WOPR i SAR oraz śmigłowiec LPR uczestniczyły w akcji ratowniczej na plaży w Międzywodziu, gdzie 42-latek - ratując dwoje dzieci - sam znalazł się pod wodą. Jak poinformowała policja, mimo szybkiej reakcji służb reanimacja mężczyzny nie była skuteczna. Dzieciom nic poważnego się nie stało.
Do wypadku doszło w niedzielę po południu w Międzywodziu. Ratownicy WOPR oraz Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) zostali wezwani na pomoc do tonących osób.
- Mimo szybkiej interwencji i reanimacji, nie udało się uratować 42-letniego mężczyzny – poinformowała PAP oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kamieniu Pomorskim asp. Izabela Kik.
Wyjaśniła, że na miejsce przyleciało też Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety, działania resuscytacyjne okazały się nieskuteczne. Asp. Kik dodała, że wstępne ustalenia policji wskazują, że 42-latek znalazł się w niebezpieczeństwie po tym, jak uratował dwoje dzieci.
- Zauważył, że jego dzieci niebezpiecznie oddalają się od brzegu, więc ruszył za nimi, by je ściągnąć w bezpieczne miejsce. Dzieciom nic poważnego się nie stało. Niestety, podczas powrotu, mężczyzna znalazł się pod wodą – wyjaśniła policjantka. (PAP)
tma/ sdd/
Kadm. Zdonek: Trzy nowe okręty podwodne wzmacniają polski potencjał na morzu
Premier Kanady rozmawiał z prezydentem USA. Tematy to NATO i obrona Arktyki
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
4
Dwa niszczyciele min na Mierzei Wiślanej. Kanał dostępny dla okrętów
Promocja oficerska w Akademii Marynarki Wojennej
Nowy etap służby Kormoranów. ORP Mewa dołączy do Stałego Zespołu Okrętów Przeciwminowych NATO
Zatopione fregaty. Rząd Niemiec chce zrezygnować z największego projektu w historii swojej marynarki wojennej?
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych