• <
PGZ_baner_2025

NATO prezentuje możliwości bezzałogowych pojazdów na Morzu Bałtyckim

rk

06.06.2025 16:43 Źródło: NATO MARCOM
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo NATO prezentuje możliwości bezzałogowych pojazdów na Morzu Bałtyckim
Fot. NATO MARCOM

Czerwiec upłynie wojskowym specjalistom na testach i pokazach możliwości, jakie daje wdrożenie do działań morskich NATO bezzałogowych pojazdów działających w każdej domenie. W zamierzeniu testy i demonstracje mają posłużyć przyspieszeniu ich integracji z okrętami i lotnictwem państw sojuszu, celem zwiększenia skuteczności prowadzonych operacji, jak choćby aktualnie trwającej pk. „Baltic Sentry”.

Działania eksperymentalne będą miały miejsce na całym Morzu Bałtyckim celem nabrania doświadczenia i analizy tego, jak najlepiej je wykorzystać w ramach działań morskich, by chronić żeglugę oraz nawodna i podwodną infrastrukturę, w tym energetyczną. Odbywa się to w trakcie dwóch największych przedsięwzięć morskich NATO, trwającej wciąż operacji pk. „Baltic Sentry”, mającej być odpowiedzią sojuszu na przypadki uszkodzenia podwodnych kabli i rurociągów oraz łamania prawa przez statki podejrzewanych o przynależność rosyjskiej „floty cieni”, a także ćwiczeń pk. „Baltops 2025”, w których bierze kilkadziesiąt okrętów, statków powietrznych i łącznie 9000 żołnierzy.

Planowane testy posłużą także jako przygotowanie do zaplanowanych na jesień corocznych ćwiczeniach z cyklu „Dynamic Messenger, które odbędą się na portugalskich wodach. Są one częścią inicjatywy innowacyjnej Task Force X NATO. Badania nad technologiami bezzałogowymi są przedsięwzięciem, które ma spajać partnerstwo Dowództwa Transformacyjnego Sojuszu (ACT), Dowództwa Morskiego (Allied Maritime Command, MARCOM), Centrum Badań i Eksperymentów Morskich (Centre for Maritime Research and Experimentation, CMRE) i uczestniczącymi państwami sojuszniczymi. Celem jest dostarczanie innowacji w postaci systemów autonomicznych i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, aby zwiększyć świadomość sytuacyjną sojuszu w zakresie ochrony morskich linii komunikacyjnych i podwodnej infrastruktury krytycznej. Z kolei Task Force X, skupiając się na dostarczaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych, odgrywa integralną rolę w dostarczaniu gotowych bezzałogowców do testów i integracji z siłami morskimi NATO.

Fot. Royal Navy


– Nadal skupiamy się na testowaniu zdolności Sojuszu do testowania i integrowania bezzałogowych systemów w sieciowym środowisku operacyjnym. Te próby koncentrują się na wynikach operacyjnych i wzmacnianiu spiralnego rozwoju zespołów innowacyjnych NATO i krajowych inicjatyw sojuszników. Naszym celem jest dostarczanie bezzałogowych systemów do Stałych Sił Morskich NATO z szybkością i skalą, w najbardziej odpowiednich środowiskach operacyjnych, dalej budując przewagę militarną sojuszu – powiedział brytyjski wiceadm. Mike Utley, dowódca MARCOM.

– Task Force X demonstruje responsywność NATO i wykorzystanie szybkich innowacji w celu wsparcia ochrony krytycznej infrastruktury podmorskiej na Morzu Bałtyckim. Wdrożona z niespotykaną dotąd szybkością po niedawnych przerwach w kablu, inicjatywa ta bezpośrednio wspiera działania Dowództwa Sojuszniczego poprzez łączenie Ulepszonych Działań Czujności z najnowocześniejszymi autonomicznymi systemami. Łącząc opłacalne rozwiązania masowe z wyjątkowymi możliwościami, nie tylko skuteczniej wykrywamy niezidentyfikowane statki, ale także zachowujemy cenne zasoby morskie na potrzeby misji priorytetowych. Umożliwia ona narodom natychmiastowe wdrożenie dostępnych komercyjnie technologii podwójnego zastosowania wraz z zaawansowanymi platformami opartymi na sztucznej inteligencji, tworząc warstwowy stały nadzór na poziomie kosztów, który wykaże determinację i przewagę operacyjną dzięki możliwościom federacyjnym. Sukces modelu – już zademonstrowany we wczesnych operacjach na Bałtyku – umożliwi narodom w kolejnym kroku rozszerzenie modelu na jeszcze szerszy parasol ochronny — przekazał francuski adm. Pierre Vandier, Naczelny Dowódca Sojuszniczy ds. Transformacji NATO.

Jak informują służby prasowe MARCOM, Task Force X wykorzystuje doświadczenia m.in. amerykańskiej jednostki, Task Force 66, aby sprawdzić i badać skuteczność bezzałogowych platform w zakresie zapewnienia stałego nadzoru, wykrywania i śledzenia potencjalnych zagrożeń oraz zwiększania świadomości sytuacyjnej. Inicjatywa ma na celu zwiększenie zdolności operacyjnych flot państw członkowskich, zapewniając jednocześnie integrację w ramach ogólnych ram NATO.

Podczas prowadzonych testów i demonstracji, CMRE rozmieści swoją morską jednostkę badawczą na Bałtyku celem śledzenia i nadzorowania planowanych scenariuszy oraz ich efektów. Z kolei ACT pokieruje dalszym rozwojem struktur i doktryn NATO, aby sojusznicze struktury oraz instytucje mogły poprawić swoje procedury i lepiej się odnajdywać w obliczu nowych wyzwań i zagrożeń. Choć często komentowane i analizowane metody walki z użyciem bezzałogowych pojazdów nawodnych i powietrznych podczas wojny na Ukrainie oraz kryzysu na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej dostarczają ogromu informacji i doświadczeń, tak w kwestii wykorzystania jak i zwalczania bezzałogowców, należy wziąć poprawę na warunki panujące na Bałtyku, kontekst sytuacyjny, a także potencjał sojuszniczych sił i ewentualnego przeciwnika (oficjalnie, gdyż w nienazwany sposób jest nim Rosja), by jak najlepiej poradzić sobie z zagrożeniami.

Bezzałogowy pojazd Głuptak, fot. Rafał Kamiński


Należy tu zaznaczyć, że wbrew przekonaniu wielu entuzjastów m.in. dronów, te nie udowodniły np. że Ukraina wygrywa z Rosją na Morzu Czarnym, a wdrażane rozwiązania systemowe, uzbrojenie oraz procedury (w tym i szkolenia) dowodzą, że siły zbrojne wyciągają wnioski. Obok wdrażania platform bezzałogowych testują coraz skuteczniejsze możliwości obrony przed nimi. Jednocześnie działają w myśl kooperacji, gdzie wykorzystując wzajemnie swoje zalety mają skuteczniej osiągać zamierzone cele. Przejawem tego jest choćby wysyłanie bezzałogowców do misji z pokładów okrętów i nadzorowanie ich tam, co jest dużo bardziej efektywne niźli ograniczanie się do kontroli z lądu. W dodatku są testowane rozwiązania umożliwiające odciążenie jednostek załogowych, tak choćby w identyfikacji i neutralizacji niebezpiecznych obiektów pod wodą, czy też transportu niedużych pakunków między okrętami drogą powietrzną.

Dron Sea Baby 2024 Awdijiwka, fot. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.