Wiceszefowa MSZ Turcji Berris Ekinci poinformowała w czwartek o wezwaniu ambasadora Ukrainy i charge d'affaires Rosji w sprawie ataków na tankowce w tureckiej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym. Rząd w Ankarze uznał incydenty za bardzo poważną eskalację.
Ekinci powiedziała przed komisją spraw zagranicznych parlamentu Turcji, że wezwano przedstawicieli dyplomatycznych Rosji i Ukrainy, by wyrazić zaniepokojenie atakami na tankowce, do których doszło w ostatnich dniach.
Agencja Reutera, która cytuje Ekinci, podała, że dyplomaci zostali wezwani w środę i czwartek.
Portal tureckiego dziennika "Daily Sabah" pisze, że wojna między Rosją a Ukrainą dotarła w ostatnich dniach na wody Morza Czarnego znajdujące się pod kontrolą Turcji.
Ekinci powiedziała w czwartek, że poinformowała przedstawicieli Ukrainy i Rosji, iż Turcja nie dopuści, by jakiekolwiek państwo stwarzało zagrożenie dla żeglugi na Morzu Czarnym. W ostatnich dniach Kijów przyznał się do użycia dronów morskich przeciwko dwóm objętym międzynarodowymi sankcjami rosyjskim tankowcom, znajdującym się u wybrzeży Turcji.
qba/ ap/
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35