Baltic Pipe to znacznie więcej niż tylko nowy projekt infrastrukturalny dla Polski. 900 kilometrów rury, w tym jedna trzecia na dnie Bałtyku, to dla Polski 900 kilometrów niezależności - ocenia we wtorek portal niemieckiej telewizji ARD.
Baltic Pipe, co polski premier Mateusz Morawiecki podkreślał już wiosną, po rozpoczęciu rosyjskiego ataku na Ukrainę, to znacznie więcej niż tylko o nowy projekt infrastrukturalny dla Polski - przypomina stacja.
"Próbowano przeszkadzać, ale projekt został zrealizowany - i teraz pokazuje, jak ważna jest ta infrastruktura, która uniezależnia nas od rosyjskiego szantażysty, który trzyma pistolet przy głowie Zachodu" - mówił Morawiecki.
W kwietniu Polska była pierwszym krajem, któremu odmówiono importu rosyjskiego gazu, gdy Warszawa odmówiła uregulowania rachunku w rublach, czego domagała się Moskwa - przypomina portal. Z istniejącego rurociągu EuroPipe, który dostarcza gaz z Norwegii do Niemiec, odgałęzia się teraz rura na wschód - przez Danię do polskiego wybrzeża Bałtyku na północ od Szczecina.
Jeszcze kilka lat temu Polska dostawała dwie trzecie potrzebnego jej gazu ziemnego z Rosji. Warszawa zaczęła starać się o zmniejszenie tej zależności jeszcze przed rosyjską wojną z Ukrainą. ARD wymienia w tym kontekście m.in. terminal skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu czy otwarty pod koniec sierpnia gazociąg Polska-Słowacja.
Najwięksi producenci turbin wiatrowych w 2021 roku. Zobacz ranking
USA zawiesiły sankcje naftowe na Iran na 60 dni
Politechnika Gdańska kształci ekspertów, którzy zwiększą udział polskich firm w branży offshore
Polish Offshore Wind Podcast - Zbroja Adwokaci - Kamila Zimińska
PSEW 2026: wiatr może obniżyć rachunki za prąd, ale trzeba usunąć bariery dla OZE
PSEW: offshore wind nowym frontem bezpieczeństwa państwa
Jak pogodzić offshore wind z turystyką i rybołówstem? Doświadczenia płyną z zagranicy