Nieopodal Sri Lanki zatonęła irańska fregata typu Moudge, IRIS Dena. Lankijskie władze przeprowadziły akcję ratunkową marynarzy. Co istotne, zdaniem rozbitków jednostka została zaatakowana przez amerykański okręt podwodny.
Do zdarzenia doszło 4 marca, kilkanaście kilometrów od Sri Lanki. Resort obrony kraju poinformował, że uratowano nieco ponad 30 członków załogi (na pokładzie miało znajdować się ponad 180). Akcja ratunkowa wciąż trwa. Co istotne, Irański okręt był daleko poza strefą działań wojennych, w rejonie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz. Tam od 28 lutego trwa, prowadzony głównie przez siły USA i Izraela, zmasowany atak wymierzony w infrastrukturę militarną, strategiczną oraz administracją Iranu. Celem atakujących jest więc też zniszczenie potencjału morskiego Iranu. W ciągu kilku dni miało zostać zniszczonych kilkanaście różnych okrętów, w tym korwety, fregaty i jednostki logistyczne.
Czytaj więcej: Atak na Iran. Świat patrzy z niepokojem. Kolejne dni będą decydujące?
Atak, do którego miało dojść na wodach Oceanu Indyjskiego, jeśli wierzyć relacjom irańskich marynarzy (w momencie pisania tego tekstu USA nie potwierdziły, że to one stoją za zatopieniem fregaty z użyciem okrętu podwodnego) byłby więc wyjątkowy tak z racji na miejsce jak i sposób przeprowadzenia. Dotychczas większość ataków przeprowadzano z powietrza, z użyciem startujących z lotniskowców i baz powietrznych samolotów oraz bezzałogowców. Potencjalnie też akcje bojowe mogły realizować okręty wyposażone w rakiety dalekiego zasięgu. Skuteczne ataki na okręty nawodne, przeprowadzone przez podwodne, po 1945 roku nie zdarzały się często, a i nie każdy jest publicznie ogłaszany. Do najbardziej znanych należy ten z wojny o Falklandy, gdy w 1982 roku brytyjski, atomowy okręt podwodny HMS Conqueror zatopił w ramach ataku torpedowego argentyński krążownik ARA General Belgrano. Był to wtedy jedyny oficjalny przypadek zatopienia okrętu przez jednostkę podwodną z napędem jądrowym w warunkach wojennych. Jeśli rzeczywiście to amerykański okręt działający pod wodą zatopił irańską fregatę, byłby to drugi w historii i zarazem pierwszy w XXI wieku. Wynika to z faktu, że w skład US Navy wchodzą obecnie tylko takie jednostki, typu Sea Wolf, Los Angeles, Ohio i cały czas budowane typu Virginia. W budowie aktualnie jest też nowa seria typu Columbia.
IRIS Dena to jednostka serii Moudge, w służbie od 2025 roku, zbudowana w irańskiej stoczni mieszczącej się w Bandar Abbas. Seria została zaplanowana na siedem jednostek. Od momentu rozpoczęcia ataku na Iran miały zostać zniszczone cztery z nich, w tym IRIS Dena. Irańskie siły morskie oficjalnie klasyfikowały ją jako fregatę, acz rozmiarowo jest zbliżona bardziej do korwety. Jej długość to 95 metrów, szerokość 11,1 metra, a zanurzenie 3,25 metra. Załoga okrętu liczy ok. 140 osób.
Napęd stanowią dwa silniki o mocy 10 000 KM (7 500 kW) każdy, cztery generatory dieslowskie o mocy 740 KM (550 kW). Prędkość maksymalna wynosi 30 węzłów. Wyposażenie tworzą radar dalekiego zasięgu Asr 3D PESA, umożliwiający wykrywanie i śledzenie celów powietrznych oraz nawodnych. W zakresie obrony elektronicznej fregata posiada dwie ośmioprowadnicowe wyrzutnie dipoli (chaff) służące do zakłócania systemów naprowadzania pocisków przeciwnika i zwiększania przeżywalności jednostki na polu walki.
Okręt został zaprojektowany jako jednostka wielozadaniowa, w zamierzeniu zdolna do prowadzenia działań przeciwlotniczych, przeciwokrętowych oraz zwalczania okrętów podwodnych. W skład uzbrojenia wchodzą armata morska kal. 76 mm Fajr-27, system obrony bezpośredniej (CIWS) 30 mm Kamand, dwie armaty 20 mm Oerlikon, dwa wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm, wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Mehrab lub Sayyad-3, a także przeciwokrętowych Noor lub Qader. Uzupełniają je dwie potrójne wyrzutnie torped 324 mm. Okręt typu Moudge może przenosić śmigłowiec Bell 214 w wersji ZOP . Na rufie znajduje się lądowisko dla śmigłowców, umożliwiające prowadzenie operacji lotniczych na morzu.
Exercise MILAN 2026 concludes at sea
— SpokespersonNavy (@indiannavy) February 26, 2026
From vibrant harbour engagements and professional exchanges to high-tempo multi-domain operations at sea, #ExerciseMILAN26 culminated aboard India’s indigenous aircraft carrier @IN_R11Vikrant.
With the Sea Phase comprising 42 ships &… pic.twitter.com/ylTWbwKEwu
IRIS Dena w momencie ataku na Iran znajdował się daleko od kraju, w związku z zaplanowanym przez Indie ćwiczeniem morskim, które odbywało w Zatoce Bengalskiej. Nazwane International Fleet Review 2026 trwało od 15 do 25 lutego. Wzięło w nim udział 66 jednostek morskich, głównie indyjskiej marynarki wojennej i straży wybrzeża, ale też 19 okrętów z innych państw. Wśród nich były choćby amerykański niszczyciel typu Arleigh Burke USS Pinckney (DDG-91), czy też rosyjski niszczyciel typu Udaloj, Marszał Szaposznikow. „Niefortunnie” więc raptem kilka dni przed rozpoczęciem pełnoskalowego konfliktu kadra sił morskich USA i Iranu mogła mieć styczność w Indiach oraz na wodach Zatoki Bengalskiej, potencjalnie współpracując z sobą w związku z związku z ćwiczeniem.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty