Rumunia, Węgry, Gruzja i Azerbejdżan założyły spółkę w celu umiejscowienia pod Morzem Czarnym kabla, którym do Unii Europejskiej popłynie energia odnawialna z Kaukazu - powiadomiło w środę Radio Wolna Europa. Podjęciu tej decyzji sprzyja dążenie państw Europy Zachodniej, by odciąć się od dostaw energii z Rosji.
Kabel połączy Azerbejdżan - kraj, który może generować energię z farm wiatrowych na Morzu Kaspijskim - z UE poprzez Gruzję, Rumunię i Węgry.
Ministrowie tych czterech państw wyrazili we wtorek nadzieję, że rezultatem planowanej inwestycji będzie obniżenie cen energii. Szef rumuńskiego resortu energii Sebastian Burduja oświadczył, że projekt ma znaczenie strategiczne zarówno dla Bukaresztu, jak też innych państw UE. "We wschodnich regionach (naszego kraju) odbiorcy ponoszą w ostatnich miesiącach bardzo wysokie koszty, ponieważ produkcja nie jest wystarczająco zdywersyfikowana" - powiadomił.
Azerbejdżański minister energii Parwiz Szahbazow oświadczył, że wykorzystanie energii odnawialnej jest istotne w kontekście zmian klimatycznych, a podmorski kabel przyczynia się do bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Agencja AP powiadomiła, że do projektu może dołączyć również Bułgaria. (PAP)
os/ szm/
Fot. Depositphotos
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy