Celem rządu jest zakończenie budowy pierwszego bloku pierwszej elektrowni jądrowej w 2035 r. - poinformował w środę pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Maciej Bando. Zastrzegł, że koniec budowy nie oznacza uruchomienia reaktora.
Jak powiedział Bando na II Kongresie Energetyki Jądrowej organizowanym przez Izbę Gospodarczą Energetyki i Ochrony Środowiska, termin ten jest oparty o deklaracje konsorcjum Westinghouse-Bechtel, które ma budować elektrownię.
„My stawiamy konkretny cel: budowa pierwszego bloku ma być zakończona w 2035 r. Zakończenie procesu budowy nie jest jednoznaczne z uruchomieniem reaktora” - oświadczył Bando. „Na to potrzebujemy kilku miesięcy, do roku” - wyjaśnił. Ale - jak podkreślił, cyklicznie co rok ma odbywać się oddawanie kolejnego reaktora.
Projekt pierwszej elektrowni przewiduje, że będzie się składać z trzech bloków z reaktorami Westinghouse AP1000.
Pełnomocnik powtórzył, że w obecnym harmonogramie wylanie pierwszego tzw. betonu jądrowego pod pierwszy reaktor ma nastąpić w 2028 r.
Mówiąc o kosztach stwierdził, że dziś można się opierać co najwyżej „na bardzo dużej estymacji”. Przypomniał, że aby pierwszy beton mógł się pojawić w 2028 r., trzeba do tego czasu wybudować dodatkową infrastrukturę: drogi, linie kolejowe i energetyczne czy pirsu.
wkr/ pad/
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
PGE Baltica buduje łańcuch dostaw dla kolejnych projektów morskich farm wiatrowych
Kanada uruchamia nowy projekt ropociągu na zachodnie wybrzeże. Przepustowość to 1 mln baryłek dziennie
Gaspol: rola biogazu w gospodarce będzie rosła. Dziś to niewielki segment, ale z potencjałem
Azbest w brytyjskich turbinach wiatrowych na morzu. Ich części pochodzą z Chin
Energa Wytwarzanie umacnia kompetencje w energetyce wiatrowej na lądzie
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej