PMK
Mieszkańcy amerykańskiego Green Bay takiego wypadku jeszcze nie widzieli. W niedzielę ponad 200-metrowy drobnicowiec zmiażdżył małą łódkę na rzece Fox River, a następnie uderzył w most Ray Nitschke Memorial Bridge.
Wskutek wypadku z mostu został wycofany ruch uliczny i trzeba było poprowadzić objazdy przez inne drogi. Dopiero po 4 godzinach przywrócono tam ruch.
- Doszło do małej paniki, wszyscy ludzie na nabrzeży zaczęli uciekać. Jedna z rodzin zaczęła krzyczeć, że to ich łódź. Po 30 sekundach jednak po łódce nie było już śladu – relacjonuje Elizabeth Feldhausen, obecna w czasie wypadku.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Na miejscu szybko pojawiła się amerykańska straż przybrzeżna, która zabezpieczyła statek przed wylewem paliwa.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników