Do Portu Wojennego Gdynia wszedł 11 marca szwedzki okręt podwodny serii A19, HMS Uppland. Wizyta ma związek z obecnością władz Szwecji w Polsce, z królem na czele. Do głównych tematów rozmów należą sprawy związane z obronnością w rejonie Bałtyku i współpraca na niwie zbrojeniowej.
Do Portu Gdynia okręt wszedł po południu, 11 marca. Wizyta ma specjalny charakter, biorąc pod uwagę odbywającą się w Gdańsku konferencję z udziałem przedstawicieli władz polskich i szwedzkich. Tego dnia minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz spotyka się z królem Szwecji oraz swoim odpowiednikiem z resortu obrony.
HMS Uppland to okręt serii A19, który w ostatnim czasie przeszedł gruntowną modernizację z myślą zarówno o zdolności do wykonywania zadań, jak i przygotowania załóg do służby na obecnie powstających jednostkach typu A19. Ma to także wielkie znaczenie dla Polski, gdyż w listopadzie ub.r. Szwecja została wskazana jako dostarczyciel nowych okrętów dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”. Jednostki powstają w stoczni Saab Kockums w Karlskronie, a pierwsza ma trafić do Polski przed 2031 rokiem. Umowa w tej sprawie zostanie zawarta do końca I poł. tego roku.
Wcześniej, bo w 2027 roku, szwedzkie władze wypożyczą jednostkę serii A17, w ramach rozwiązania pomostowego. Ma służyć pod polską banderą w czasie gdy będzie trwała budowa nowego okrętu. To pozwoli na ciągłość szkolenia marynarskich kadr i zdolność do wykonywania podwodnych zadań.
HMS Uppland jest w służbie od 1997 roku. Ma 60,4 metra długości i 6,2 metra szerokości, a jego wyporność wynosi 1526 ton w położeniu nawodnym i 1647 ton w podwodnym. Załoga liczy 35 osób. Prędkość okrętu wynosi 10 węzłów w położeniu nawodnym i 20 węzłów w podwodnym, a podawane tzw. zanurzenie testowe to 150 metrów. Może pozostawać w zanurzeniu przez 14 dni. W skład napędu wchodzą dwa silniki wysokoprężne i jeden elektryczny, dwa generatory Stirlinga, a także wał napędowy. Uzbrojenie stanowią cztery wyrzutnie torped 533 mm (na 12 torped) i dwie 400 mm (na sześć torped). Okręt może też zostać wyposażony w 48 min morskich.
Biorąc pod uwagę wciąż trwające, przedłużające się prace nad jednostkami typu Blekinge, gruntowna modernizacja starszych okrętów z jednej strony jest kluczowa dla bezpieczeństwa, z drugiej wpisuje się w koncepcję Saab odnośnie wymiany znacznej ilości wyposażenia, co oznacza nawet przebudowę kadłubów, w tym ich wydłużanie. Dzięki temu każdy z okrętów ma pozostawać zdolny do skutecznego działania przez cały okres swojej eksploatacji. Jako że w tym przypadku oznacza to też obsługę sprzętu, który znajdzie się na nowych okrętach pozwoli to także na ciągłość szkolenia kadr, które będą tworzyć ich załogi. Skorzystają na tym także polscy marynarze, dla których koncern Saab zbuduje okręty podwodne w ramach programu „Orka”. Obok pozyskania jednostki serii A17 w 2027 roku, w ramach rozwiązania pomostowego, będą mogli szkolić się na A19.
Polska i Szwecja będą wspólnie rozwijać zdolności wojskowe, żeby wzmocnić bezpieczeństwo Bałtyku
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) March 12, 2026
-
Nowa architektura bezpieczeństwa na Bałtyku oparta jest o sojusz polsko-szwedzkim: budowanie wspólnych zdolności, wspólne zakupy, współdziałanie i treningi. Mamy ze Szwecją przed… pic.twitter.com/DUlgg5ncOE
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby
Regaty, koncerty, parady podczas Święta Morza w Gdyni
Trwa BALTOPS 2026, największe ćwiczenie NATO na Bałtyku
Na kolejnym niszczycielu min podniesiono ukraińską banderę. Heniczesk wchodzi do linii