Rosja posiada w Mali 27 obiektów wojskowych i całkowicie kontroluje lotnisko w Bamako, z którego uczyniła centrum logistyczne dla swojego rozwijającego się tam Korpusu Afrykańskiego, który w krajach Afryki zastępuje właśnie najemniczą Grupę Wagnera - wynika z map opublikowanych w czwartek przez amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
Rosja nieprzerwanie dostarcza do tych malijskich baz ciężki sprzęt wojskowy. Potwierdza to analiza zdjęć satelitarnych, którą przed dwoma dniami przeprowadziła agencja AP, śledząc za ich pomocą konwój rosyjskich statków handlowych, które odbywały prawie miesięczną podróż z Morza Bałtyckiego do portu w Konakry, stolicy Gwinei, leżącej u zachodnich brzegów Zatoki Gwinejskiej. Według uważnie monitorujących je europejskich urzędników wojskowych, na których powołała się agencja, statki przewoziły między innymi haubice i sprzęt do zagłuszania radia.
Na wybrzeżu Gwinei broń przeładowywana była na ciężarówki i transportowana do Mali. Po raz pierwszy proceder ten został udokumentowany w maju ubiegłego roku na zdjęciach satelitarnych, dostarczonych przez Planet Labs PBC, które przedstawiały rosyjski statek handlowy Patria, rozładowujący pojazdy wojskowe.
Kolejne statki, wśród których były również te objęte sankcjami przez niektóre kraje zachodnie, dostarczały broń do tego samego gwinejskiego portu w styczniu i następnych miesiącach. Ciężarówkami w stronę malijskiej granicy pojechały między innymi 152 mm działa artyleryjskie, kołowe transportery opancerzony BTR-80 ze sprzętem do zakłócania sygnału radiowego, a także pojazdy opancerzone Spartak i transportery opancerzone z zamontowanymi działami. Przesyłka obejmowała również co najmniej dwie małe łodzie, jedną z rosyjską flagą namalowaną na kadłubie. Zdjęcia satelitarne uchwyciły również co najmniej jeden myśliwiec Su-24 stacjonujący w bazie lotniczej w Bamako, która służy jako centrum logistyczne rosyjskich sił w tej części Afryki.
Rosja najprawdopodobniej przeznacza ten sprzęt dla swojego rozwijającego się w Afryce Korpusu Afrykańskiego, a nie dla malijskich sił zbrojnych.
Złożona z rosyjskich najemników Grupa Wagnera ogłosiła 6 czerwca, że opuściła Mali, przekazując swoje afrykańskie aktywa wspieranemu przez rosyjskie ministerstwo obrony Korpusowi Afrykańskiemu. Jako powód wyjścia z Mali Grupa Wagnera podała wypełnienie misji polegającej na wyeliminowaniu z kraju islamskich grup zbrojnych.
Tymczasem rządząca Mali junta wojskowa wciąż traci kontrolę nad swoim terytorium, a rebelianci powiązani z Al-Kaidą i Państwem Islamskim są silniejsi niż kiedykolwiek. Dowodzą tego wydarzenia z początku czerwca, gdy powiązana z Al-Kaidą Grupa Wsparcia Islamu i Muzułmanów (JNIM) przeprowadziła atak na położone w środkowym Mali miasto Boulikessi i znajdującą się w nim bazę Malijskich Sił Zbrojnych (FAMA), zabijając ponad 30 żołnierzy, według źródeł cytowanych przez agencję Reutera, choć JNIM w wydanym oświadczeniu pochwaliła się, że zabiła od 75 do 90 Malijczyków. Dzień później ta sama grupa zaatakowała bazę i lotnisko w historycznym mieście Timbuktu. (PAP)
tebe/ mal/
fot. Depositphotos
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami