11 sierpnia na Alasce odbyły się dwie uroczystości wcielenia do służby lodołamacza oraz patrolowca, które weszły w skład amerykańskiej straży wybrzeża. Wzmocnienie formacji jest obecnie jednym z priorytetów władz, co wiązało się z wielomiliardowym wsparciem jej rozwoju i zapowiadanymi planami zakupowymi. Dodatkowo nowe jednostki mają potwierdzić obecność USA w rejonie arktycznym i zaangażowanie w tamtejsze bezpieczeństwo.
Dwa wydarzenia związane z wcieleniem do służby dwóch jednostek pływających dla US Coast Guard mają wpisywać się w realizację inwestycji w myśl ustawy „One Big Beautiful Bill Act”, ogłoszonej przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. Kluczowe dla obu inwestycji jest też wzmocnienie obecności straży wybrzeża w Arktyce, realizując program Force Design 2028. W ostatnim czasie władze ogłosiły, że borykająca się z trudnościami finansowymi i potrzebą modernizacji formacja otrzyma wsparcie w wysokości 25 mld dolarów, co pozwoli na konieczne inwestycje, związane z zakupem nowych jednostek nawodnych jak i poprawą stanu infrastruktury.
W miejscowości Juneau odbyło się wcielenie do służby lodołamacza USCGC Storis (WAGB 21), pierwszego pozyskanego przez formacją od ponad ćwierć wieku. W zamierzeniu ma wesprzeć działania formacji w trudnym, arktycznym rejonie, jednocześnie zapewniając konieczne zdolności w oczekiwaniu na nowe jednostki zdolne do poruszania się w rejonie polarnym (Polar Security Cutter). To druga jednostka w historii straży, która otrzymała tę nazwę. Poprzednia, także będąca lodołamaczem, służyła w Arktyce przez blisko 64 lata.
– Wprowadzenie do służby Storisa oznacza nowy początek dla Straży Przybrzeżnej USA. Ustawa prezydenta Trumpa „One Big Beautiful” dokapitalizowała Straż Wybrzeża USA kwotą 25 miliardów dolarów, największą pojedynczą inwestycję w formację. Doprowadzi do tego, że Straż Przybrzeżna będzie lepiej przygotowana do ochrony naszych interesów narodowych, wspierania naszych społeczności morskich i wspierania naszych sojuszników – powiedział Troy Edgar, zastępca sekretarza Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.
– USCGC Storis to ogromne zwycięstwo dla narodu amerykańskiego. Wprowadzenie do służby USCGC Storis natychmiast wzmacnia nasze zdolności do kontrolowania, zabezpieczania i obrony granicy USA wokół Alaski oraz dostępu do morza w Arktyce. Storis to pierwszy krok historycznej inwestycji w Straż Przybrzeżną, mającej na celu zwiększenie potencjału naszej floty lodołamaczy polarnych, aby chronić suwerenność Stanów Zjednoczonych i przeciwdziałać szkodliwym wpływom w całej Arktyce – przekazał adm. Kevin Lunday, p.o. komendanta formacji.
Co należy jednak zaznaczyć, lodołamacz nie jest zupełnie
nową jednostką, a zakupioną wcześniej cywilną, którą przebudowano z myślą o
straży wybrzeża. Jest to dawny Aiviq, zakupiony notabene 20 grudnia 2024 roku,
a więc jeszcze pod sam koniec prezydentury Joe Bidena, z myślą właśnie o
modyfikacji i przekazaniu formacji. Zbudowała go stocznia należąca do Edison
Chouest Offshore w Luizjanie, w latach 2010-2012. Po sprzedaży władzom USA
jednostkę poddano modyfikacjom, mającym na celu wzmocnienie jego zdolności
komunikacyjnych i obronnych. Ma 110 metrów długości, 24,4 metra szerokości i
zanurzenie 10,4 metra. Kadłub posiada klasę lodową A3, zgodnie z normami American
Bureau of Shipping. Posiada cztery generatory Caterpillar C280-12, o mocy 4060
kW każdy, natomiast w skład napędu wchodzą dwie śruby napędowe o regulowanym
skoku, trzy stery strumieniowe dziobowe i dwa stery strumieniowe rufowe. Osiąga
prędkość do 15 węzłów na zwykłym akwenie i do 5 węzłów w lodzie o grubości do metra.
W skład załogi wchodzą zarówno funkcjonariusze straży wybrzeża, jak i cywile.
Choć uroczystość miała miejsce w Juneau na Alasce, lodołamacz jeszcze nieprędko rozpocznie służbę zgodnie z przeznaczeniem. Ma wyruszyć do stoczni w Seattle w stanie Waszyngton, gdzie przejdzie jeszcze konieczne modernizacje i próby morskie. W międzyczasie infrastruktura w alaskańskim porcie zostanie dostosowana do obsługi tego lodołamacza.
Tego samego dnia w miejscowości Kodiak, do służby wprowadzono kuter typu Sentinel, USCGC Earl Cunningham (WPC-1159). Ceremonii przewodniczył także adm. Kevin Lunday, a w uroczystości uczestniczyli m.in. członkowie rodziny Cunningham, w tym matka chrzestna, Penney Helmer, wnuczka Earla Cunninghama. Był on członkiem formacji, który poświęcił życie, próbując ratować marynarzy uwięzionych na jeziorze Michigan w 1936 roku, za co został pośmiertnie odznaczony Medalem za Uratowanie Życia (Lifesaving Medal).
– Wprowadzenie do służby kutra USCGC Earl Cunningham wzmacnia nasze możliwości kontrolowania, zabezpieczania i obrony granicy USA i dostępu do morza na Alasce, ochrony zasobów kluczowych dla naszej pomyślności gospodarczej oraz reagowania na kryzysy na Wyspach Aleuckich. Ta załoga będzie w nadchodzących latach czcić heroiczne dziedzictwo i bezinteresowne oddanie służbie, których przykładem był podoficer Cunningham – powiedział adm. Lunday.
USCGC Earl Cunningham to 59. kuter szybkiego reagowania (FRC) typu Sentinel w służbie i drugi z trzech, których portem macierzystym ma być Baza Straży Wybrzeża Kodiak. Obszar działań nowego patrolowca to Wyspy Aleuckie, Morze Beringa, Zatoa Alaskańska i północny obszar Oceanu Spokojnego. Należy do dużej serii niedużych jednostek, zamówionej w 2007 roku. Kutry typu Sentinel są wykorzystywane w różnych misjach, w tym w poszukiwawczych i ratowniczych, a także operacjach związanych z zwalczaniem przemytu narkotyków i nielegalnych imigrantów. w ich wyposażeniu znajduje się zaawansowany sprzęt dowodzenia, kontroli, łączności, komputerów, wywiadu, nadzoru i rozpoznania. Zostały zaprojektowane z myślą o wielu misjach, w tym poszukiwaniach i ratownictwie, obronie narodowej, portach, drogach wodnych, bezpieczeństwie wybrzeża, zwalczaniu narkotyków i migrantów oraz patrolowaniu łowisk. Posiadają też ulepszone warunki bytowe dla załogi i właściwości morskie.
Za budowę tych jednostek odpowiada firma Bollinger Shipyards
z siedzibą w Luizjanie, wykorzystująca projekt jednostki patrolowej Damen Stan
4708 od holenderskiego koncernu Damen. Mają 46,8 metra długości i wyporność 359
ton. Osiągają prędkość 28 węzłów z zasięgiem działania do 2 500 mil morskich. W
wyposażeniu znajdują się powierzchniowy radar poszukiwawczo-nawigacyjny
AN/SPS-78, radar poszukiwania powierzchni AN/SPS-50 i AN/APX-123(V)1 IFF. Napęd
stanowią dwa silniki wysokoprężne MTU o mocy 4 300 kW, wspomagane przez
dziobowy ster strumieniowy o mocy 75 kW. Uzbrojenie stanowi zdalny system
karabinu maszynowego 25 mm Mk 38 Mod 2 oraz cztery ręczne karabiny maszynowe
Browning M2.
Choć tak jak w przypadku lodołamacza USCGC Storis zamówienie patrolowca i jego budowa miały miejsce jeszcze za poprzedniej ekipy rządzącej, nowa administracja podkreśla, że wcielenie do służby tej jednostki wpisuje się w program Force Design 2028, inicjatywy wprowadzonej przez sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem, której celem jest US Coast Guard w „bardziej zwinną, sprawną i szybko reagującą siłę bojową”. Aby sprostać wyzwaniom, tak jak wspomniano wcześniej, władze zdecydowały się przeznaczyć blisko 25 mld dolarów na modernizację formacji i zakup nowych jednostek. Wśród tych ostatnich są także zupełnie nowe lodołamacze oraz kutry patrolowe zdolne do działania w rejonach arktycznych i polarnych. Przedsięwzięcie to ma być korzystne także dla amerykańskiej branży stoczniowej ze względu na ciąg zamówień i inwestycję także w ich infrastrukturę, aby mogły sprostać wymaganiom.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław