Holandia zapowiedziała 27 maja, że wyśle niszczyciel min na Morze Śródziemne. Co istotne, przewiduje też możliwość rozmieszczenia w rejon Cieśniny Ormuz, z myślą o zabezpieczeniu tej kluczowej przeprawy morskiej. W ten sposób może dołączyć do innych krajów, w tym Francji, Danii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch, które wysłały swoje siły morskie w ten rejon celem zapewnienia niezakłóconej żeglugi, po tym, jak po kilku tygodniach konfliktu wywołanego przez Izrael i USA przeciw Iranowi doszło do zaburzenia dostaw ropy i gazu z państw Zatoki Perskiej do odbiorców na całym świecie, ryzykując też dalszą destabilizacją regionu.
Z misją na Morze Śródziemne ma wyruszyć HNLMS Willemstad (M864), jeden z niszczycieli min belgijsko-holenderskiej serii typu Tripatite/Alkmaar, w służbie od 1989 roku. Jest aktualnie przygotowywany do misji, na którą ma wyruszyć w połowie czerwca br. Co istotne, rozmieszczenie może wydłużyć służbę tej jednostki, jako że cała seria jest w trakcie stopniowego wycofywania, nim zostaną zastąpione przez nowsze i większe okręty przeciwminowe typu City, budowane przez Naval Group dla Belgii i Holandii. Wspomniany okręt w 2027 lub 2028 roku miał zostać przekazany wraz z kilkoma innymi Bułgarii.
Czytaj więcej: Wielki transfer do Bułgarii. Holandia i Belgia przekażą 7 niszczycieli min
Władze Holandii przekazały, że okręt może zostać szybko skierowany w zagrożony rejon, o ile będzie wymagała tego sytuacja bezpieczeństwa. W razie podjęcia takiej decyzji byłby kolejnym, jaki potencjalnie byłby wysłany z misją przeciwminową. Przypomnijmy, że nieco wcześniej w ten newralgiczny rejon Wielka Brytania wysłała RFA Lyme Bay, sposobiony do roli "statku-matki" dla bezzałogowych pojazdów do zwalczania zagrożeń podwodnych.
Po tym jak konflikt wywołany przez Izrael i USA przeciwko Iranowi 28 lutego br. stanął w martwym punkcie z racji na trwające od 8 kwietnia zawieszenie broni (obie strony oskarżają się o jego nieprzestrzeganie), sytuacja pozostaje patowa. Szczególnym problemem dla światowej gospodarki jest umożliwienie ruchu morskiego przez Cieśninę Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim. Jej blokowanie przez Iran i groźby w postaci rozmieszczenia min morskich utrudniają przede wszystkim eksport z krajów regionu ropy i gazu, tym samym diametralnie wpływając na sytuację energetyczną w skali globalnej. Regularnie dochodzi do incydentów z udziałem tankowców. Co też istotne, konflikt jednoznacznie odsunął plany światowych przewoźników do powrotu na trasę morską Azja-Europa, prowadzącą przez Kanał Sueski, Morze Czerwone i Zatokę Adeńską, po tym jak pod koniec 2023 roku jemeńscy bojownicy Huti zaczęli, w ramach solidaryzowania się z Hamasem walczącym z Izraelem, atakować statki i okręty w regionie. Stąd też większość pokonuje tę trasę opływając Afrykę, co wpłynęło na wzrost kosztów transportu i wydłużenie podróży, jak i zakłócenia łańcuchów dostaw.
Także na Morzu Śródziemnym została zwiększona obecność sił morskich państw w ramach NATO i UE. Obok Holandii swoje okręty wysłały też Francja, Wielka Brytania i Niemcy, a aktywne mocno pozostają Włochy i Grecja. Jednostki te uczestniczą w międzynarodowych patrolach mających chronić transport morski przed zagrożeniami ze strony min morskich, dronów i ataków rakietowych. Przykładem tego było wysłanie okrętów celem zwiększenia obrony przeciwlotniczej Cypru.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby