• <
PGZ_baner_2025

Amerykański okręt transportowy przybył do Portu Gdynia. Kolejna wizyta USNS Red Cloud

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Amerykański okręt transportowy przybył do Portu Gdynia. Kolejna wizyta USNS Red Cloud
Fot. US Army

Do gdyńskiego portu wszedł okręt transportowy sił morskich USA, USNS Red Cloud. Wykonuje on ważne zadanie związane z transportem sprzętu i techniki wojskowej amerykańskich sił zbrojnych. Jednostka przybyła w nocy, 8 marca.

To już kolejny raz, gdy wspomniany okręt pojawia się w gdyńskim porcie, właściwie może go tam oglądać corocznie. Poprzednia wizyta miała miejsce we wrześniu ub.r. Tak jak poprzednio, obok zadań związanych z obsługą sprzętu US Army, pobyt posłuży uzupełnieniu zapasów, odprowadzeniu nieczystości i odpoczynku załogi. Jako że to jednostka pomocnicza oznaczona jako USNS (United States Naval Ship) w odróżnieniu od stricte bojowych USS (United States Ship) w swojej załodze liczącej w podstawowym wariancie 30 osób ma w większości cywilnych marynarzy. W zależności od celów misji udział wojskowych może zostać zwiększony i wtedy załoga staje się liczniejsza dwu- lub nawet trzykrotnie.

USNS Red Cloud (T-AKR 313) to jedna z dziewiętnastu dużych jednostek typu Roll-on/Roll-off (LMSR) należących do Wojskowego Dowództwa Morskiego (Military Sealift Command). W służbie jest od 2000 roku. Ma on 289,6 metra długości i 32,28 metra szerokości. Jego wyporność wynosi niemal 63 000 ton. W skład napędu wchodzą dwie turbiny gazowe GE LM2500-30 o łącznej mocy 47 072 kW od General Electric, co czyni ten okręt największym, jaki jest w ten sposób napędzany. Osiąga prędkość do niemal 25 węzłów i maksymalny zasięg 13 800 mil morskich.

Czytaj więcej: Kolejna jednostka sił morskich USA weszła do Portu Gdynia. Tym razem jest to USNS Red Cloud

Z racji na swoje przeznaczenie do transportu techniki wojskowej, okręt posiada pokłady wewnętrzne umożliwiające przyjęcie na swój pokład pojazdów o wadze ponad 13 000 ton, dla których przeznaczono powierzchnię wynoszącą 35 300 m2. Może transportować do 1000 różnych pojazdów, w tym ciężarowych i terenowych, gąsienicowych, a także czołgi lub transportery opancerzone. Dochodzi do tego zakwaterowanie dla maksymalnie 300 żołnierzy. W skład wyposażenia okrętu wchodzą też dwa żurawie, odpowiednio o długości 40 metrów i udźwigu 35 ton i 29 metrów i 55 ton. Co istotne, zwykle nie posiada uzbrojenia montowanego na pokładzie.

Obecność okrętów państw NATO w polskich portach przypomina o znaczeniu infrastruktury przybrzeżnej w systemie bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego oraz wschodniej flanki sojuszu. Zagrożenie dla infrastruktury morskiej, w tym energetycznej wpłynęło na zwiększenie aktywności flot państw NATO, choćby w przypadku trwającej od 2024 roku operacji pk. "Baltic Sentry". W przypadku jednostek amerykańskich przykładem są także zawinięcia okrętów bojowych, jak choćby niszczyciela typu Arleigh Burke, USS Bulkeley (DDG-84), którego można było oglądać dwukrotnie we wrześniu 2025 roku, gdy wchodził do Portu Gdynia.

Czytaj więcej: USS Bulkeley w całej okazałości. Tak prezentuje się amerykański niszczyciel

Wizyty jednostek transportowych wskazują na kluczowy aspekt transportu wyposażenia, uzbrojenia i techniki wojskowej, w tym pojazdów, jako że prowadzenie go drogą morską stanowi najbardziej efektywną formę. Przybywające do Polski dostawy czołgów dla Wojska Polskiego, amerykańskich Abramsów oraz południowokoreańskich K2 Black Panther także odbywają się w ramach transportu morskiego.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.