ew
51 osób, w tym ośmioro dzieci i czterech członków załogi znajdowało się na pokładzie hiszpańskiego katamaranu, który został poważnie uszkodzony podczas wtorkowego pożaru. Wiele osób z poparzeniami trafiło do szpitali.
Do zdarzenia doszło w rejonie hiszpańskiej wyspy La Toja w regionie Rías Baixas w Galicji. Pożar wybuchł na pokładzie jednostki Boramar. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Wiele osób, uciekając przed żywiołem, zdecydowało się wskoczyć do wody. Wszystkim udało się opuścić pokład statku, nim ten doszczętnie spłonął. Niestety, nie wszystkim udało się uniknąć poparzeń.
W wyniku zdarzenia ucierpiało 38 osób. U pięciu osób obrażenia okazały się bardzo poważne. Wśród nich są dwie osoby w stanie ciężkim. Najciężej ranni zostali przetransportowani do szpitali helikopterami.
Na razie nie wiadomo jeszcze dokładnie, w jaki sposób doszło do pożaru. Służby rozpatrują w tej chwili dwie możliwości. Pierwszą z rozważanych opcji jest eksplozja, do jakiej miało dojść na pokładzie promu. Na taką wersję wskazują też relacje niektórych świadków (wskazują na potężny pożar w kuchni). Drugi wariant zakłada, że miała miejsce kolizja.
Choć katamaran został doszczętnie zniszczony, służby twierdzą, że nie doszło do skażenia wody paliwem. W sprawie okoliczności wybuchu pożaru prowadzone będzie śledztwo.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu