• <
PGZ_baner_2025

Grecja ma apetyt na kolejne fregaty. Obok jednostek produkcji francuskich jest chętna na włoskie

06.10.2025 12:39 Źródło: Fincantieri
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Grecja ma apetyt na kolejne fregaty. Obok jednostek produkcji francuskich jest chętna na włoskie
Fot. MW Włoch

Pod koniec września w La Spezia miało miejsce, podczas wydarzenia pn. Seafuture, podpisanie wstępnego porozumienia grecko-włoskiego, którego celem jest sprzedaż dwóch okrętów Marynarki Wojennej Włoch (Marina Militare), fregat typu Carlo Bergamini, znanych też jako seria FREMM. Pośredniczyć ma w tym wykonawca budowy tych jednostek, koncern Fincantieri, który dostosuje je do wymagań i potrzeb nowego posiadacza. W tle jest też potencjalna sprzedaż zupełnie nowych okrętów serii.

Przedmiotem podpisanego 29 września porozumienia są dwie fregaty, ITS Carlo Bergamini (F 590) i ITS Virginio Fasan (F 591) wprowadzone do służby odpowiednio w 2012 i 2013 roku. Wydarzenie odbyło się odbyło w obecności ministrów obrony obu państw, włoskiego Guido Crosetto i greckiego Nikosa Dendiasa, a także szefa sztabu włoskiej marynarki wojennej, adm. Enrico Credendino. Włoski koncern przekazał, że ostateczna umowa obecnie także pakiet wsparcia, którym Fincantieri będzie w stanie zarządzać dzięki swojemu know-how i doświadczeniu w zakresie usług posprzedażowych. W grę wchodzą też dalsze zamówienia.

– Nasze najnowocześniejsze okręty wojenne stanowią uznaną na całym świecie platformę doskonałości i niezwykły instrument geopolitycznego eksportu. To wstępne porozumienie jest kolejnym dowodem na międzynarodowe znaczenie włoskiego systemu, zarówno w wymiarze militarnym, jak i przemysłowym, oraz potwierdza wagę i strategiczną siłę partnerstwa z włoską marynarką wojenną. Potwierdza ono również kluczową rolę Fincantieri we wzmacnianiu współpracy przemysłowej między krajami sojuszniczymi oraz we wspieraniu międzynarodowego rozwoju włoskiej obronności, umacniając pozycję Grupy jako lidera w europejskim przemyśle stoczniowym – skomentował wydarzenie Pierroberto Folgiero, dyrektor generalny i zarządzający Fincantieri.

Może wydawać się zaskakujące, że włoski rząd jest skłonny odsprzedać stosunkowo nowe okręty, które dopiero dochodzą do połowy planowanego czasu eksploatacji. Biorąc jednak pod uwagę planowaną modernizację floty oraz partnerstwo Rzymu i Aten, celem jest też stworzenie długotrwałej współpracy, która nie skończy się tylko na przekazaniu dwóch jednostek, ale najprawdopodobniej zamówieniu przez greckie władze zupełnie nowych. Wcześniej pozyskane, jako „rozwiązanie pomostowe” pomogą się wdrożyć kadrze morskiej do służby na jednostkach serii FREMM.

To nie pierwszy raz, gdy Włochy decydują się na tego rodzaju sprzedaż. W przeszłości odsprzedały dwie z budowanych, początkowo dla siebie, fregat typu Carlo Bergamini Egiptowi, Al-Galala (ex-Spartaco Schergat) i Bernees (ex-Emilio Bianchi). Pod nową banderą służą od 2020 i 2021 roku. W ubiegłym roku głośną transakcją, wartą miliard euro (czyli tyle co okręty budowane od zera) była sprzedaż dwóch patrolowców typu Thaon di Revel do Indonezji, gdzie jeden z okrętów był już zwodowany i przechodził nawet próby morskie. Obecnie ex- Marcantonio Colonna to KRI Brawijaya (320) już służy pod czerwono-białą banderą, ponadto trwają przygotowania nad przekazaniem KRI Prabu Siliwangi (321), czyli ex- Ruggiero di Lauria. Aby jednak nie powstała luka, włoski resort obrony domówił kolejne okręty patrolowe w miejsce sprzedanych.

Włoska polityka sprzedaży stosunkowo młodych, a także znajdujących się w budowie jednostek, ma tu także swój polski akcent. Koncern Fincantieir, początkowo nieoficjalnie, potem już publicznie ogłosił, że jest możliwość sprzedaży jednego z obecnie budowanych okrętów podwodnych serii U212NFS dla Polski, w ramach programu „Orka”, co gwarantuje znacznie szybsze dostarczenie pierwszej jednostki. Jako że pod trzy z nich położono już stępki, w razie wyboru włoskiej oferty jeden z nich byłby gotowy do zwodowania i prób morskich z polską załogą jeszcze przed 2030 rokiem.

Czytaj więcej: Najszybsza oferta w programie “Orka”? Zaskakująca propozycja z Włoch dla Polski

O tym, że Grecja jest zainteresowana zakupem wspomnianych fregat serii FREMM, pisaliśmy już w kwietniu tego roku. Mimo obciążeń budżetowych oraz już prowadzonych przedsięwzięć morskich Atenom bardzo zależy na wzmocnienie potencjału floty, która jak na rozmiary i sytuację gospodarczą państwa jest dość silna. Biorąc pod uwagę sytuację na Morzu Śródziemnym, w tym kryzys migracyjnym, a także cichą rywalizację z Turcją, pomimo że oba kraje są w NATO, Grecja szczególnie podkreśla znaczenie posiadanie silnej marynarki wojennej. To kwestia nie tylko polityki, gospodarki (liczne statki należące do greckich podmiotów) czy geografii, ale też historii. Nawiązując do antycznych tradycji morskich, greckie władze dążą do utrzymania roli państwa jako kluczowego państwa w regionie Morza Śródziemnego.

Czytaj więcej: Grecja chce wzmocnić flotę fregatami. Kupią używane od Włoch?

Aktualnie w skład Marynarki Wojennej Grecji (Πολεμικό Ναυτικό) wchodzi 13 fregat i choć to znaczna liczba, tak należy zauważyć, że 9 z nich to zbudowane latach 80-ych w Holandii jednostki typu Elli, a także cztery okręty typu Hydra, produkcji niemieckiej. Biorąc pod uwagę ich wiek jak i wyeksploatowanie, pojawia się pilna potrzeba zastąpienia ich, przy czym Ateny mają ambitny plan całkowitej wymiany trzonu swojej floty. Stąd Ateny decydują się nie tylko na fregaty produkcji włoskiej, ale też francuskiej.

Aktualnie trwają końcowe próby morskie pierwszej z czterech zaplanowanych fregat serii FDI, budowanych przez Naval Group, z zaangażowaniem greckich podmiotów morskich. Jeszcze w tym roku ma nastąpić przekazanie HS Kimon (F601). We wrześniu władze domówiły też czwarty okręt, wszystkie mają znaleźć się w służbie do 2029 roku.

Czytaj więcej: Grecja zamawia czwartą fregatę serii FDI. Zostanie nazwana na cześć słynnego, ateńskiego dowódcy morskiego

Transfer włoskich okrętów potrwa, biorąc pod uwagę ich aktywną służbę, niemniej przekazanie będzie miało miejsce do 2030 roku, w międzyczasie najpewniej ruszy budowa kolejnych fregat. Co istotne, rząd Włoch planuje także dla siebie zamówienie u Fincantieri jednostek z najnowszej konfiguracji, określanej jako FREMM EVO. W mediach wskazuje się, że podobnymi jest zainteresowana także Grecja, choć mowa też była o wariancie powstającym dla USA, znanym jako typ Constellation, który choć potężniej uzbrojony, jest też zdecydowanie droższą opcją. W dodatku, budowane w amerykańskiej stoczni Fincantieri, natykają się na problemy związane z dłuższym, niż pierwotnie zakładano, czasem budowy.

ITS Virginio Fasan, fot. MW Włoch


Fregaty serii FREMM to nowoczesne okręty wielozadaniowe, zaprojektowane wspólnie przez Francję i Włochy. Wspomniane ITS Carlo Bergamini i ITS Virginio Fasan weszły do służby w 2013 roku. Są w dobrym stanie technicznym i można rzec "ostrzelane", sprawdzone w ramach ćwiczeń i operacji morskich m.in. na Morzu Śródziemnym. Mają 144,6 metra długości i ok. 6 700 ton wyporności. Prędkość wynosi 27 węzłów, a przy zachowaniu wynoszącej 15 osiąga zasięg działania wynoszący 6 800 mil morskich. Załoga liczy 199 oficerów i marynarzy. Kombinowany napęd dieslowo-gazowy stanowią turbina gazowa 32 MW General Electric/Avio LM2500+G4, dwa silniki elektryczne 2,5 MW Jeumont Electric, cztery generatory wysokoprężne, dwa wały napędzające śruby napędowe o regulowanym skoku oraz pędnik dziobowy o mocy 1 MW.

W swoim wyposażeniu okręty posiadają aktywny układ skanowania elektronicznego Leonardo Kronos Grand Naval (MFRA), sonar holowany CAPTAS-4 i sonar kadłubowy UMS 4110 CL. Uzbrojenie stanowią system wyrzutni MBDA SYLVER A50 VLS dla 16 pocisków MBDA Aster 15 i 30, działo morskie Leonardo Otobreda 127/64 Vulcano, system artyleryjski obrony bezpośredniej Leonardo Oto Melara 76/62 mm Davide/Strales, dwa zdalne systemy uzbrojenia Leonardo Oto Melara/Oerlikon KBA 25/80 mm, osiem pocisków przeciwokrętowych MBDA Teseo\Otomat Mk-2/A, dwie potrójne wyrzutnie Leonardo (WASS) B-515/3 dla torped MU 90, a także dwa systemy broni sonicznej SITEP MASS CS-424. Każda jednostka tej serii ponadto posiada hangar na dwa śmigłowce np. SH90, a w skład załogi wchodzą piloci i obsługujący maszyny zespół naziemny.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.