Skrajnie prawicowa niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec, która ma spore szanse na zwycięstwo w wyborach do lokalnego parlamentu w Saksonii-Anhalcie, postuluje ocieplenie relacji z Rosją, zaprzestania pomocy Ukrainie i przywrócenia działania gazociągu Nord Stream.
Alternatywa dla Niemiec (AfD) w Saksonii-Anhalcie domaga się zmian w polityce wobec Rosji. Pośród postulatów tego ugrupowania, które przoduje w sondażach w tym landzie przed wyborami do lokalnego parlamentu, są też zaostrzenie polityki migracyjnej, odwołanie sankcji wobec Rosji, zaprzestanie pomocy Ukrainie i reaktywacja rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream.
AfD przyjęła 23 stycznia projekt programu przed wrześniowymi wyborami do lokalnego parlamentu – landtagu. Musi on być jeszcze zatwierdzony przez delegatów partii na zjeździe w Magdeburgu, który zaplanowano na kwiecień. W programie Rosja jest nazywana "partnerem". Partia uznaje pomoc dla Ukrainy za błąd ze strony Niemiec, domaga się odwołania sankcji przeciwko Rosji argumentując, że "bardziej szkodzą tym, którzy je nałożyli". AfD chce odesłania ukraińskich uchodźców do kraju. W dokumencie nie pada hasło "wojna", mowa jest natomiast o "konflikcie w Ukrainie".
Jednym z postulatów jest przywrócenie działania rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream, który został wysadzony we wrześniu 2022 roku. Według niemieckiego śledztwa sabotażu dokonali Ukraińcy. Jeden z nich został zatrzymany we Włoszech, doszło do jego ekstradycji do Niemiec. Jest obecnie osadzony w jednym z tamtejszych aresztów. Drugiego podejrzanego mężczyznę zatrzymały polskie służby we wrześniu zeszłego roku. Sąd w Warszawie odmówił jego ekstradycji do Niemiec, a następnie zwolnił z aresztu. Rozpatrujący sprawę sędzia Dariusz Łubowski stwierdził, że wniosek władz niemieckich nie zasługuje na uwzględnienie, a jego zadaniem nie jest stwierdzenie, czy oskarżony faktycznie dokonał zarzucanego mu czynu, ale czy może on stanowić podstawę do wykonania europejskiego nakazu aresztowania. Finalnie przekazał, że "sąd polski nie dysponuje w tej sprawie żadnymi dowodami, albowiem strona niemiecka przesłała jedynie bardzo ogólne informacje".
Do sprawy tej odniósł się nawet premier Donald Tusk, który stwierdził, że "jest kilka oczywistych powodów, dla których państwo polskie nie jest zainteresowane tym, żeby ścigano tych, którzy walczą z Rosją". Dodał jednak, że na końcu decyduje o wszystkim sąd rozpatrując europejskie przepisy. Tusk przypomniał także, że zdaniem Polski "prawdziwym problemem była budowa Nord Stream 2, a nie jego wysadzenie, jakkolwiek te słowa brzmią brutalnie i jak mogą denerwować niektórych Niemców".
W przeprowadzonym w październiku przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Radia ZET sondażu, czy Polska powinna wydać niemieckim służbom Ukraińca podejrzewanego o wysadzenie Nord Stream, odpowiedzi "raczej nie" oraz "zdecydowanie nie" udzieliło łącznie 49,2% ankietowanych. "Zdecydowanie tak" oraz "raczej tak" odpowiedziało 28%.
Nowy program AfD to nie pierwszy raz, kiedy partia ta zajmuje prorosyjskie stanowisko w sprawie Nord Stream. Przed kilkoma dniami poseł tej partii Kay Gottschalk stwierdził, że Polska powinna wypłacić Niemcom reparacje za "współudział". Zapowiedział też, że jeśli zostanie ministrem finansów, to będzie o to zabiegał. Gottschalk wyliczył, że reparacje powinny oscylować w okolicy 1,3 bln euro. Swój wpis na portalu X zakończył zdaniem "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni" i opatrzył flagą polski oraz niebieskim sercem – kolorem AfD. Wcześniej, przy okazji odmowy przez polski sąd ekstradycji podejrzanego Ukraińca do Niemiec, Gottschalk wzywał do wstrzymania Polsce środków unijnych.
AfD coraz odważniej zdobywa kolejne przyczółki w niemieckiej polityce. O ile na poziomie federalnym partia była izolowana, to na poziomie landów, szczególnie na wschodzie kraju, cieszy się coraz większym poparciem. Saksonia-Anhalt może być pierwszym landem, w którym partia ta przejmie władzę.
W nowym programie partii znalazły się też inne, stricte konserwatywne postulaty. AfD planuje program reemigracji wzorowany na amerykańskim – budowę ośrodków dla ubiegających się o azyl na obrzeżach miast i zobowiązanie ich do pracy. W ramach programu uchodźcom konfiskowane mają być wartościowe przedmioty, w tym pieniądze. Mają one być użyte do finansowania ich pobytu w ośrodkach w czasie postępowania o udzielenie azylu. Partia chce też zaostrzenia prawa aborcyjnego, ale również ograniczenia dotacji dla kościołów. Wsparcie finansowe ma być udzielane jedynie organizacjom o "patriotycznym profilu".
Obecnie w Saksonii-Anhalcie rządzi koalicja CDU z SPD, a premierem od 2011 jest Chadek Reiner Haselhoff. W ostatnich wyborach jednak AfD zajęła drugie miejsce zdobywając 20,8% głosów. Najnowsze sondaże z jesieni 2025 roku dają jej jednak aż 40% głosów i zdecydowane prowadzenie przed CDU i resztą ugrupowań. W takim przypadku AfD brakowałoby zaledwie pięciu mandatów do absolutnej większości w lokalnym parlamencie. Pozostałe ugrupowania odmawiają współpracy z tą partią ze względu na jej radykalne postulaty.
fot. Depositphotos
Wodór blisko morza. Orlen otwiera stację H2 w Gdyni
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
6
Europa - kryzys energetyczny na własne życzenie. Gra z Katarem i Rosją w ruletkę
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy
Windar informuje o postępach w budowie szczecińskiej fabryki wież wiatrowych
ARP S.A. i PARP wzmocnią kompetencje przedsiębiorstw w ramach rozwoju offshore wind
TotalEnergies i partnerzy podpisli memorandum o współpracy w Syrii
Equinor świętuje transport nr 5000 ze złoża Gullfaks na Morzu Północnym