mk
To mogło skończyć się tragicznie. Na szczęście w samochodzie, który zsunął się do wody nie było nikogo. Do wypadku doszło w Australii podczas rejsu promem między wyspą Fraser a lądem.
To było pechowe rozpoczęcie roku dla właścicieli tego auta. W niedzielę, 1 stycznia, warty kilkadziesiąt tysięcy złoty SUV ześlizgnął się z rampy, wpadł do wody i zatonął w kilkadziesiąt sekund. W tle nagrania słychać zdenerwowanych pasażerów.
Rzeczniczka armatora potwierdziła zdarzenie. W sprawie wyjaśnienia przyczyn wypadku zostało wszczęte dochodzenie.
ORLEN inicjuje Baltic Energy Initiative. Firmy z regionu Bałtyku chcą wspólnie zabiegać o interesy energetyczne w UE
USA i Wielka Brytania chcą zorganizować konferencję w sprawie Cieśniny Ormuz
Chińska armia rozpoczęła ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji w Cieśninie Tajwańskiej
Huti zatakowali saudyjski tankowiec na Morzu Czerwonym, załoga jest bezpieczna [WIDEO]
Portugalski okręt wyruszył na poszukiwanie zatopionego skarbu
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo