• <
UNIWERSYTET_MORSKI_GDYNIA_1100x200

Bornholm bez prądu

Sandvig na Bornholmie

Na duńskiej wyspie Bornholm doszło do przerwy w dostawie prądu. Władze podały, że przyczyną było przeciążenie sieci, choć początkowo sądzono, że mogło dojść do kolejnego sabotażu na podmorskim kablu.

Dziś na duńskim Bornholmie doszło do poważnej przerwy w dostawie energii elektrycznej. Na całej wyspie dokładnie o godzinie 10:16 zabrakło prądu. O sytuacji informowała spółka Trefor, zajmująca się dostawami usług komunlanych. Według najnowszych informacji dostawy energii do pierwszych mieszkańców zostały już przywrócone, ale jednocześnie spółka wysyła do odbiorców informacje, że prąd wróci około godziny 21. Z kolei Energinet, który zarządza krajową siecią elektroenergetyczną i gazową w Danii, szacuje, że Bornholm będzie miał ponownie zasilanie późnym popołudniem.

Początkowo pojawiły się informacje, ze przyczyną problemu może być kolejny sabotaż na kablu elektroenergetycznym na morskim dnie. Jesper Nørskov Rasmussen, rzecznik prasowy Energinetu podał jednak, że usterka nie dotyczyła samego kabla, choć został on odłączony w wyniku awarii w innym miejscu. Z kolei Trefor podał, że usterka była po jego stronie. Miało dojść do przeciążenia w stacji Trefor El-Net Øst.

– Stwierdziliśmy, że kabel podmorski był narażony na przeciążenie i obecnie pracujemy nad przywróceniem połączenia – powiedział dyrektor ds. energetyki Per Sørensen w rozmowie z TV 2. Spekulował on, że przeciążenie mogło być spowodowane dużym poborem energii na wyspie, wynikającym m.in. z działania dużego magazynu energii, który mógł przekroczyć dopuszczalne limity. Uspokajał jednak, że sytuacja "nie ma nic wspólnego z terroryzmem". Jednocześnie minister ds. bezpieczeństwa społecznego i gotowości kryzysowej Torsten Schack Pedersen stwierdził, że nie chce "spekulować", czy za awarią mógł stać cyberatak. 

Trefor podał też, że w trakcie trwania awarii może dojść także do przerw w dostawie wody. Potwierdził to Erik Steen Andersen, dyrektor spółki Rønne Vand og Varme, odpowiadającego za dostawy wody i ciepła do największego miasta Bornholmu, Rønne. Poinformował jednak nieco później, że pomimo trudności "sytuacja została opanowana i woda powinna już wrócić". 

Miejscowe media podają, że nie doszło do problemów w funkcjonowaniu bornholmskiego szpitala, w którym od razu uruchomiły się zapasowe generatory. 

Sprawą zainteresowała się jednak miejscowa policja, która bada sytuację. Póki co oficjalnie potwierdziła, że przyczyną awarii był "błąd techniczny".

Łącznie awarią dotkniętych zostało 18 572 klientów Treforu. 

fot. Depositphotos

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.