dk
Japońskie władze informują że plama ropy z tankowca "Sanchi" najprawdopodobniej nie dotrze do wybrzeży kraju.
Analizy przeprowadzone przez japońskich specjalistów wykazały że prądy morskie kierują zanieszczyszczenie w kierunku północnym, z dala od lądu. Według szacunków japońskiej strazy wybrzeża plama ma obecnie 27 kilometrów długości oraz 15 kilometrów szerokości. W jej pobliżu operują japońskie i chińskie jednostki starające się ograniczyć jej rozprzestrzenianie oraz stale monitorując kierunek w którym zmierza.
Zatonięcie iranskiego tankowca "Sanchi" jest największym tego typu wypadkiem od wielu lat. Katastrofa zaczęła się od kolizji z frachtowcem CF Crystal, 6 stycznia tego roku. W nastepstwie tego wydarzenia doszło do pożaru kóry trawił dryfującą jednostkę przez osiem kolejnych dni, aż do momentu jej zatonięcia. Mimo że znaleziono ciała tylko dwóch marynarzy pewnym jest że śmierć poniosła cała 32 osobowa załoga statku. Zbiorniki tankowca były wypełnione 136 tysiącami ton ropy która w następstwie kolizj, pożaru i zatonięcia jednostki wydostałoa się do morza.
MEDEVAC na Bałtyku. Śmigłowiec wysłano z pomocą na wycieczkowiec
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
De Grasse gotowy do służby. Marine nationale wzbogaca się o atomowy okręt podwodny
Promocja oficerska w Akademii Marynarki Wojennej