Na piątkowej konferencji prasowej przedstawiciele prezydium Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie oraz Prezes Zachodniopomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców zaapelowali do Rządu RP o szybkie wsparcie dla branż, które zagrożone są niechybnym bankructwem w obliczu wprowadzenia kolejnych restrykcji gospodarczych. W województwie zachodniopomorskich sytuacja jest bardzo poważna, o czym świadczy szereg zgłoszeń od takich branż jak: hotelarstwo, gastronomia, turystyka czy transport.
– Otrzymujemy od przedsiębiorców bardzo jasny sygnał: przedsiębiorcy nie przetrwają drugiego lockdownu – mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. W poniedziałek odbędzie się posiedzenie Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego, które poświęcone będzie sytuacji gospodarczej regionu.
- To, co obecnie się dzieje jest już drugim lockdownem. To spowolnienie, hamowanie, wygaszanie, faktyczny lockdown, który doprowadzi wielu przedsiębiorców do upadku. Apelujemy do parlamentarzystów ziemi zachodniopomorskiej i prosimy o wstawiennictwo za naszymi przedsiębiorcami. Oni przez lata budowali swoje biznesy, płacą podatki, zatrudniają pracowników, czynią region silniejszym. Stoimy przed niebezpieczeństwem, że nasi przedsiębiorcy będą upadać. Słyszymy z różnych stron, że nie będzie wsparcia rządowego. Tak być nie może i nie ma na to naszej zgody! Prosimy o przywrócenie tarcz antykryzysowych, o wsparcie dla turystyki, gastronomii i hotelarstwa oraz zwolnień ze składek ZUS – mówi Prezes Północnej Izby Gospodarczej Hanna Mojsiuk.
- Wprowadzenie czerwonej strefy to jest faktyczny drugi lockdown i przedsiębiorcy mówią miedzy sobą, że to już jest czas „ratuj się kto może”. Branża kreatywna, kultura, sport, turystyka, hotelarstwo, gastronomia. Dzisiaj przedsiębiorcy spłacają ZUS, który był odroczony z czasów pierwszego lockdownu, a za chwilę dojdzie nam kolejny podatek. My dzisiaj w większości nie świadczymy usług, a nie chcemy zwalniać pracowników, jesteśmy przytłoczeni. Najbliższe dwa-trzy miesiące będą prawdziwym testem dla gospodarki. Przygotowaliśmy szereg wniosków, których oczekujemy jako przedsiębiorcy. Chcemy zatrudniać ludzi, płacić im pensje, ale potrzebujemy pomocy – mówi Mirosław Sobczyk, Wiceprezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. – Jeżeli nie będziemy solidarni, to będzie bardzo ciężko – dodaje Sobczyk.
- Prosimy o zrozumienie, bo my rozumiemy sytuacje w kraju i chcemy pomóc. Apelujemy o konsultacje społeczne, które pozwolą nam wyartykułować jak my jako przedsiębiorcy możemy funkcjonować w nowym reżimie. Jesteśmy w tragicznej sytuacji i może się okazać, że za chwilę połowa przedsiębiorców po prostu zbankrutuje. Prosimy o odroczenie lub zawieszenie płatności ZUS, prosimy o obniżenie stawek VAT, prosimy także o uproszczenie i przyspieszenie dostępności pożyczek obrotowych i płynnościowych. Drodzy Państwo, to przerażające, ale w marcu zgłaszali się do nas przedsiębiorcy z prośbą o wsparcie. Przedsiębiorcy otrzymywali zgodę, ale pieniądze wypłacane były po 3-6 miesiącach. Wtedy już nie były one im potrzebne, bo albo radzili sobie sami albo ogłaszali upadłość – mówi Magdalena Gajdamowicz, Sekretarz Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen
Pomorska Nagroda Muzealna za badania nad stratami wojennymi m.s. Piłsudski
Dni Morza z atrakcjami. Zapowiedziano pokazy i paradę morską
Dar Młodzieży na Bahamach. Żaglowiec doznał awarii systemu klimatyzacji