PMK
Walka z piractwem na wodach Somalii nie jest tania dla członków światowej żeglugi. W zeszłym roku wydali oni aż 1,7 mld dolarów na walkę z tym zagrożeniem, o 400 mln dolarów więcej niż w 2015 roku.
Na tę kwotę złożyły się: wyższe stawki ubezpieczeń statków i ładunku, bezpośrednie wypłaty okupu, , koszty poniesione na ochronę osobową i materialną oraz działania marynarek wojennych w Zatoce Adeńskiej.
Mimo tych wydatków w zeszłym roku doszło do zmniejszenia się czujności armatorów, za czym poszło rezygnacja z części prywatnej ochrony statków. Zachęciło to piratów do wznowienia ataków, o czym świadczy, że w zeszłym roku doszło do 27 prób porwania załogi. W tym roku jedna z tych prób już zakończyła się powodzeniem, także zjawisko piractwa nasila się.
Nie dziwi to, biorąc pod uwagę, że tylko 31,5 proc. statków pływających na wodach Somalii miało ochronę osobistą - wynika z szacunków firmy doradczej Verisk Maplecroft.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
USA i Wielka Brytania chcą zorganizować konferencję w sprawie Cieśniny Ormuz
Chińska armia rozpoczęła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Cieśninie Tajwańskiej
Huti zatakowali saudyjski tankowiec na Morzu Czerwonym, załoga jest bezpieczna [WIDEO]
Portugalski okręt wyruszył na poszukiwanie zatopionego skarbu
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo
Portugalia ma swojego "Miecznika". Trzy nowe fregaty zbudują Włosi