pc
Bilans ofiar śmiertelnych wtorkowego zatonięcia dwóch łodzi u wybrzeży Dżibuti wzrósł do 52 - poinformowała w czwartek Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM). Liczba ofiar może wzrosnąć, gdyż trwają wciąż poszukiwania ok. 80 ludzi.
Służby uratowały 15 osób, które przeżyły wypadek - oświadczył IOM. Dzień wcześniej informowano o 16 uratowanych.
"Żaden człowiek nie zasługuje na taki los, zapobieganie takim tragediom, które pociągają za sobą niewinne istnienia ludzkie, zależy od regionalnych graczy i liderów" - wskazała Lalini Veerassamy, szefowa misji IOM w Dżibuti.
Większość osób, które podróżowały łodziami, pochodziła z Etiopii. Świadkowie wskazują, że łodzie były przeładowane i wywróciły się ok. 30 minut po wypłynięciu. Nie wiadomo, dokąd płynęły obie jednostki.
Według IOM w pobliżu miasta portowego Obock w północno-zachodnim Dżibuti, gdzie doszło do wtorkowej katastrofy, od 2014 roku utonęło ok. 200 osób. Ponad 700 osób utonęło dalej od brzegu, płynąc w kierunku Jemenu.
Migranci z Półwyspu Somalijskiego często wyruszają z Dżibuti, by przez cieśninę Bab al-Mandab przedostać się na Półwysep Arabski i podjąć pracę w bogatych krajach Zatoki Perskiej. Większość z nich to młodzi mężczyźni z Etiopii - twierdzi IOM.
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena