Armia Korei Południowej ogłosiła w środę, że jest w trakcie wydobywania szczątków północnokoreańskiego satelity szpiegowskiego, który spadł do Morza Żółtego po problemie technicznym z rakietą, która go przenosiła.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach państwowych Korea Północna przyznała, że jej rakieta z satelitą szpiegowskim spadła do morza u zachodniego wybrzeża Półwyspu Koreańskiego po tym, jak straciła ciąg po rozdzieleniu pierwszego i drugiego stopnia.
Cztery główne wydarzenia doprowadziły do kryzysu w systemie bezpieczeństwa w Europie. Ich początek datuje się w 2008 roku, kiedy Rosja najechała zbrojnie Gruzję. Reakcja społeczności międzynarodowej (brak zdecydowanych działań) na wydarzenia związane z aneksją Krymu i konfliktem w Donbasie były czwartym składnikiem wpływającym na eskalację agresywnych działań Rosji. Obserwowany obecnie konflikt zbrojny ma charakter najpoważniejszego wyzwania dla bezpieczeństwa na kontynencie europejskim od czasu zakończenia zimnej wojny.
Po niemal tygodniowym pobycie w morzu, wykonując zadania statutowe, ponownie do polskiego portu wejdzie włoski okręt, który dwa tygodnie temu przybył na polskie wody terytorialne, aby wspierać ochronę polskiego wybrzeża i zwalczać zagrożenia z powietrza.
Od 1 do 7 czerwca br. na Morzu Południowochińskim i Oceanie Spokojnym jednostki straży wybrzeża trzech państw przeprowadzą pierwszy raz wspólne ćwiczenia. Bezprecedensowe przedsięwzięcie jest reakcją na ekspansję morską Chin na tym obszarze oraz liczne incydenty z udziałem jej statków oraz sił morskich.
Z pokładu korwety Magen wykonano sprawdzian możliwości systemu C-Dome, znanego też jako "Żelazna Kopuła", zdolnego przechwytywać cele stanowiące zagrożenie dla infrastruktury krytycznej i celów strategicznych w Izraelu. Jego twórcy zaproponowali ten sam dla polskiego "Miecznika".
Wtorkowa „La Repubblica” informuje, że trzy z czterech ofiar i osiemnaście osób z ocalałych dziewiętnastu to nie zwykli niedzielni wycieczkowicze, ale oficerowie wywiadu, na służbie lub na urlopie.
Swoją misję na Morzu Bałtycki rozpoczął włoski niszczyciel rakietowy Caio Cuilio. Okręt w zeszłym tygodniu wpłynął na chwilę do Portu Wojennego w Gdyni, by następnie odpłynąć na Bałtyk. O znaczeniu obecności włoskiego okrętu w ramach misji NATO na wodach Bałtyku specjalnie dla Gospodarki Morskiej pisze Kmdr por. dr Rafał Miętkiewicz, oficer Marynarki Wojennej, były kapitan ORP Śniardwy, obecnie m.in. ekspert w Instytucie Polityki Energetycznej im. Ignacego Łukasiewicza w Rzeszowie (IPE).
Międzynarodowe śledztwo wykazało, że armatorzy z Chin prowadzą operacje w związku z wydobyciem stali i artefaktów z okrętów zatopionych w czasie wojny na Pacyfiku. Wśród "łupów" znalazły się przedmioty pochodzące m.in. z HMS Prince of Wales.
Obecność międzynarodowej grupy okrętów była okazją do spotkania jej przedstawicieli z wyższą kadra dowódczą polskiej Marynarki Wojennej w Gdyni, a także lokalnymi władzami miejskimi. W gronie pięciu fregat, które zacumowały w Porcie Gdynia i Porcie Wojennym Gdynia, jest polska fregata rakietowa ORP Gen. Tadeusz Kościuszko.
MEDEVAC na Bałtyku. Śmigłowiec wysłano z pomocą na wycieczkowiec
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
De Grasse gotowy do służby. Marine nationale wzbogaca się o atomowy okręt podwodny
Promocja oficerska w Akademii Marynarki Wojennej