Na Teneryfie siedem osób zostało postawionych w stan oskarżenia o dowodzenie statkiem przemycającym migrantów oraz zamordowanie czterech z nich podczas rejsu na Wyspy Kanaryjskie tej jesieni.
O sytuacji opowiedzieli pasażerowie statku z migrantami, który dotarł na wyspę El Hierro 3 listopada. Na pokładzie było 207 migrantów ubiegających się o azyl w Europie. Według ich zeznań statek wypłynął z Gambii, ale większość pasażerów wsiadła na pokład w Senegalu. Następnie jednostka udała się na północ, na Wyspy Kanaryjskie.
Podczas rejsu miało jednak dojść do morderstwa. Załoga stwierdziła bowiem, że jeden z pasażerów stał się problematyczny. Mężczyzna, prawdopodobnie w następstwie trudów podróży, był zdezorientowany i najpewniej miał atak paniki. Trzej dowodzący statkiem mężczyźni obwinili go o przynoszenie nieszczęścia wyprawie. Członkowie załogi pobili mężczyznę oraz innych pasażerów, którzy stanęli w jego obronie. Według zeznań czterech pasażerów miało zostać zamordowanych przez załogantów, aby wystraszyć resztę pasażerów. Jeszcze jeden został ugodzony nożem, trafił do szpitala z głęboką raną klatki piersiowej.
Policja była w stanie zidentyfikować trzy ofiary, tożsamość czwartej jest w dalszym ciągu nieznana.
Według ostatnich szacunków organizacji Caminando Fronteras, szlak migrantów wiodący na Wyspy Kanaryjskie jest znacznie bardziej niebezpieczny niż przez środkowe Morze Śródziemne w stronę Włoch – w tym roku w drodze na Kanary zginęło blisko 10 tys. migrantów.
fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty