Pododdział Sił Operacji Specjalnych (SSO) wchodzący w skład Sił Zbrojnych Ukrainy dokonał, we współpracy z ruchem partyzanckim Czarna Iskra, skutecznej akcji wymierzonej w dostawy rosyjskiej broni. Co istotne, akcja miała miejsce na Morzu Kaspijskim, w pobliżu wybrzeży Republiki Kałmucji. To setki kilometrów od terytorium Ukrainy, co tym bardziej obnaża słabość struktur obronnych Rosji. Pojawia się jednak pytanie, czy takie akcje realnie przyczyniają się do szans Ukrainy na zwycięstwo w wojnie, tak pod względem strategicznym, jak i propagandowym.
Na portalu Telegram SSO przekazał, że zaatakowane statki, Kompozytor Rachmaninow i Askar-Sarydża, przewoziły broń i inny sprzęt wojskowy. Prawdopodobnie pochodził on z Iranu i miał posłużyć do wsparcia działań rosyjskiej armii przeciwko Ukrainie. Operatorzy wojsk specjalnych otrzymali od partyzantów szczegółowe informacje dotyczące trasy i ładunku. Nie podano, kiedy dokładnie została przeprowadzona wspomniana akcja.
W ostatnim czasie ukraińskie siły zbrojne, przede wszystkim przy użyciu bezzałogowych pojazdów latających, dokonały kilka udanych ataków na infrastrukturę morską Rosji na Morzu Kaspijskim, które przez lata było uważane wręcz za jej "morze wewnętrzne", z racji na to, że to w rzeczywistości największe, słone jezioro świata, współdzieli z republikami b. ZSRR oraz Iranem. 11 grudnia została zaatakowana rosyjska platforma naftowo-gazowa, należąca do spółki Łukoil-Niżniewołżsknieft. W efekcie tej operacji czasowo wstrzymano wydobycie i transport ropy oraz gazu.
Fakt że doszło do udanych akcji na tak oddalonym akwenie mocno rzutuje na rosyjskie zdolności obronne, w efekcie doszło już do kilku kompromitujących dla Rosji sytuacji. Przykładem była akcja z ubiegłego roku, w efekcie której dwie rosyjskie fregaty typu Gepard, wchodzące w skład Flotylli Kaspijskiej, zostały uszkodzone. Więcej o tym pisaliśmy m.in. w tekście Brytyjski wywiad potwierdza uszkodzenie dwóch rosyjskich fregat na Morzu Kaspijskim
Pojawia się jednak pytanie, czy takie akcje realnie zwiększają szanse Ukrainy na zwycięstwo. Udane ataki, choć spektakularne i dobrze prezentujące się propagandowe, wymagają znacznych przygotowań i użycia określonych środków, stąd pojawia się pytanie o koszt-efekt. Biorąc pod uwagę wciąż większy potencjał Rosji pod względem zdolności przemysłowych, jak i potencjału wojskowego oraz gospodarczego w porównaniu z Ukrainą, można się tylko zastanowić nad tym, na ile te akcje mogą przybliżyć szanse Ukrainy na to, że w razie zakończenia konfliktu osiągnie jak największe dla siebie korzyści. Przypomnijmy, że w lutym przyszłego roku minie czwarty rok konfliktu.
Fot. Depositphotos
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław