mk
Polska Barka "Ewa" osiadła na mieliźnie przy brzegu rzeki w Holandii. Do zdarzenia doszło w sobotę rano około godziny 7:30, koło śluzy na kanale Zuid-Beveland. Na pomoc załodze natychmiast ruszyło kilka holowników i łódź patrolowa ochrony wybrzeża. Nikt nie ucierpiał w wyniku zdarzenia.
Aktualizacja: Około godziny 17, wraz z przypływem udało się uwolnić barkę z mielizny.
Niestety próba ściągnięcia statku rzecznego będzie możliwa dopiero wraz z przypływem w godzinach wieczornych. Około południa odpływ spowodował, że barka znalazła się zupełnie nad wodą. Istniało ryzyko, że konstrukcja barki może pęknąć. Pozbawiona wsparcia wody jednostka niebezpiecznie przechyliła się nad wodą. Na szczęście odnotowano jedynie dopuszczalne odkształcenie kadłuba.
Służby portowe wykorzystały moment kompletnego odsłonięcia barki do inspekcji konstrukcji. Sprawą zajęła się też policja. Próbują ustalić powód katastrofy - podaje portal omroepzeeland.nl
Polska barka płynie zeładowana złomem z Vlaardingen do Dunkierki. Mimo wypadku ruch statków w kanale nie został ograniczony. Jednostka mierzy 67 metrów długości i 7 metrów szerokości.
Premier Kanady rozmawiał z prezydentem USA. Tematy to NATO i obrona Arktyki
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Nowy etap służby Kormoranów. ORP Mewa dołączy do Stałego Zespołu Okrętów Przeciwminowych NATO
Zatopione fregaty. Rząd Niemiec chce zrezygnować z największego projektu w historii swojej marynarki wojennej?
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary