Niecodzienne wezwanie otrzymała wczoraj Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. 10 mil od Kołobrzegu zauważono bowiem pływający bez załogi czerwony katamaran. Udało się już znaleźć właściciela jednostki, któremu statek zwyczajnie... uciekł.
- Katamaran zniósł wiatr, prawdopodobnie z przystani w Gąskach. Winne zapewne jest złe zacumowanie – usłyszeliśmy w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni.
Na miejsce wysłano jednostkę „Szkwał” z Kołobrzegu oraz statek należący do straży granicznej. Pojawił się tam też śmigłowiec, gdyż istniało ryzyko, że załoga statku wypadła za burtę. Na szczęście jednostka pływała zupełnie samotnie i została odholowana do Portu Kołobrzeg.
Teraz pozostaje tylko pytanie, kto pokryje koszty? Jeżeli bowiem katamaran nie jest ubezpieczony to jego właściciel może mocno finansowo odczuć skutki nieuwagi.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu