jk
Dzięki ćwiczeniu Baltops 17 jesteśmy wspólnie silniejsi i zjednoczeni wobec jednego celu, czyli zapobieganiu zagrożeniom – powiedział w środę na plaży w Ustce wiceadmirał Christopher Grady. Międzynarodowe manewry to największe w tym roku ćwiczenia na Bałtyku.
"Podczas Baltops 17 ćwiczymy obronę powietrzną, zwalczania okrętów podwodnych, wojnę minową oraz inne działania, które wpływają na gotowość jednostek ćwiczących" - zaznaczył dowódca Naczelnego Dowodzenia i Wsparcia Wojsk NATO wiceadmirał Christopher Grady. "Odbywające się na plaży w Ustce desantowanie wojsk wymagało ogromnej interoperacyjności wszystkich uczestników biorących w nim udział, zarówno z powietrza, lądu, jaki i morza" - dodał.
Pierwszym etapem działań w Ustce było zajęcie pozycji przez oddziały 7. Brygady Obrony Wybrzeża wyposażonej w transportery BWP-1. Wsparcia z powietrza udzieliło 11 statków powietrznych, m.in. F-16 oraz bombowców B-1 i B-52. Kolejnym etapem był desant wojsk przy udziale okrętów transportowych i poduszkowców. Na Bałtyku w tym czasie działało osiem okrętów, w tym dwa polskie transportowo-minowe.
"Baltops 17 to unikatowa możliwość realizacji zadań operacyjnych, a jednocześnie jest to doskonała możliwość rozwoju wspólnej taktyki" - podkreślił gen. dyw. pil. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Jego zdaniem, udział w manewrach to "kolejny etap rozwoju integracji wojsk gwarantujący bezpieczeństwo Polski".
"Mimo różnych nacji biorących udział w manewrach realizacja zadań jest wspólna. Świadczy to o tym, że nasze procedury narodowe są spójne z natowskimi, niezależnie od rodzaju sił zbrojnych" - dodał.
Ćwiczenia Baltops 17 rozpoczęły się 1 czerwca od działań portowych w Szczecinie i Świnoujściu z udziałem 40 okrętów wojennych z 14 krajów. Następnie odbyły się działania na pełnym morzu, polegające na desancie. Pierwszy desant żołnierzy przeprowadzono w Ventspils na Łotwie, drugi Putlos w Niemczech, a ostatni w Ustce w Polsce. Jednocześnie prowadzono szkolenia taktyczne z wykorzystaniem broni do zwalczania okrętów podwodnych oraz obrony przeciwlotniczej.
Baltops 17 to największe w tym roku międzynarodowe ćwiczenia na Bałtyku. Bierze w nich udział ponad 4 tys. żołnierzy, 50 okrętów oraz ponad 55 statków powietrznych. Na Bałtyku będą ćwiczyć jednostki z Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Holandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Polska występuje w roli państwa gospodarza.
Marynarka Wojenna RP skierowała do udziału w ćwiczeniu pięć trałowców, dwa okręty transportowo-minowe oraz jeden okręt podwodny.
Manewry odbywają się w rejonie Morza Bałtyckiego, na poligonach morskich Marynarki Wojennej RP, morskiej i lądowej części Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce. Ćwiczenia potrwają do 18 czerwca i zakończą się w niemieckiej Kilonii.
Organizatorem Baltops jest Dowództwo Morskich Sił Uderzeniowych i Wsparcia NATO (Naval Striking and Support Forces NATO - STRIKFORNATO).
W organizowanych od 1972 r. ćwiczeniach Baltops początkowo brały udział siły Sojuszu Północnoatlantyckiego. W 1993 r. do manewrów zostały zaproszone państwa z byłego bloku wschodniego, w tym również Polska. Od tego momentu ćwiczenie są organizowane w ramach programu Partnerstwo dla Pokoju.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników