Problemy administracyjne, przeciągające się procedury, rozbudowane ponad miarę prawo z jednej strony, z drugiej coraz częstsze sukcesy polskich firm na zagranicznych rynkach i coraz lepsza kondycja polskiej gospodarki. A wszystko to na tle geopolitycznego chaosu i niestabilności na rynkach. Debata otwarcia Europejskiego Kongresu Gospodarczego miała rozrysować obecną sytuację Polski i Europy oraz umiejscowić w niej najważniejsze zadanie – transformację energetyczną.
Otwarcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego odbyło się na głównej scenie słynnego katowickiego Spodka. Po wystąpieniach organizatorów oraz Jerzego Buzka, który stwierdził, że „musimy nauczyć się żyć w świecie zupełnie innym” i że nastąpił „koniec niezwykłej dywidendy pokoju” przyszedł czas na rozmowy dotyczące przedsiębiorczości i gospodarki. Scena została podzielona na dwie części. Po jednej stronie wraz z Aleksandrą Helbin, redaktor naczelną WNP.pl znaleźli się goście rozmawiający o transformacji energetycznej: Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego, Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu, oraz Grzegorz Lot, prezes Taurona. Po drugiej stronie miejsca obok Piotra Kraśki z TVN zajęli przedstawiciele biznesu, którzy mieli rozmawiać o rozdźwięku między ambicjami a realiami rynku w reindustrializacji kontynentu: Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex, Michał Sołowow, właściciel Synthosu, oraz Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę.
Aleksandra Helbin pytała Ireneusza Fąfarę, czy da się obecnie oddzielić energetykę i kwestie surowcowe od polityki i zostawić je wyłącznie oddziaływaniom rynkowym, czy może Orlen jest już nie tylko przedsiębiorstwem biznesowym, ale zarazem narzędziem polityki państwa. Prezes Orlenu nie ukrywał, że koncern funkcjonuje w obu wymiarach.
– Z jednej strony surowce są podstawą gospodarki, energia jest niezbędna, warunkuje rozwój gospodarczy. Z drugiej są one też pewnym narzędziem, na które musimy być przygotowani. W tym wymiarze energia, bezpieczeństwo i odporność są dla nas w Europie niezbędne – mówił Fąfara. Nie ma on złudzeń do tego, że energetyka jest bronią „używaną przez niektórych”.
Według niego Orlen jest elementem krajowego mechanizmu odporności, podobnie jak inne państwowe koncerny paliwowo-energetyczne w innych krajach.
– To nie jest sprzeczność – bycie takim narzędziem i podmiotem gospodarczym – uważa prezes Orlenu.
Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron Nowa Energia stwierdził, że na energetykę najbardziej wpływa nie polityka, a klienci i klientki, „to, jak się zachowujemy, zużywamy, inwestujemy”. Dostrzega jednak zmianę, jakiej sektor jest obecnie poddawany.
– Jest ogromna presja, by energetyka była nie tylko biznesem, ale elementem gospodarki. Energetyka dziś determinuje rozwój i inwestycje – stwierdził.
Lot zachęcał także do odrzucania myśli o tym, że w dobie geopolitycznej niestabilności i zagrożeń działania dekarbonizacyjne należy odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość.
O, tym, że polityka jednak ma spory wpływ na inwestycje, również w energetyce, mówił z kolei Michał Bolesławski. Jego zdaniem jednak, paradoksalnie, sytuacja w Zatoce Perskiej pozytywnie oddziaływuje na postrzeganie polskiej gospodarki.
– Jesteśmy dość odlegli od tego miejsca, mamy nieźle zabezpieczony miks energetyczny. Sytuacja ta będzie się w dalszym ciągu przyczyniała do deglobalizacji i unaoczni nam konieczność lokowania inwestycji w krajach, które są bliżej odbiorców – mówił prezes ING Banku Śląskiego.
Piotr Kraśko ze swoimi rozmówcami szukał odpowiedzi na pytanie o to, co musi się stać, byśmy byli pewni, że Europa jest odpowiednim miejscem do lokacji przemysłu. Krzysztof Pawiński wskazał trzy najważniejsze obszary, o które rząd i społeczeństwo powinny zadbać: odpowiednią politykę migracyjną, transformację energetyczną i regulacje. Jego zdaniem udało nam się uniknąć w kilku aspektach błędów, które popełniły kraje zachodnie. Wynika to z naszej wstrzemięźliwości i mniejszych środków. Mamy jednak problem z prawem.
– Musimy przestać z biegunką legislacyjną, produkowaniem każdego roku prawa na dziesiątki tysięcy stron, co tworzy udrękę administracyjną. Im słabsze państwo tym więcej praw – mówił.
Podobnego zdania był Michał Sołowow.
– Polacy zarabiają coraz więcej, żyjemy w coraz lepszym otoczeniu, ale tracimy konkurencyjność. Potrzebujemy racjonalnie zaprojektowanego procesu migracyjnego. Ostatnia rzecz to szybka, skuteczna i odważna implementacja technologii oraz ciągłe jej poprawianie – mówił szef Synthosu.
Z kolei Johan Pelissier zwrócił uwagę na obronność. W ciągu ostatnich lat europejski budżet na nią się podwoił, Pelissier spodziewa się, że kolejne podwojenie nastąpi w ciągu najbliższych 5 lat. W 2023 roku jednak 70% sprzętu w sektorze obronności zostało zakupione poza Europą. Obecnie zaczynamy mieć możliwości kupowania go wewnątrz.
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy