Już w przyszłym tygodniu w Sopocie odbędzie się organizowana przez Attis Broker konferencja Offshore Wind & Infrastruktura 3.0 – ryzyko | bezpieczeństwo | finansowanie. O tym, czego można się będzie spodziewać na wydarzeniu oraz w jakim momencie dla rynku się ono odbywa opowiada Joanna Koselska, prezes Attis Broker.
Attis Broker jest najbardziej angażującym się w branżę morską, stoczniową i offshorową brokerem. Angażujecie się także jako organizatorzy różnych wydarzeń. Jakie znaczenie ma organizacja konferencji OFFSHORE WIND – ryzyko | bezpieczeństwo | finansowanie?
Konferencja OFFSHORE WIND – Ryzyko | Bezpieczeństwo | Finansowanie powstała jako nasza odpowiedź na rosnące potrzeby sektora offshore wind w Polsce. Branża ta rozwija się intensywnie i wciąż stawia czoła wyzwaniom – od finansowania inwestycji, przez regulacje prawne, po kwestie związane z ubezpieczeniami i bezpieczeństwem operacyjnym.
Kilka lat temu zauważyliśmy, iż wydarzenia branżowe skupiają się głównie na aspektach technicznych i budowaniu local content, ale brakowało miejsca do dyskusji, gdzie można by zająć się kluczowymi kwestiami finansowania inwestycji oraz zabezpieczania ich od strony ryzyka. Tak zrodził się pomysł stworzenia kameralnej, starannie wyselekcjonowanej grupy osób, które mają decydujący głos w branży.
Jakie są kluczowe założenia tegorocznej edycji konferencji organizowanej przez Attis Broker?
Naszym priorytetem pozostają rzetelne analizy i praktyczne podejście do zarządzania ryzykiem. Dużą wagę przykładamy do starannego doboru prelegentów, moderatorów i uczestników, ponieważ wysoki poziom merytoryczny wydarzenia to dla nas kluczowa wartość. Konferencja ma być zarówno miejscem wymiany eksperckiej wiedzy, jak i okazją do nawiązywania strategicznych kontaktów biznesowych. Wśród gości ponownie znajdą się liderzy rynku – członkowie zarządów, dyrektorzy oraz doświadczeni menedżerowie i specjaliści, którzy mają realny wpływ na rozwój sektora morskiej energetyki wiatrowej, finansowanie projektów i zarządzanie ryzykiem.
Polski offshore powoli wchodzi w kolejną fazę realizacji, pierwszy projekt przyjmuje postać fizyczną, ale w związku z tym pojawiają się nowe ryzyka i niebezpieczeństwa. Na co zaangażowane strony powinny teraz zwrócić szczególną uwagę?
Tak, patrząc na realizacje polskich projektów MEW z pierwszej fazy możemy z radością potwierdzić, iż długo wyczekiwany polski offshore wind materializuje się od drugiej połowy 2024 roku, kiedy to rozpoczął się etap budowy MEW na morzu, czyli prace związane z przewiertami dla kabli eksportowych dla projektu Baltic Power. Początek 2025 roku to dalsza intensyfikacja prac konstrukcyjnych wraz z wbiciem pierwszego monopala na tym samym projekcie w Polskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej oraz innymi pracami na obszarze farmy, takimi jak czyszczenie dnia morskiego z głazów czy logistyka z tym związana. Należy to odbierać jako ogromne osiągnięcie, nie tylko Grupy Kapitałowej ORLEN, ale i całego sektora. Uzyskanie FID przez PGE Baltica to drugie istotne wydarzenie w polskim sektorze. Kolejny wielkoskalowy projekt wchodzi w fazę budowy. Mamy nadzieję, że pozostałe projekty również będą realizowane zgodnie z założonym harmonogramem. Zatem zaczęła się faza budowy – „construction”. Faza budowy niesie ze sobą setki potencjalnych ryzyk – od kwestii technicznych i logistycznych, przez opóźnienia w realizacji, po odpowiedzialność cywilną. W ubezpieczeniu projektów morskich farm wiatrowych kalkuluje się EML – czyli szacowaną maksymalną stratę. Rozważa się wiele scenariuszy szkodowych, w których pod uwagę bierze się wysokość potencjalnej straty finansowej, prawdopodobieństwo zdarzenia, doświadczenia szkodowe rynku. Scenariusze te uwzględniać muszą kluczowe elementy takie jak WTG (morską turbinę wiatrową), kable wewnętrzne i eksportowe, lądową i morską stację elektroenergetyczną, fundamenty itd. Analizuje się kluczowe elementy technologiczne, ryzyka strategiczne, ryzyka wykonawców oraz zagrożenia fizyczne. Sprawdzane są gwarancje, zabezpieczenia dostępności statków, wąskie gardła, ryzyka interfejsu pomiędzy poszczególnymi etapami, ryzyka związane z obszarem budowy, warunkami dna morskiego, ryzyka pogodowe, transportowe.
To pokazuje, że jako broker ubezpieczeniowy nie możemy ograniczać się do adresowania wyłącznie ryzyk budowy, czyli tych, które mogą się zmaterializować w bardzo istotnym, ale niewielkim wycinku inwestycji. Nawet sama konstrukcja ubezpieczenia WINDCAR zakłada od razu analizę ryzyk operacyjnych, tak skonstruowane są te produkty z uwagi na specyfikę branży. To sprawia, że ryzyka związane z kolejnymi etapami inwestycji tj. etapem „hand over” – przekazania inwestycji do eksploatacji wraz z kompleksowym zarządzaniem inwestycją (asset management) estymuje się w okresie do 30 lat.
Jeżeli miałabym wskazać jakieś konkretne ryzyko to pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to fakt, że na polskich projektach zostaną użyte turbiny prototypowe. Rodzą się pytania, czy są one w wystarczający sposób przetestowane w fazie operacyjnej (a wiemy, że nie) oraz czy w wystarczający sposób zostały zabezpieczone komponenty zapasowe? Trwający wyścig technologiczny producentów morskich turbin prowadzi do oferowania rynkom turbin o coraz większych mocach – zarówno w Chinach gdzie jesienią ubiegłego roku Dongfang Electric w prowincji Fujian zainstalował największą turbinę wiatrową na morzu, która ma moc 26 MW i wysokość piasty 185 metrów, jak i w Europie, gdzie w lutym tego roku Siemens Gamesa zainstalował w Danii prototyp turbiny wiatrowej o mocy 21,5 MW i średnicy wirnika do 280 m. To jednoznacznie wskazuje, że w fazie II zostaną zainstalowane znacznie większe turbiny niż 14,5 – 15 MW przewidziane dla naszej fazy I.
Z perspektywy poprzednich edycji Konferencji Offshore Wind: jakie omawiane na nich ryzyka w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy się ziściły?
Rożne – zarówno te scenariusze, które są definiowane przez otoczenie mikro- i makroekonomiczne wraz z negatywnymi skutkami dla całego sektora w tym lokalnego, jak i te postrzegane jako szanse, które w Polsce w minionym roku zostały skutecznie wykorzystane. Warto je dostrzegać i podkreślać.
Ale po kolei. Patrząc na sektor MEW w ciągu ostatniego roku doświadczyliśmy:
- Poważnego wyhamowania prognozowanego tempa rozwoju sektora MEW, zwłaszcza na rynku europejskim i amerykańskim poprzez „zaparkowanie”, czy wręcz kasację rozwoju projektów MEW przez kluczowe firmy energetyczne: Shell, BP, Vattenfall, Equinor, Iberdrola, RWE,
- Strat wynikających z braku zaplanowanych zysków. W 2024 roku Ørsted jako jeden z globalnych liderów rynku MEW ogłosił stratę za rok 2023 w wysokości 2,7 miliarda euro,
- Braku ofert podczas grudniowej aukcji offshore w Danii – fakt, że na tak dojrzałym i kluczowym rynku, jakim jest Dania, żaden z liczących się wytwórców energii z MFW nie przystąpił do aukcji, jest niepokojące dla całego sektora,
- Zmian ekonomicznych oraz rosnących kosztów CAPEX, które skłoniły deweloperów europejskich do otwierania się na dostawców z Chin – w 2024 roku wyraźnie było widać rosnącą ekspansję tychże, spowodowaną niższymi cenami oferowanych urządzeń czy samych turbin. Dobrym przykładem jest wybór przez niemieckiego dewelopera Luxara chińskiej turbiny, czy chociażby dostawy monopali przez chińskiego producenta Dajin na duński projekt RWE Thor. Tych przykładów jest oczywiście więcej, ale choćby te dwa pokazują kierunek, w którym zmierza sektor, gdzie deweloperzy optymalizując model finansowy podejmują decyzje, które kilka lat temu nie byłyby w ogóle brane pod uwagę.
A wracając do naszego rynku, warto przywołać kilka przykładów zarówno efektywnego uzyskania finansowania inwestycji dedykowanych dla MEW, jak i samych inwestycji:
- Uzyskanie FID dla PGE Baltica2 - złożenie konsorcjum finansowego w formule project finance pozyskane od ponad 20 polskich i międzynarodowych instytucji finansowych, w tym Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju,
- Uzyskanie przez Agencję Rozwoju Przemysłu w grudniu 2024 r. 291 mln zł pożyczki od NFOŚiGW na budowę fabryki Baltic Towers i sama budowa fabryki, która jest już prawie ukończona i stworzy 500 wysoko wyspecjalizowanych miejsc pracy,
- Realizacja terminala instalacyjnego przez GK ORLEN w Świnoujściu oraz rozpoczęcie prac konstrukcyjnych terminala T5 w Gdańsku,
- Współpraca TELE-FONIKA KABLE S.A oraz ARP, które zadeklarowały wolę realizacji projektu, polegającego na budowie morskiej jednostki instalacyjnej Cable Lay Vessel (CLV) na potrzeby budowy i obsługi morskich farm wiatrowych zasadniczo na Bałtyku, ale także statku zdolnego do żeglugi i pracy na innych akwenach, zwłaszcza Morza Północnego,
- Ukończone konstrukcje stalowe dwóch morskich stacji elektroenergetycznych (OSS) przez Grupę Przemysłową Baltic, zamówionych na potrzeby pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej Baltic Power.
Oprócz tego, warto także pamiętać o kilku istotnych przykładach dialogu i konsultacji pomiędzy branżą, a rządem oraz ważnymi interesariuszami.
Udało się zabezpieczyć, dzięki działaniom branży, tak bardzo potrzebne do realizacji fazy II trzy poziomy cen maksymalnych w aukcjach w 2025 roku i kolejnych latach dla projektów lokalizowanych na sześciu obszarach morskich, leżących na bliższej brzegu części Ławicy Odrzanej oraz na wschodniej części Ławicy Słupskiej.
Szykując się do planowanej na Q4 2025 roku pierwszej aukcji, w projekcie zmiany ustawy o wytwarzaniu energii z morskiej energetyki wiatrowej, zabezpieczono możliwość przeprowadzenia w 2026 r. aukcji interwencyjnej, w przypadku, gdyby aukcja dla morskich farm wiatrowych planowana na 2025 r. nie powiodła się z powodu braku wystarczającej liczby zaświadczeń o dopuszczeniu do aukcji albo nie rozstrzygnięto jej z powodu złożenia mniej niż trzech ważnych ofert.
Warto także wspomnieć o zmaterializowanych ryzykach w obszarze ataków cybernetycznych, które w ostatnich miesiącach były szeroko opisywane w mediach jako kluczowe zagrożenie dla bezpieczeństwa infrastruktury morskiej. Jest to oczywiście pokłosie akcji sabotażowych na Bałtyku, których ofiarą padły podmorskie kable, ale także wysadzony gazociąg Nord Stream. I tu oczywiście ważne jest by podkreślać krytyczną istotność nie tylko offshore wind, ale także terminala LNG w Świnoujściu, przyszłego FSRU w Gdańsku, czy budowanej elektrowni jądrowej w Choczewie.
Te wszystkie tematy będą omawiane na naszej Konferencji, ale będziemy też adresować nowe zagadnienia. W tym roku rozszerzyliśmy tematykę o aspekty ekonomiczne oraz o projekty infrastrukturalne.
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy