Paweł Kuś
Jedna z 15-metrowych suwnic w weneckim porcie Marghera stanęła wczoraj w ogniu. Na miejscu interweniowały oddziały straży pożarnej i obrony cywilnej.
Ogień szybko ogarnął całą suwnicę, ale operatorowi maszyny udało się szybko uciec i nie odniósł on obrażeń. Sprzęt w czasie wypadku rozładowywał jedną z panamskich jednostek.
W gaszeniu pożaru brało udział osiem zespołów strażaków, w tym jednostki należące do portu. Był to swoisty wyścig z czasem, gdyż służby bały się, że ogień rozprzestrzeni się na obsługiwany przez suwnicę statek, wiozący produkty łatwopalne. Na szczęście udało im się ugasić pożar, zanim doszło do tragedii.
Nie jest jeszcze znana przyczyna pożaru, ale pierwsze doniesienia wskazują, albo na zwarcie elektryczne w suwnicy, albo przegrzanie silnika tej maszyny.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
4
Dwa niszczyciele min na Mierzei Wiślanej. Kanał dostępny dla okrętów
Iran: Będziemy musieli naliczać opłaty za usługi świadczone w cieśninie Ormuz
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową