pc
Na Jeziorze Mamry w czwartek po południu zapaliła się, a następnie zatonęła łódź motorowa. Załoga wskoczyła do wody, uratowali ją inni żeglarze - poinformował MOPR.
Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (MOPR) poinformowało w mediach społecznościowych, że pożar na łodzi został wywołany prawdopodobnie przez wybuch lodówki gazowej.
"Dwie osoby na pokładzie, ratując się, wskoczyły do wody. Podjęte przez żeglarzy, a następnie przejęte przez naszych ratowników zostały zbadane i opatrzone. Mężczyzna przekazany został do dalszej hospitalizacji" - podali ratownicy.
Łódź spłonęła i zatonęła. W akcji ratunkowej na Mamrach wzięły udział dwie jednostki MOPR, wodna karetka ze Sztynortu i łódź Państwowej Straży Pożarnej z Węgorzewa.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]