Wybór szwedzkiej oferty na okręty podwodne w ramach programu „Orka”, który miał miejsce w listopadzie ub.r., nie oznaczał, że przypieczętowano umowę w tej sprawie. Nim ruszą prace i zgodnie z obietnicą pierwsza jednostka trafi do polskich sił morskich, musi zostać podpisana umowa wykonawcza. W związku z tym Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało i wysłało do koncernu Saab wstępny projekt w tej sprawie.
Przypomnijmy, że w grudniu ub.r. miało miejsce podpisanie przez szefów obrony Polski i Szwecji Memorandum of Understanding (MoU), w którym zawarto główne cele strategicznej współpracy w oparciu o program pozyskania okrętów podwodnych programu „Orka”. Porozumienie w zamierzeniu jest drogowskazem dla obu rządów, wskazującym dalszy przebieg tego kluczowego dla polskiej Marynarki Wojennej przedsięwzięcia. Określało ramy przyszłej umowy, w tym także ilość okrętów i daty ich dostaw. Koszt przedsięwzięcia ma wynosić nawet 15 mld zł.
Przedmiotem zakupu są trzy okręty podwodne serii A26 (typ
Blekinge), a pierwszy ma trafić do polskiej Marynarki Wojennej do 2030 roku. Wykonawcą
jest stocznia Saab Kockums mieszcząca się w Karlskronie, którą odwiedziliśmy na
przełomie marca i kwietnia w ramach dziennikarskiej wizyty. Więcej o tym w tekście
pt. Szwedzka propozycja na program „Orka”. Zobaczyliśmy okręt podwodny, który Saab oferuje polskiej Marynarce Wojennej. Oprócz nowych jednostek umowa ma
dotyczyć też leasingu starszego, acz zmodernizowanego okrętu serii A17, HMS
Södermanland. Pozwoli to utrzymać zdolności wykonywania zadań i ciągłości
szkolenia kadr „podwodników”. W tej sprawie w ubiegłym tygodniu miała miejsce
wizyta kadry dowódczej polskich sił morskich w bazie szwedzkiej floty.
Jednostka jako rozwiązanie pomostowe ma trafić do marynarki wojennej w
przyszłym roku, co oznacza że już w br. powinno się rozpocząć intensywne
szkolenie przyszłej załogi.
Co istotne, zakup ma wiązać się z korzyściami dla polskiej branży technologicznej i okrętowej, opierając się też o kompleksowy zakup uzbrojenia dedykowanego okrętom serii A26 i logistyki. Już teraz polskie firmy, jak Famor czy HG Solutions są zaangażowane w dostawy wyposażenia dla dwóch jednostek typu Blekinge dla Królewskiej Marynarki Wojennej Szwecji (Svenska Marinen). W przypadku przeznaczonych dla Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów okrętów przewiduje się też wykorzystanie polskich podzespołów i komponentów w szwedzkich platformach uzbrojenia. Dzięki temu rodzimy przemysł obronny wzbogaci się o zdolności obsług, napraw i przeglądów okrętów i dedykowanego uzbrojenia w całym cyklu życia okrętów. Jednocześnie strona szwedzka zobowiązuje się do włączenia polskich podmiotów zbrojeniowych w proces produkcji uzbrojenia dla szwedzkiej armii, pozwalając tym samym na zwiększenie atrakcyjności i konkurencyjności.
Czytaj więcej: Morski local content z korzyścią dla Polski i Szwecji. Saab rozwija ofertę współpracy z branżą morską
Jak informuje „Rzeczpospolita” w tekście pt. Okręty podwodne płyną powoli, ale do celu, Agencja Uzbrojenia wysłała w tym miesiącu do koncernu
Saab istotne postanowienia umowy, co ma oznaczać przedstawienie wstępnego
projektu kontraktu. Nim w poł. marca ruszą szczegółowe negocjacje, strona
szwedzka ma zapoznać się z dokumentem. Umowa wykonawcza, po której mają ruszyć fizyczne
prace związane z dostarczeniem nowych okrętów, miałaby zostać podpisana do
końca I poł. tego roku, jeszcze w czerwcu.
Wielu komentatorów sceptycznie patrzy na przewidywane dostawy okrętów podwodnych. Wynika to z faktu, że dwie jednostki dla szwedzkiej floty, przyszłe HMS Blekinge i HMS Skåne, są w budowie odpowiednio od 2015 i 2021 roku, a obecne daty dostaw to 2031 i 2035. Pytaniem jest, jakie miałyby być daty dostaw z myślą o Polsce, a także kolejnych etapów budowy. Należy przy tym brać pod uwagę, że w ramach serii A26 wprowadzano już zmiany modernizacyjne, na życzenie szwedzkich władz, co podnosiło koszty i wymuszało zmiany projektowe. Do tego wsparcie w budowie miałyby zapewnić brytyjskie i polskie podmioty, stąd okręty budowane teraz miałyby powstać zdecydowanie szybciej. Wciąż jednak mowa o mniej niż czterech latach, a przekazany okręt musi przejść też próby eksploatacyjno-wojskowe, nim zostanie dopuszczony do wykonywania zadań zgodnie z przeznaczeniem. Informacje o procesie budowy oraz kolejnych dostawach najpewniej zostaną zaprezentowane wraz z podpisywaniem zaplanowanej na czerwiec umowy wykonawczej.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław