pc
Na Jeziorze Mamry w czwartek po południu zapaliła się, a następnie zatonęła łódź motorowa. Załoga wskoczyła do wody, uratowali ją inni żeglarze - poinformował MOPR.
Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (MOPR) poinformowało w mediach społecznościowych, że pożar na łodzi został wywołany prawdopodobnie przez wybuch lodówki gazowej.
"Dwie osoby na pokładzie, ratując się, wskoczyły do wody. Podjęte przez żeglarzy, a następnie przejęte przez naszych ratowników zostały zbadane i opatrzone. Mężczyzna przekazany został do dalszej hospitalizacji" - podali ratownicy.
Łódź spłonęła i zatonęła. W akcji ratunkowej na Mamrach wzięły udział dwie jednostki MOPR, wodna karetka ze Sztynortu i łódź Państwowej Straży Pożarnej z Węgorzewa.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"