W rejonie Bergen rozpoczęły się, 28 kwietnia, brytyjsko-norweskie ćwiczenia pk. "Tamber Shield 2026". Odbywają się one po serii niedawnych incydentów związanych z aktywnością rosyjskich okrętów podwodnych, floty cieni i zakłóceniami sygnału GPS.
Ćwiczenia potrwają do 14 maja. To także trzecia edycja (pierwsza odbyła się w 2023 roku). Celem jest m.in. umożliwieni elotnikom z bazy RNAS Yeovilton w Somerset opracowanie taktyki dla nowych pocisków Martlet, które mogą być używane przeciwko małym, szybko poruszającym się celom, a siłom morskim opracowanie taktyki unikania ich i atakowania cennych statków przepływających przez wąskie wody. Jednostki Royal Navy i norweskiej marynarki wojennej ćwiczą współdziałanie sił nawodnych i lotniczych, operacje w fiordach i strefie przybrzeżnej oraz wykorzystanie systemów bezzałogowych. Zaangażowano siły morskie i powietrzne. Co istotne, po raz pierwszy w tego typu ćwiczeniach uczestniczyć będzie nowo powołana brytyjska jednostka z dronami obserwacyjnymi.
– "Tamber Shield" koncentruje się na doskonaleniu naszych wspólnych umiejętności bojowych. Dzięki śmigłowcom Wildcat, bezzałogowym systemom powietrznym z 700X NAS oraz okrętom patrolowym Dywizjonu Sił Przybrzeżnych, współpracującym z norweskimi jednostkami morskimi, dostarczając dynamiczne i realistyczne widowiska, ćwiczenia te stanowią również podwaliny pod przyszły rozwój, z możliwością przyjęcia kolejnych sojuszników z NATO i krajów partnerskich – powiedział kmdr por. George Asquith, dowódca HMS Exploit.
– "Tamber Shield" to jeden z kluczowych punktów w kalendarzu szkoleń bojowych naszej dywizjonu, dający nam możliwość doskonalenia umiejętności w szczególnie trudnych warunkach. Szczególną korzyścią jest możliwość szkolenia z naszymi partnerami z NATO i Połączonych Sił Ekspedycyjnych, co buduje niezbędną integrację i zaufanie, niezbędne do efektywnego współdziałania. Jesteśmy szczególnie podekscytowani możliwością integracji lotnictwa bezzałogowego w tym roku, co pozwoli nam na bliższe współdziałanie załogowe i bezzałogowe w dążeniu do stworzenia prawdziwie hybrydowej marynarki wojennej – powiedział kmdr por. Ross Gallagher, dowódca zespołu Wildcatów.
– Szkolenie w norweskich fiordach i strefie przybrzeżnej wzmacnia gotowość Norwegii oraz wspólne zdolności obronne. Nasza współpraca z Wielką Brytanią i Royal Navy jest już bardzo ścisła – podkreślił w komunikacie dowódca norweskiej marynarki wojennej, komandor flotylli Kyrre Haugen.
Na początku kwietnia brytyjskie i norweskie władze informowały o wspólnej operacji monitorowania rosyjskich okrętów podwodnych działających na północnym Atlantyku. Według brytyjskich i norweskich władz rosyjski atomowy okręt typu Akula oraz jednostki powiązane z rosyjską agencją GUGI działały na północnym Atlantyku. Norwegia od kilku tygodni wskazuje na nasilające się zakłóceniach sygnału GPS i łączności radiowej na północy kraju. Siły zbrojne kraju ostrzegają też przed wzmożoną aktywnością rosyjskiej floty cieni i ryzykiem sabotażu infrastruktury podmorskiej.
Z myślą o zwiększaniu bezpieczeństwa w domenie Północnego Atlantyku, Morza Norweskiego i Morza Północnego, Norwegia zdecydowała się na zakup nowych fregat typu 26, oferowanych przez BAE Systems. W ostatnim czasie kraj dołączył do międzynarodowego partnerstwa, wraz z Wielką Brytanią, Australią i Kanadą, które również pozyskują okręty oparte na tym samym projekcie. Co istotne, w przyszłości brytyjskie i norweskie okręty mają wspólnie działać celem ochrony szlaków morskich i zwalczania zagrożeń podwodnych.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami