Pasażerom eksperymentalnej łodzi podwodnej Titan, która zaginęła w niedzielę, tlenu wystarczy tylko na najbliższe 24 godziny - wyliczył w środę po południu portal news.com.au.
Poszukiwania łodzi znalazły się obecnie w "krytycznej fazie", ale wciąż pozostaje nadzieja - ocenił australijski serwis.
W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CBS John Mauger z amerykańskiej straży przybrzeżnej, który przewodzi poszukiwaniom Titana, powiedział, że jest to "niewiarygodnie złożona" operacja. Nadal nie jest znane źródło hałasu, który sonary wykryły w nocy z wtorku na środę, ale pozostaje on "celem" akcji ratunkowej. Będzie ona kontynuowana, "dopóki istnieje szansa na przeżycie" pasażerów, a kolejne jednostki zostaną wysłane do poszukiwań.
Łódź z pięcioma osobami na pokładzie firmy OceanGate wyruszyła w niedzielę z St. John's, by zobaczyć wrak Titanica, znajdujący się niemal 600 km od wybrzeża Kanady. Po niecałych dwóch godzinach od zanurzenia urwał się z nią kontakt i łódź nie wynurzyła się o planowanej porze. Na pokładzie jednostki znajduje się brytyjski miliarder i podróżnik Hamish Harding, pochodzący z jednej z najbogatszych pakistańskich rodzin Shahzada Dawood i jego syn Suleman, współzałożyciel OceanGate Stockton Rush oraz francuski nurek Paul-Henry Nargeolet.
kjm/ tebe/
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami