Czerwiec upłynie wojskowym specjalistom na testach i pokazach możliwości, jakie daje wdrożenie do działań morskich NATO bezzałogowych pojazdów działających w każdej domenie. W zamierzeniu testy i demonstracje mają posłużyć przyspieszeniu ich integracji z okrętami i lotnictwem państw sojuszu, celem zwiększenia skuteczności prowadzonych operacji, jak choćby aktualnie trwającej pk. „Baltic Sentry”.
Działania eksperymentalne będą miały miejsce na całym Morzu Bałtyckim celem nabrania doświadczenia i analizy tego, jak najlepiej je wykorzystać w ramach działań morskich, by chronić żeglugę oraz nawodna i podwodną infrastrukturę, w tym energetyczną. Odbywa się to w trakcie dwóch największych przedsięwzięć morskich NATO, trwającej wciąż operacji pk. „Baltic Sentry”, mającej być odpowiedzią sojuszu na przypadki uszkodzenia podwodnych kabli i rurociągów oraz łamania prawa przez statki podejrzewanych o przynależność rosyjskiej „floty cieni”, a także ćwiczeń pk. „Baltops 2025”, w których bierze kilkadziesiąt okrętów, statków powietrznych i łącznie 9000 żołnierzy.
Planowane testy posłużą także jako przygotowanie do zaplanowanych na jesień corocznych ćwiczeniach z cyklu „Dynamic Messenger, które odbędą się na portugalskich wodach. Są one częścią inicjatywy innowacyjnej Task Force X NATO. Badania nad technologiami bezzałogowymi są przedsięwzięciem, które ma spajać partnerstwo Dowództwa Transformacyjnego Sojuszu (ACT), Dowództwa Morskiego (Allied Maritime Command, MARCOM), Centrum Badań i Eksperymentów Morskich (Centre for Maritime Research and Experimentation, CMRE) i uczestniczącymi państwami sojuszniczymi. Celem jest dostarczanie innowacji w postaci systemów autonomicznych i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, aby zwiększyć świadomość sytuacyjną sojuszu w zakresie ochrony morskich linii komunikacyjnych i podwodnej infrastruktury krytycznej. Z kolei Task Force X, skupiając się na dostarczaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych, odgrywa integralną rolę w dostarczaniu gotowych bezzałogowców do testów i integracji z siłami morskimi NATO.
– Nadal skupiamy się na testowaniu zdolności Sojuszu do
testowania i integrowania bezzałogowych systemów w sieciowym środowisku
operacyjnym. Te próby koncentrują się na wynikach operacyjnych i wzmacnianiu
spiralnego rozwoju zespołów innowacyjnych NATO i krajowych inicjatyw
sojuszników. Naszym celem jest dostarczanie bezzałogowych systemów do Stałych
Sił Morskich NATO z szybkością i skalą, w najbardziej odpowiednich środowiskach
operacyjnych, dalej budując przewagę militarną sojuszu – powiedział brytyjski
wiceadm. Mike Utley, dowódca MARCOM.
– Task Force X demonstruje responsywność NATO i wykorzystanie szybkich innowacji w celu wsparcia ochrony krytycznej infrastruktury podmorskiej na Morzu Bałtyckim. Wdrożona z niespotykaną dotąd szybkością po niedawnych przerwach w kablu, inicjatywa ta bezpośrednio wspiera działania Dowództwa Sojuszniczego poprzez łączenie Ulepszonych Działań Czujności z najnowocześniejszymi autonomicznymi systemami. Łącząc opłacalne rozwiązania masowe z wyjątkowymi możliwościami, nie tylko skuteczniej wykrywamy niezidentyfikowane statki, ale także zachowujemy cenne zasoby morskie na potrzeby misji priorytetowych. Umożliwia ona narodom natychmiastowe wdrożenie dostępnych komercyjnie technologii podwójnego zastosowania wraz z zaawansowanymi platformami opartymi na sztucznej inteligencji, tworząc warstwowy stały nadzór na poziomie kosztów, który wykaże determinację i przewagę operacyjną dzięki możliwościom federacyjnym. Sukces modelu – już zademonstrowany we wczesnych operacjach na Bałtyku – umożliwi narodom w kolejnym kroku rozszerzenie modelu na jeszcze szerszy parasol ochronny — przekazał francuski adm. Pierre Vandier, Naczelny Dowódca Sojuszniczy ds. Transformacji NATO.
Jak informują służby prasowe MARCOM, Task Force X wykorzystuje doświadczenia m.in. amerykańskiej jednostki, Task Force 66, aby sprawdzić i badać skuteczność bezzałogowych platform w zakresie zapewnienia stałego nadzoru, wykrywania i śledzenia potencjalnych zagrożeń oraz zwiększania świadomości sytuacyjnej. Inicjatywa ma na celu zwiększenie zdolności operacyjnych flot państw członkowskich, zapewniając jednocześnie integrację w ramach ogólnych ram NATO.
Podczas prowadzonych testów i demonstracji, CMRE rozmieści swoją morską jednostkę badawczą na Bałtyku celem śledzenia i nadzorowania planowanych scenariuszy oraz ich efektów. Z kolei ACT pokieruje dalszym rozwojem struktur i doktryn NATO, aby sojusznicze struktury oraz instytucje mogły poprawić swoje procedury i lepiej się odnajdywać w obliczu nowych wyzwań i zagrożeń. Choć często komentowane i analizowane metody walki z użyciem bezzałogowych pojazdów nawodnych i powietrznych podczas wojny na Ukrainie oraz kryzysu na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej dostarczają ogromu informacji i doświadczeń, tak w kwestii wykorzystania jak i zwalczania bezzałogowców, należy wziąć poprawę na warunki panujące na Bałtyku, kontekst sytuacyjny, a także potencjał sojuszniczych sił i ewentualnego przeciwnika (oficjalnie, gdyż w nienazwany sposób jest nim Rosja), by jak najlepiej poradzić sobie z zagrożeniami.
Należy tu zaznaczyć, że wbrew przekonaniu wielu entuzjastów m.in.
dronów, te nie udowodniły np. że Ukraina wygrywa z Rosją na Morzu
Czarnym, a wdrażane rozwiązania systemowe, uzbrojenie oraz procedury (w
tym i szkolenia) dowodzą, że siły zbrojne wyciągają wnioski. Obok
wdrażania platform bezzałogowych testują coraz skuteczniejsze możliwości
obrony przed nimi. Jednocześnie działają w myśl kooperacji, gdzie
wykorzystując wzajemnie swoje zalety mają skuteczniej osiągać zamierzone
cele. Przejawem tego jest choćby wysyłanie bezzałogowców do misji z
pokładów okrętów i nadzorowanie ich tam, co jest dużo bardziej efektywne
niźli ograniczanie się do kontroli z lądu. W dodatku są testowane
rozwiązania umożliwiające odciążenie jednostek załogowych, tak choćby w
identyfikacji i neutralizacji niebezpiecznych obiektów pod wodą, czy też
transportu niedużych pakunków między okrętami drogą powietrzną.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty