Holenderska firma specjalizująca się w monitoringu i badaniach morskich, Ned Marine, rozszerza swoje możliwości inspekcyjne, wprowadzając usługi NDT z wykorzystaniem platform bezzałogowych. Nowa usługa, wykorzystująca zarówno pojazdy latające jak i pływające, ma umożliwić szybsze, bezpieczniejsze i bardziej wydajne inspekcje statków, instalacji morskich i obiektów przemysłowych, zarówno nad, jak i pod wodą, w tym w przestrzeniach zamkniętych.
Wykorzystanie bezzałogowców pozwala firmie Ned Marine przeprowadzać inspekcje wizualne i pomiary grubości (UTM) w obszarach trudno dostępnych za pomocą konwencjonalnych metod, takich jak rusztowania, dostęp linowy czy operacje nurkowe. Typowe zastosowania obejmują:
• Przestrzenie zamknięte na statkach (takie jak zbiorniki
balastowe i ładownie);
• Turbiny wiatrowe na morzu i lądzie;
• Magazyny zbiorników;
• Konstrukcje i instalacje przemysłowe.
Nowe usługi dronów mają być, jak podkreśla firma, w pełni zintegrowane z istniejącą ofertą, która obejmuje badania wizualne (VT), ultradźwiękowe pomiary grubości (UTM) i szczegółowe raporty z inspekcji. Łącząc dane wizualne, wyniki pomiarów i analizę cyfrową, klienci pozyskają w ten sposób pełny i wiarygodny przegląd stanu aktywów, co pozwala na lepsze planowanie konserwacji i ograniczenie ryzyka nieoczekiwanych awarii.
Dzięki temu posunięciu firma chce rozwinąć swoją ofertę jako kompleksowy dostawca usług inspekcyjnych, łącząc tradycyjne techniki NDT z zaawansowanymi technologiami inspekcji zdalnej. Ned Marine przeprowadza już inspekcje statków na całym świecie. Nowa usługa jest skierowana do klientów z Holandii i innych krajów europejskich.
– Jesteśmy bardzo dumni z wprowadzenia tej nowej usługi. Integrując technologię dronów powietrznych i ROV z naszymi usługami NDT, możemy umożliwić naszym klientom dalsze skrócenie przestojów i podejmowanie bardziej świadomych decyzji dotyczących konserwacji. Fakt, że nasi inspektorzy mogą teraz również pracować zdalnie, z danymi w czasie rzeczywistym dostępnymi na całym świecie, również dodaje wartości: ta metoda usprawnia proces decyzyjny i ułatwia płynniejszą współpracę między operatorami statków, inspektorami i zespołami technicznymi – powiedział Leo Zwagemaker, dyrektor handlowy w Ned Marine.
Eliminując potrzebę stosowania rozbudowanego sprzętu dostępowego i zmniejszając narażenie ludzi na niebezpieczne warunki, te inspekcje mogą być przeprowadzane znacznie szybciej, licząc czas na ich realizację w godzinach, a nie dniach. Czas inspekcji może zostać skrócony nawet czterokrotnie, a całkowite koszty mogą być znacznie niższe w porównaniu z tradycyjnymi metodami. Minimalizuje to przestoje operacyjne, co jest szczególnie istotne w przypadku pełnomorskich kontenerowców i tankowców.
Oprócz usług związanych z wykorzystaniem dronów, Ned Marine oferuje od teraz również podwodne inspekcje z wykorzystaniem zdalnie sterowanych pojazdów (ROV), zdolnych do operowania na głębokości do 300 metrów. Stanowi to praktyczną i ekonomiczną alternatywę dla tradycyjnych operacji nurkowych. Zdalnie sterowane pojazdy zapewniają transmisję wideo na żywo w wysokiej rozdzielczości i szczegółowe dane z inspekcji, wspierając inspekcje podwodnej części kadłuba, oceny ochrony katodowej, monitorowanie stanu konstrukcji, czy też badania przed dokowaniem.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Horyzont II opuszcza Gdynię. Statek badawczy UMG rusza na Spitsbergen
„MorzeAI” – konferencja o zastosowaniach danych i sztucznej inteligencji w gospodarce morskiej
3. Konwencja Kobiet Branży Morskiej "Bezpiecznie w Żegludze"
Statek Greenpeace rozpoczyna misję badawczą w Arktyce
Międzynarodowe szkolenie nawigatorów w PGZ Stoczni Wojennej. Spotkanie użytkowników systemu ECPINS
Dar Młodzieży w rejsie do USA pokona ok. 12 tys. mil morskich