Policjanci z Krynicy Morskiej (woj. pomorskie) wyciągnęli na brzeg Zalewu Wiślanego trzy osoby: dwie nastolatki pływające na windsurfingu i ich dziadka, który próbował je uratować.
"18-latka wraz z 12-latką pływały na windsurfingu i w pewnym momencie porwał je silny wiatr w głąb Zalewu Wiślanego uniemożliwiając powrót do brzegu" - relacjonowała oficer prasowa nowodworskiej policji mł.asp. Karolina Figiel.
Dodała, że nastolatki były oddalone od brzegu ok. 400 metrów. Sytuację obserwował 63-letni mężczyzna, dziadek dziewczyn, który widząc, że wnuczki się oddalają próbował dopłynąć do nich na desce windsurfingowej.
Akcję ratunkową podjęli policyjni wodniacy, którzy patrolowali zbiornik wodny. Trzy osoby zostały wciągnięte na pokład wraz z całym sprzętem i bezpiecznie eskortowane do brzegu.
pm/ agz/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty