Institute for Energy Economics & Financial Analysis (IEEFA; Instytut Analiz Ekonomiki Energii i Finansów) wyliczył, że kraje Unii Europejskiej wydały w zeszłym roku 6,3 mld euro na import rosyjskiego LNG.
IEEFA podał w najnowszym raporcie European LNG Tracker, że w 2024 import LNG do Europy spadł o 19%, czyli o 32 mld m3. Podstawowym dostawcą gazu były USA, surowiec dostarczały też m.in. Katar i Algieria. W zeszłym roku jednak import z tych krajów spadł, to wzrósł import z Rosji, i to aż o 18%.
Jedna trzecia zakupionych z Rosji wolumenów gazu to transakcje spotowe.
Instytut oszacował, że między styczniem a listopadem 2024 kraje UE wydały na rosyjski gaz 6,3 mld euro, czyli ok. 6,6 mld dolarów. W tym samym okresie na dostawy z USA UE wydała 16,2 mld euro, a na surowiec z Kataru – 3,7 mld euro. Łącznie kraje UE za LNG zapłaciły 35,9 mld euro. Polska odpowiadała za około 5% całości importu gazu. Pochodził on z innych niż Rosja źródeł: przeważająca większość z USA (3,59 mld m3) i Kataru (2,47 mld m3), znacznie mniejsze wolumeny z Norwegii (0,18 mld m3), Trynidadu i Tobago (0,1 mld m3) i Egiptu (0,07 mld m3).
Największymi kupcami rosyjskiego LNG spośród krajów UE są Francja, Hiszpania i Belgia, które odpowiadały łącznie za 85% europejskiego importu gazu. Do Francji i Holandii dotarło w 2024 aż 81% więcej rosyjskiego surowca. Spośród kupców instytucjonalnych najlepszym klientem dla rosyjskich sprzedawców okazała się hiszpańska spółka Naturgy.
Jednocześnie IEEFA zauważa, że Europa – definiowana jako kraje UE oraz Wielka Brytania, Norwegia i Turcja – zużywają coraz mniej gazu. Jego konsumpcja w latach 2021-2024 spadła o 20%. Przyczyną jest większa implementacja odnawialnych źródeł energii oraz ograniczanie popytu na LNG. Również średni poziom wykorzystania terminali LNG w UE spadł z 58% w 2023 do 42% w 2024. Połowa terminali, w tym część nowych FSRU, jest wykorzystywana w mniej niż 40%.
Według analityków, zapotrzebowanie na gaz w 2025 roku w UE nie zmieni się znacząco, ale znacznie zwiększą się możliwości regazyfikacyjne. Wraz z uruchomieniem nowych terminali i innych możliwości importu, a jednocześnie przy dalszym spadku zużycia gazu, w 2030 Europa ma dysponować mocami regazyfikacyjnymi trzykrotnie przekraczającymi zapotrzebowanie na surowiec.
Od początku wojny w Ukrainie Europa zwiększyła swoje możliwości importowe LNG o 31%. Najbardziej w 2024 swoje możliwości rozszerzył belgijski terminal w Zeebrugge (o 6,3 mld m3 plus kolejne 1,8 mld m3 w 2025), zaś terminal w Świnoujściu o 2,1 mld m3.
IEEFA zauważa również, że wiele projektów terminali i FSRU zostało zawieszonych – m.in. na Cyprze, gdzie FSRU szuka portu tymczasowego, ale też rozbudowa terminalu w Kłajpedzie. Pośród porzuconych lub zawieszonych projektów analitycy wymienili także pomysł ulokowania na Zatoce Gdańskiej drugiego FSRU – w 2023 roku Gaz-System przeprowadził procedurę Open Season, której celem było zbadanie zainteresowania rynku usługami terminalu. Jednakże spółka nie uzyskała wystarczających zamówień, które uzasadniałyby realizację projektu. Gaz-System jednak dodał wtedy, że „złożone przez uczestników deklaracje zainteresowania usługą wskazują na możliwość kontynuowania rozmów w przyszłości”.
fot. Depositphotos
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
Vattenfall po 25 latach zamyka przybrzeżną farmę wiatrową Irene Vorrink w Holandii
Kanada uruchamia nowy projekt ropociągu na zachodnie wybrzeże. Przepustowość to 1 mln baryłek dziennie
Gaspol: rola biogazu w gospodarce będzie rosła. Dziś to niewielki segment, ale z potencjałem
Azbest w brytyjskich turbinach wiatrowych na morzu. Ich części pochodzą z Chin
Energa Wytwarzanie umacnia kompetencje w energetyce wiatrowej na lądzie
SolarDuck i MARIN otrzymały dotację na rozwój morskiej energetyki solarnej
DNV certyfikuje technologię pływających paneli fotowoltaicznych