dk
Japońskie władze informują że plama ropy z tankowca "Sanchi" najprawdopodobniej nie dotrze do wybrzeży kraju.
Analizy przeprowadzone przez japońskich specjalistów wykazały że prądy morskie kierują zanieszczyszczenie w kierunku północnym, z dala od lądu. Według szacunków japońskiej strazy wybrzeża plama ma obecnie 27 kilometrów długości oraz 15 kilometrów szerokości. W jej pobliżu operują japońskie i chińskie jednostki starające się ograniczyć jej rozprzestrzenianie oraz stale monitorując kierunek w którym zmierza.
Zatonięcie iranskiego tankowca "Sanchi" jest największym tego typu wypadkiem od wielu lat. Katastrofa zaczęła się od kolizji z frachtowcem CF Crystal, 6 stycznia tego roku. W nastepstwie tego wydarzenia doszło do pożaru kóry trawił dryfującą jednostkę przez osiem kolejnych dni, aż do momentu jej zatonięcia. Mimo że znaleziono ciała tylko dwóch marynarzy pewnym jest że śmierć poniosła cała 32 osobowa załoga statku. Zbiorniki tankowca były wypełnione 136 tysiącami ton ropy która w następstwie kolizj, pożaru i zatonięcia jednostki wydostałoa się do morza.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"