ew
Będę wspierał polski przemysły zbrojeniowy tak, aby stał się najbardziej innowacyjny w tej części Europy – mówił w Kłodzku kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. Polityk zapowiedział też przywrócenie świadczeń dla wszystkich służb mundurowych, obniżonych na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej.
Kandydat Lewicy na prezydenta RP Robert Biedroń w środę podczas konferencji prasowej w Kłodzku (Dolnośląskie) podkreślał, że Polska musi mieć mocną, nowoczesną armię.
"Polska musi w integracji budować dziś mocne sojusze – sojusze transatlantyckie ze Stanami Zjednoczonymi, ale (…) jednocześnie budować drugą nogę, którą powinna być UE – integrować nasze siły wojskowe, bezpieczeństwa w ramach PESCO i wspólnych działań z UE" – mówił Biedroń. Polityk wskazał też na konieczność współpracy Polski w ramach Trójkąta Weimarskiego – z Francją i z Niemcami.
Biedroń powiedział, że 2 proc. PKB przeznaczane na polskie wojsko "musi być wydawane z głową". "Nie może być tak, że polska armia nie ma odpowiedniej jakości okrętów, że polska armia kupuje samoloty F35 bez przetargu i bez offsetu. To nie jest nasz interes narodowy, aby upychać kieszenie Donalda Trumpa i ogołacać przy tym polski przemysł zbrojeniowy, a do tego doprowadził PiS" – mówił Biedroń.
Kandydat Lewicy zadeklarował, że będzie wspierał polski przemysły zbrojeniowy. "Tam powinny trafiać innowacje tak, aby ten przemysł stał się najbardziej innowacyjnym przemysłem zbrojeniowym w tej części Europy" – powiedział.
Biedroń mówił też o konieczności budowy dobrze zorganizowanej cyberarmii. "Dziś największym niebezpieczeństwem dla Polski nie są żołnierze z karabinami, dziś największym zagrożeniem są cyberataki" – przekonywał.
Kandydat na prezydenta mówił również o "wielkiej niesprawiedliwości, która spotkała pracowników służb mundurowych". "Pierwszą taką grupą są przede wszystkim żołnierze Ludowego Wojska Polskiego, to 14 tys. bohaterów i bohaterek, którzy oddali swoje młode lata służbie narodowi – poświęcali się w czasie II wojny światowej i po wojnie, aby odbudowywać z gruzów nasz kraj" – mówił.
Biedroń wskazywał, że w 2016 r. – "decyzją ministra Antoniego Macierewicza, decyzją rządu PiS odebrano im w całej Polsce siedziby". "Zostali wyrzuceni z miejsc, w których mogli się spotykać" – mówił.
Polityk mówił też o tzw. ustawie dezubekizacyjnej, na podstawie której – jak wskazywał Biedroń – "odebrano emerytury i renty dziesiątkom tysięcy żołnierzy i ich rodzin". "To ustawa odbierająca prawa nabyte, oddzierająca z godności (…) dziesiątki tysięcy żołnierzy i pracowników służb mundurowych i ich rodzin” – mówił. To – jak mówił kandydat na prezydenta RP – "najczęściej dotknęło zwykł pracowników, którzy poświęcali się dla dobra ojczyzny".
Biedroń zadeklarował przy tym, że jeśli zostanie wybrany na urząd prezydenta RP, przywróci prawa nabyte dla wszystkich służb mundurowych.
Obowiązująca tzw. ustawa dezubekizacyjna obniżyła od 1 października 2017 r. emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Emerytury byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki