Wzrost zagrożenia ze strony Chin oraz zmiana polityki obronnej władz USA z myślą o Oceanie Spokojnym i azjatyckim teatrze działań sprawiły, że kluczową bazę morską w Pearl Harbor przez kolejne lata czeka szereg dalszych modernizacji. Celem jest uczynienie jej nie tylko lepiej bronionej, ale też zdolnej do obsługi najpotężniejszych okrętów w arsenale marynarki wojennej. Wśród nich znajda się wyjątkowe jednostki, niszczyciele typu Zumwalt, uzbrojone w broń hipersoniczną.
Zgodnie z informacjami podanymi przez media, a także Departament Wojny oraz NAVSEA, infrastruktura portowa podlega gruntownej modernizacji, aby mogły w niej stacjonować znaczne siły morskie. Wiąże się to zarówno z ich obsługą, jak i bezpieczeństwem.
Choć w bazie będą stacjonować także okręty podwodne z napędem jądrowym typu Virginia, szczególne emocje wzbudziła informacja, że do Pearl Harbor, do poł. 2028 roku, przybędą wszystkie trzy niszczyciele typu Zumwalt. Wyróżniające się nietypowym wyglądem, przywodzącym na myśl kosmiczne okręty z science-fiction, są też potężnie uzbrojone, jednocześnie podlegają gruntownej modernizacji, aby wykorzystywać jedną z najpotężniejszych obecnie form uzbrojenia, w postaci pocisków hipersonicznych. Taki arsenał ma świadczyć zarówno o gotowości do obrony, ale też świadczyć o zdolnościach ofensywnych i utrzymywaniu przewagi USA w domenie Indo-Pacyfiku.
Niszczyciele rakietowe typu Zumwalt to jedne z najnowocześniejszych i najdroższych okrętów w arsenale US Navy. Pierwszy okręt z tej serii kosztował blisko 7 mld dolarów, przekraczając planowany budżet ponad dwukrotnie. Pierwotnie planowano łącznie 32 okręty tego typu, ale z powodu politycznych decyzji odnośnie zmian koncepcji wykorzystania sił zbrojnych, a także kosztów całego programu, został on ograniczony do jednostki prototypowej i dwóch seryjnych. Dwa pierwsze, USS Zumwalt (DDG 1000) i USS Michael Monsoor (DDG 1001) rozpoczęły służbę operacyjną odpowiednio w 2020 i 2024 roku. Zwodowany w 2018 roku USS Lyndon B. Johnson (DDG-1002) ma do nich dołączyć w 2027 roku.
Długość jednostki tej serii wynosi 190 metrów, szerokość
24,6 metra, a zanurzenia sięga 8,4 metra. Wyporność całkowita to ponad 15 000
ton. Maksymalna prędkość okrętu to 30 węzłów. Niszczyciele te charakteryzują
się przebijającym fale kadłubem typu tumblehome o konstrukcji stealth,
zapewniającym też skuteczną ochronę przed wykryciem na radarze. Pomimo tych
rozmiarów załoga niszczyciela liczy zaledwie 142 oficerów i marynarzy, co
świadczy o znacznej automatyzacji wyposażenia. Do swoich działań załoga
wykorzystuje radar wielofunkcyjny (MFR) AN/SPY-3. Najpotężniejsze uzbrojenie
jest przechowywane w wyrzutniach znajdujących się w 20 modułach MK 57 VLS, a
każda z nich pozwala na użycie czterech pocisków przeciwokrętowych i
przeciwlotniczych RIM-162 Evolved Sea Sparrow Missiles (ESSM) lub pojedynczego
pocisku manewrującego Tomahawk. Resztę wyposażenia stanowiły dwie armaty
morskie 155 mm (przed modernizacją i wymianą na Conventional Prompt Strike) i
dwa karabiny maszynowe MK 46 Mod 2 30 mm.
Okręty tego typu są zdolne do wykonywania szeregu misji związanych z odstraszaniem, demonstracją siły i kontrolą morza, wykorzystując w tym celu zaawansowaną technologię bojową i uzbrojenie. Wśród nowatorskich rozwiązań zastosowanych na tych jednostkach znajduje się elektryczny układ napędowy, stworzony z myślą o ekologii i dekarbonizacji branży morskiej, która sięga także tej okrętowej. Składają się na niego dwie turbiny gazowe Rolls-Royce MT30 (35,4 MW każda), napędzane przez generatory elektryczne Curtiss-Wright. Ponadto wyposażenie siłowni okrętowej stanowią dwa turbogeneratory Rolls-Royce RR4500 i dwa pędniki napędzane silnikami elektrycznymi. Wszystkie razem wytwarzają moc 78 MW.
Dzięki swojemu uzbrojeniu niszczyciele typu mają być zdolne do wykonywania szeregu misji odstraszania, projekcji siły, kontroli morskiej oraz dowodzenia. jednocześnie umożliwiając siłom morskim USA rozwój i dostosowanie do nowych wyzwań w dynamicznie zmieniającym się świecie. Pociski hipersoniczne C-HGB mają zapewniać zabójczą precyzję i element zaskoczenia, dzięki osiąganej prędkości wynoszącej 17 Machów oraz zasięgowi wynoszącemu ponad 2700 km. Dzięki temu, po wyposażeniu wszystkich okrętów typu Zumwalt w to uzbrojenie, będą mogły razić cele znajdujące się setki kilometrów w głąb lądu.
Jak informował portal Naval News, prace budowlane w bazie Pearl Harbor posłużą stworzeniu infrastruktury pozwalającej tak na cumowanie, jak i obsługę serwisową zarówno niszczycieli typu Zumwalt, jak i okrętów podwodnych typu Virginia. Mają się rozpocząć w 2026 roku, a nabrzeża i zakłady portowe będą gotowe do swoich zadań planowo od poł. 2028 roku. Pojawia się też pytanie, czy również miejscowe zakłady stoczniowe otrzymają sprzęt związany z przyszłymi serwisami, w tym też pozyskają kompetencje związane z np. produkcją części zamiennych. Oznacza to zarazem pracę dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów z branży stoczniowej.
Przemieszczenie wielu potężnych okrętów na Pacyfik wpisuje się w ogłoszone przez administrację prezydenta Donalda Trumpa oraz szefa Pentagonu, Petera Hegsetha, plany związane ze zwiększaniem obecności USA w domenie Indo-Pacyfiku. Wiąże się to również z pogłębianiem współpracy z tamtejszymi państwami, która tak jak USA, mają mniej lub bardziej napięte relacje z Państwem Środka. Dotyczy to szczególnie Australii, Filipin, Japonii i Korei Południowej. Choć w grę wchodzi też demonstracja sił wobec Rosji, Korei Północnej czy też Iranu, istnieje wciąż obawa, że przenoszenie potencjału zbrojnego w ten rejon doprowadzi, jak przypuszcza wielu specjalistów i komentatorów, do ograniczenia obecności amerykańskiej armii w Europie. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji państwa UE i NATO obawiają się, że siły zbrojne USA nie zapewnią systemu odstraszania czy wsparcia obronnego w obliczu prowokacji i gróźb Kremla.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami