Morska energetyka wiatrowa może odpowiadać nawet za 21 proc. produkcji energii elektrycznej w Polsce w 2040 r. – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Bałtycka MEW-a. Zmiany modeli własności w morskiej energetyce wiatrowej”. Skala inwestycji stwarza ogromną szansę rozwojową, jednak jej realne wykorzystanie zależy od wzmacniania polskiej własności w projektach offshore.
Sektor morskiej energetyki wiatrowej w Polsce rozwija się dynamicznie. Do 2040 r. moc zainstalowana w morskich farmach wiatrowych może osiągnąć 11,8–16,1 GW, co przełoży się na 18–21 proc. udziału w krajowej produkcji energii elektrycznej. Oznacza to nie tylko istotny wkład w transformację energetyczną, lecz także szansę na przekształcenie Polski w hub portowy, montażowy i serwisowy dla południowej części Bałtyku.
Jak podkreślają autorzy raportu PIE, o tym, czy potencjał offshore wind przełoży się na trwałe korzyści gospodarcze, zdecydują modele własności realizowanych projektów. W pierwszej fazie wsparcia dominują rozwiązania konsorcjalne – polskie spółki energetyczne realizują inwestycje wspólnie z zagranicznymi liderami sektora w formule joint venture. W I fazie wsparcie przyznawane było na podstawie decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Pozytywne decyzje otrzymało 7 projektów o łącznej mocy do 5,9 GW, z czego 6 realizowane jest w oparciu o model konsorcjalny, w formule joint venture.
Druga faza wsparcia otwiera jednak przestrzeń do zwiększenia udziału kapitałowego polskich podmiotów, zarówno jako współwłaścicieli farm wiatrowych, jak i operatorów oraz dostawców usług w całym łańcuchu wartości.
– Struktura własności i sposób zarządzania projektami offshore mogą wzmacniać lub osłabiać społeczną legitymizację morskiej energetyki wiatrowej. Obserwowane od lat 90. odejście od lokalnej i rozproszonej własności na rzecz koncentracji kapitału w rękach międzynarodowych koncernów rodzi wyzwania dla krajowej kontroli nad rozwojem sektora – wskazuje Marianna Sobkiewicz, starsza analityczka zespołu energii w Polskim Instytucie Ekonomicznym.
Zdaniem PIE, kolejne etapy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej powinny być wykorzystane do "systemowego wzmacniania roli polskich przedsiębiorstw" – nie tylko jako partnerów kapitałowych, lecz także jako podmiotów budujących kompetencje operacyjne, technologiczne i serwisowe. To właśnie struktura własności zdecyduje, czy offshore wind stanie się jednym z filarów długofalowego rozwoju polskiej gospodarki.
Rozwój morskiej energetyki wiatrowej w Europie wiązał się z istotnymi zmianami technologicznymi i finansowymi. Średnia moc nowej turbiny wzrosła ponad trzykrotnie – z 2,9 MW w 2008 r. do 10,1 MW w 2024 r., a średnia moc nowo instalowanej farmy zwiększyła się ponad siedmiokrotnie. Jednocześnie na polskich farmach I fazy montowane są wiatraki o jeszcze większej mocy - nawet 14 - 15 MW
Jednocześnie zmieniły się modele finansowania. W latach 1990–2005 w Europie aż 86 proc. projektów offshore realizowanych było z udziałem podmiotów publicznych, podczas gdy w latach 2006–2020 odsetek ten spadł do 40 proc. Obecnie sektor offshore cechuje się najwyższym poziomem umiędzynarodowienia spośród technologii OZE – 76 proc. kapitału w projektach realizowanych w latach 2004–2022 pochodziło z transgranicznych przepływów finansowych.
Autorzy raportu podkreślają, ze Bałtyk ma wymiar strategiczny w rozwoju całej branży. Państwa regionu w ostatnich latach w przyspieszonym tempie odchodzą od importu rosyjskich paliw kopalnych; w kolejnych deklaracjach politycznych wprost wskazują morską energetykę wiatrową jako narzędzie wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego. Dla Estonii, Litwy i Łotwy istotnym czynnikiem jest odłączenie systemów elektroenergetycznych tych państw od Jednolitego Systemu Energetycznego Rosji w lutym 2025 r. i połączenie z obszarem synchronicznym Europy kontynentalnej (CESA). Rozbudowa mocy wytwórczych i infrastruktury przesyłowej na Bałtyku może wzmocnić integrację energetyczną Estonii, Litwy i Łotwy z państwami UE.
Morze Bałtyckie jest jednocześnie obszarem Europy, w którym kształtuje się nowy układ aktorów i modeli własności w offshore. Modele własności stosowane przez państwa nadbałtyckie w morskiej energetyce wiatrowej są wyrazem ich strategicznych działań i mogą nieść za sobą istotne konsekwencje polityczno-gospodarcze. Po pierwsze, decydują o tym, kto kontroluje strategiczną infrastrukturę energetyczną – czy są to krajowe przedsiębiorstwa energetyczne, czy raczej transnarodowe koncerny i inwestorzy instytucjonalni spoza sektora energetycznego. Po drugie, rozkład własności wpływa na dystrybucję korzyści ekonomicznych – od tego, kto jest udziałowcem projektów, zależy, gdzie trafiają zyski z eksploatacji, gdzie lokowane są inwestycje w porty, serwis i przemysł komponentów, a także jak kształtują się możliwości rozwoju lokalnych łańcuchów dostaw - napisano w raporcie PEI.
Wodór blisko morza. Orlen otwiera stację H2 w Gdyni
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
6
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy
Windar informuje o postępach w budowie szczecińskiej fabryki wież wiatrowych
ARP S.A. i PARP wzmocnią kompetencje przedsiębiorstw w ramach rozwoju offshore wind
TotalEnergies i partnerzy podpisli memorandum o współpracy w Syrii
Equinor świętuje transport nr 5000 ze złoża Gullfaks na Morzu Północnym