekierowania ładunków ze swoimi odpowiednikami w Azji na długo przed inwazją Rosji na Ukrainę. Azjatyccy nabywcy LNG wycofali się z rynku w miarę wzrostu zmienności cen. Po burzliwym 2021 roku odnotowywany jest wzrost popytu na LNG w Azji, jednak sam import LNG w pierwszym kwartale spadł o 10 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim z powodu łagodniejszej pogody zimą oraz zwiększonego wykorzystania węgla i ropy naftowej w związku z gwałtownym wzrostem cen spotowych LNG.

W efekcie w pierwszym kwartale tego roku azjatyckie zapotrzebowanie na LNG spadło do poziomu sprzed 2021 roku, przy czym Azja Północno-Wschodnia i Indie zaimportowały o 7 Mt mniej LNG niż w pierwszym kwartale 2021 roku. Sprzedawcy znaleźli dla tych wolumenów rynek w Europie będący w potrzebie. Wood Mackenzie oczekuje, że ta tendencja się utrzyma, a w 2022 roku import pozostanie na niezmienionym poziomie w stosunku do roku poprzedniego.

Jeszcze większe znaczenie dla europejskich ambicji w zakresie LNG w tym roku ma zastój na rynku LNG w Chinach. Chińscy nabywcy zostali wyraźnie spłoszeni wysokimi cenami. Ponadto produkcja krajowa osiąga dobre wyniki. Rośnie również import gazu rurociągowego, przy czym rosyjski gaz Power of Siberia jest obecnie najbardziej konkurencyjnym źródłem importu do Chin.

Jak długo jeszcze potrwa sytuacja na rynku, która jest w tym momencie korzystna dla Europy? Zapotrzebowanie Azji na LNG wzrośnie z 270 Mt w 2022 roku do ponad 300 Mt w 2025 roku. Ponieważ w tym okresie pojawią się jedynie niewielkie ilości nowych dostaw LNG, a decyzja Europy o uniezależnieniu się od Rosji jest już nieodwracalna, na rynku gazowym zapanuje ostra konkurencja.

Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

seaway7
ASTE_390X100_2021

Dziękujemy za wysłane grafiki.