Szkocki kuter prawdopodobnie złapał w swoją sieć rosyjski okręt podwodny – donoszą brytyjskie media. Do zdarzenia miało dojść w mijający weekend przy szkockim wybrzeżu.
Załoga kutra miała niewiarygodnie szczęście, że przeżyła to niecodziennie zdarzenie. Obiekt bowiem zaplątał się w ich sieć i omal nie wywrócił przy tym łodzi.
- To na pewno nie był wieloryb. Łapaliśmy już wieloryby i siatka wtedy inaczej wygląda. Jedno mogę stwierdzić z całą pewnością – to musiał być wehikuł obsługiwany przez człowieka. Nie może być inaczej – stwierdził Angus Macleod, kapitan kutra.
Już od paru miesięcy Brytyjczycy podejrzewają, że rosyjskie okręty podwodne pływają po brytyjskich wodach. Tim Ripley, brytyjski ekspert od obronności, stwierdził, że rybacy faktycznie mogli złapać jeden z tych okrętów. Potwierdza to orzeczenie Royal Navy (Królewskiej Marynarki Wojennej), z którego wynika, że w tym czasie na wodach Wielkiej Brytanii nie znajdował się żaden okręt podwodny należąca do Brytyjczyków czy też NATO.
Jak wynika z raportu, który złożył Macleod, on i jego załoga wybrali się w zeszły piątek na połów swoim 41-letnim drewnianym kutrem o nazwie Aquarius. W momencie incydentu znajdowali się 10 mil na wschód od Butt of Lewis (wysuniętego najbardziej na północ fragmentu wyspy Lewis). Około godziny 23.30 ich łódź nagle zwolniła, a jedna z sieci przesunęła się przed dziób kutra.
- Byłem absolutnie zdumiony. Musiałem dać popalić silnikom, gdyż obawiałem się, że sieć zaplącze się w śrubę napędową. Przez całe 15 minut staraliśmy się tak manewrować, by sieć została z tyłu naszego statku. Nie szło tego zrobić. Próbowaliśmy więc wyciągnąć sieć – również nadaremnie. Oswobodziliśmy się dopiero, gdy śruba napędowa przecięła sieć. Przez 30 lat nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją. Nie mogłem wytłumaczyć tego zjawiska – powiedział Angus Macleod.
Obecnie sprawę bada miejscowa straż przybrzeżna. Do podobnego wypadku doszło w 1990 roku na Morzu Irlandzkim. Wtedy czwórka rybaków nie miała tyle szczęścia. Brytyjska łódź podwodna ściągnęła ich kuter po wodę, wszyscy zginęli.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]