Niemiecki okręt przeciwminowy FGS Fulda wyruszył 4 maja z portu w Kilonii na Morze Śródziemne. Okręt ma wspierać bezpieczeństwo w regionie, a potencjalnie może zostać wykorzystany w ramach misji rozminowania Cieśniny Ormuz, jeśli rząd w Berlinie zdecyduje się na dołączenie do takiej misji, prawdopodobnie pod auspicjami USA bądź Unii Europejskiej.
Ewentualne użycie jednostki w cieśninie Ormuz wymaga zgody Bundestagu. Jeśli jednak ta zostanie wydana, to okręt stacjonować będzie już bliżej Zatoki Perskiej.
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius zapowiadał już wcześniej przemieszczenie w rejon Morza Śródziemnego jednego z okrętów przeciwminowych. Jednakże wysłanie w rejon Cieśniny wymaga zgody Bundestagu. To decyzja mogąca mieć poważne konsekwencje polityczne, biorąc pod uwagę relacje z Iranem i USA, a jednocześnie pojawia się tu pytanie o bezpieczeństwo trałowca oraz jego załogi podczas misji, w trakcie której prawdopodobnie będzie stacjonował w jednym z portów w Zatoce Perskiej. Kanclerz Friedrich Merz deklarował, że do udziału Deutsche Marine w misji w Cieśninie Ormuz potrzeba także „solidnej koncepcji wojskowej”.
Germany is moving assets into position. Mine-hunter FGS FULDA is deploying to the Mediterranean to be forward-positioned to join a multinational mission to secure the Strait of Hormuz when the conditions are met. (1/6) pic.twitter.com/eo9B5RSfRE
— German Embassy Washington (@GermanyinUSA) May 4, 2026
FGS Fulda jest w służbie 1998 roku, a co należy zauważyć niemieckie okręty przeciwminowe w przeszłości operowały nie tylko na Morzu Śródziemnym, ale też rejonie Zatoki Perskiej czy Morza Czerwonego. Ogólnie w samej zatoce były obecne w 1997, 1999, 2001 i 2011 roku. Co jednak należy zauważyć, mowa tu o wysłaniu obecnie niemal 30-letniego, choć modernizowanego okrętu. Pojawia się tu pytanie o zabezpieczenie ich działań w obliczu zagrożeń w postaci rakiet czy bezzałogowców latających, biorąc pod uwagę ciągłe napięcia w regionie.
Kwestia rozminowywania i ochrony Cieśniny Ormuz przewija się od tygodni w mediach i dyskusjach specjalistów. Pojawiały się tu pytania odnośnie ewentualnego wysłania polskich niszczycieli min typu Kormoran II, obecnie jednych z najnowocześniejszych w swojej klasie. Budzi to jednak mieszane reakcje. Deklarację wzięcia udziału w takiej operacji przedstawiło kilka krajów, m.in. Belgia. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście pt. Czy polskie niszczyciele min powinny rozminowywać Cieśninę Ormuz? Budzi to wątpliwości .
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław