• <
PGZ_baner_2025

Japońskie władze zapowiadają jeszcze wyższy budżet obronny na 2026 rok

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Japońskie władze zapowiadają jeszcze wyższy budżet obronny na 2026 rok
Fot. MW Japonii

Gabinet premier Japonii Sanae Takaichi poinformował o planach związanych z obronnością, co wiązało się z zatwierdzeniem 26 grudnia jeszcze wyższych wydatków na obronność. W 2026 roku budżet ten przekroczy ponad 9 bln jenów (ok. 58 mld dolarów). Jest to efekt nacisków związanych z potrzebą zwiększenia nakładów na obronę, tak w kontekście zobowiązań sojuszniczych, jak i presji militarnej ze strony Chin, Korei Północnej i Rosji. Miliony dolarów popłyną także na kolejne inwestycje związane z obronnością morską.

Budżet obronny oznacza kolejne inwestycje, w tym rozwój technologii bezzałogowych, zakup nowoczesnych rakiet i pocisków dalekiego zasięgu, jak i zamówień na kolejne okręty. Przypomnijmy, że wydatki na obronność w 2025 roku wynosiły 8,7 bln jenów, a plany na kolejny rok mówiły pierwotnie o 8,8 bln. Stąd projekt budżetu stanowi wzrost wyższy niż pierwotnie planowane 3,8% w porównaniu z bieżącym rokiem fiskalnym, co też stanowi rekordowy poziom po raz dwunasty z rzędu. Wydatki na obronność sukcesywnie rosną od 2022 roku, co było echem agresji Rosji na Ukrainę i rosnącej presji ze strony Chin i Korei Północnej w Azji, w tym regionie Indo-Pacyfiku.

- Cały personel Ministerstwa Obrony i Sił Samoobrony współpracował, aby zabezpieczyć niezbędny budżet na pełną obronę Japonii. W rezultacie przeznaczyliśmy rekordową kwotę 8,8 biliona jenów na budżet obronny na rok fiskalny 2026. Uwzględniając koszty Specjalnego Komitetu Działań Ofensywnych (SACO) i reorganizacji sił zbrojnych USA, budżet ten po raz pierwszy przekracza 9 bilionów jenów. Budżet ten stanowi minimum niezbędne do pełnej obrony Japonii, która zmaga się z najtrudniejszymi i najbardziej złożonymi warunkami bezpieczeństwa od zakończenia II wojny światowej – przekazał Shinjirō Koizumi, japoński minister obrony podczas konferencji prasowej.

Wśród planowanych wydatków polityk wymienił m.in. 100 miliardów jenów na szybkie utworzenie wielowarstwowego systemu obrony wybrzeża (SHIELD) z wykorzystaniem bezzałogowych środków, co umożliwi Japonii dostosowanie się do nowych metod prowadzenia wojny i niezawodną ochronę życia personelu, jednocześnie stanowiąc system odstraszania. Blisko bilion jenów zostanie wdrożone na celem przyspieszenia programu budowy pocisków dalekiego zasięgu Ponadto Japońskie Morskie Siły Samoobrony (JMSDF) zabezpieczyły finansowanie budowy okrętów czterech typów, a także zakup samolotów. Ministerstwo przeznaczyło środki choćby na budowę szóstego z 12 zaplanowanych okrętów serii określanej jako „zmodernizowany typ Mogami” (New FFM), które mają stanowić rozwinięcie aktualnie kończonej serii fregat, budowanej przez Mitsubishi Heavy Industries. Na ten moment położono stępki pod dwie jednostki, a jeśli budowa przejdzie bez zakłóceń, prototypowa wejdzie do służby w 2028 roku. Bandery mają zostać podniesione na wszystkich 12 do 2032 roku. Zabezpieczono też fundusze na dwa niszczyciele wyposażone w systemy Aegis produkcji amerykańskiej, jak i modernizację dwóch lotniskowców (acz oficjalnie klasyfikowanych jako niszczyciele) typu Izumo. Cztery niszczyciele typu Kongō, zbudowane na początku lat 90-tych, otrzymają pociski typu Tomahawk. Kolejne środki przeznaczono w związku z pracami wokół dziesiątego, ostatniego okrętu podwodnego typu Taigei, zbudowanie szóstego i siódmego, z zaplanowanych 12, okrętu patrolowego typu Sakura, czy też siódmego z (z planowanych dziewięciu) trałowców typu Awaji. JMSDF zostaną wzbogacone również o cztery kolejne bezzałogowe pojazdy latające MQ-9B SkyGuardian, do stałego nadzoru domeny morskiej. Celem działań w zakresie zwalczania jednostek nawodnych i podwodnych władze zakupią też samoloty P-1 i P-3C, w sumie 23 mają zostać wdrożone do służby do końca 2032 roku.  

Wodowanie JS Sougei, fot. MW Japonii


Rekordowy budżet wpisuje się w mentalną zmianę Japonii, mimo obowiązującej od 1946 roku "pacyfistycznej konstytucji" i podkreślania defensywnego charakteru jej sił zbrojnych, które jednak coraz bardziej otwierają się na uzbrojenie de facto ofensywne. Także sprzedaż okrętów za granice, w tym ogłoszona w tym roku sprzedaż fregat typu Mogami do Australii, pokazuje jak kraj, będący wciąż w czołówce względem innowacji, może zacząć także eksportować broń. Wcześniej omijano to poprzez np. sprzedaż okrętów pomocniczych czy patrolowców dla straży wybrzeża. Teraz, obok umów na nowe okręty, Japonia jest gotowa na eksport „używek”, tj. okrętów wycofywanych ze służby. Mocno zacieśnia tu relacje z innymi państwami, które tak jak ona obawiają się przede wszystkim ekspansji Chin. Obok Australii są to szczególnie Filipiny. Co też istotne, okręty JMSDF oraz patrolowce japońskiej straży wybrzeża regularnie biorą udział w ćwiczeniach międzynarodowych na innych akwenach. Władze zacieśniają przy tym relacje z rządami Korei Południowej, USA i Wielkiej Brytanii.

Warto nadmienić, że warte wiele miliardów inwestycje mają pozostać zgodne z tym, że Japonia nie będzie starać się o pozyskanie broni jądrowej, niemniej i tu rząd w Tokio znalazł wyjście. Minister obrony wskazał, że biorąc pod uwagę zdolności w tym aspekcie Chin i Rosji, a także Korei Północnej, rozwiązaniem byłoby, zapowiadane już wcześniej, stworzenie nowej generacji okrętów podwodnych, posiadających napęd jądrowy. Dodał, że resort będzie kontynuował działania, mające sprawić, że opinia publiczna lepiej zrozumie sytuację geopolityczną i zaakceptuje także tego rodzaju inwestycje, wskazując na zagrożenia otaczające Japonię.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.