ew
Naukowcy Akademii Morskiej w Szczecinie pracują nad projektem innowacyjnych konstrukcji worka dorszowego, redukujących ilość niewymiarowych ryb przy połowach dorsza bałtyckiego (w ramach Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze 2014-2020). Kierownikiem projektu jest dr hab. inż. Piotr Nowakowski, prof. AM.
Pod koniec czerwca w AM odbyło się seminarium podsumowujące dotychczas wykonane w tym projekcie prace. Udział w spotkaniu wzięli naukowcy Akademii Morskiej, a także ZUT, przedstawiciele firm i instytucji związanych z rybołówstwem oraz sami rybacy - łowiący dorsze w Bałtyku. Podczas seminarium zaprezentowano założenia projektu, przyjęte metody badawcze i zebrane dotychczas wyniki, świadczące o tym, jak bardzo zmieniła się w ostatniej dekadzie populacja tych ryb w Bałtyku. Uwaga uczestników skupiła się jednak na problemach związanych z poławianiem niewymiarowych ryb.
Opracowywane innowacyjne narzędzia - tj. worki dorszowe zmniejszające ilość niewymiarowych ryb w połowach - mają na celu przede wszystkim zwiększenie ich selektywności, tzn. opracowanie takich konstrukcji włoków, by móc jak najbezpieczniej łowić ryby o odpowiednich gabarytach.
Testowane obecnie rozwiązanie techniczne poprzez wyhamowanie prędkości wewnątrz worka podczas połowu, pozwala rybom niewymiarowym opuścić sieci odpowiednio wcześnie, by nie uszkodzić młodych osobników.
Do tej pory stosowane narzędzia są opracowane tak, by ryby niewymiarowe nie były odławiane, niestety, często uczestniczą w procesie bardzo długo, narażając się na zgubne skutki nadmiernej prędkości (zbyt szybko płynące ryby są narażone na zakwaszenie, prowadzące często do śmierci) aż do momentu wyciągania sieci na powierzchnię. To wtedy często dochodzi do nagłej dekompresji, której przykrym skutkiem jest uszkodzenie wnętrzności czy pęknięcie pęcherza pławnego. Ryba opuszczając sieć żyje, ale obrażenia, jakich doznała są na tyle poważne, że najczęściej w ciągu kilku dni czy tygodni umiera. W ten sposób tracimy bardzo wiele ryb, które mogłyby przeżyć i rozwijać się - to nawet 30% jednorazowego połowu.
Rozwiązanie opracowywane w projekcie pozwala uniknąć przykrych skutków dekompresji i nadmiernego zmęczenia: niewymiarowym osobnikom na szybkie opuszczenie sieci i przeżycie. To daje nadzieję na to, że populacja dorsza w Bałtyku odbuduje się i rozwinie.
W dalszych etapach projektu analizowana będzie też m.in. populacja dorsza bałtyckiego, jej różnorodność biologiczna, wielkość osobników i ich rozwój. To ważne, by rozwiązania systemowe wprowadzały prawdziwie zrównoważone rybołówstwo w Bałtyku, a także miały na uwadze rozwój dorszy, które muszą zdążyć nie tylko osiągnąć dojrzałość, ale też zwiększyć swoją masę, a co za tym idzie, potencjał całej populacji.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Start Kina Letniego Stogi przesunięty. Przyczyną warunki pogodowe
Dar Młodzieży w Nowym Jorku. Parada żaglowców i wyjątkowy jubileusz
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen
Pomorska Nagroda Muzealna za badania nad stratami wojennymi m.s. Piłsudski