PMK
Walka z piractwem na wodach Somalii nie jest tania dla członków światowej żeglugi. W zeszłym roku wydali oni aż 1,7 mld dolarów na walkę z tym zagrożeniem, o 400 mln dolarów więcej niż w 2015 roku.
Na tę kwotę złożyły się: wyższe stawki ubezpieczeń statków i ładunku, bezpośrednie wypłaty okupu, , koszty poniesione na ochronę osobową i materialną oraz działania marynarek wojennych w Zatoce Adeńskiej.
Mimo tych wydatków w zeszłym roku doszło do zmniejszenia się czujności armatorów, za czym poszło rezygnacja z części prywatnej ochrony statków. Zachęciło to piratów do wznowienia ataków, o czym świadczy, że w zeszłym roku doszło do 27 prób porwania załogi. W tym roku jedna z tych prób już zakończyła się powodzeniem, także zjawisko piractwa nasila się.
Nie dziwi to, biorąc pod uwagę, że tylko 31,5 proc. statków pływających na wodach Somalii miało ochronę osobistą - wynika z szacunków firmy doradczej Verisk Maplecroft.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty