Irański okręt wojenny IRIS Alborz (72) pojawił się na Morzu Czerwonym, arenie zmagań między Huti a międzynarodową koalicją kierowaną przez USA. Ich celem jest zabezpieczenie szlaku żeglugowego. Iran wspiera w konflikcie Huti, ale nie wiadomo jakie zadania ma Alborz.
Atakujący statki handlowe Huti być może doczekali się na Morzu Czerwonym sprzymierzeńca. Agencja informacyjna Tasnim podała, że na akwenie pojawił się irański okręt wojenny Alborz. Iran wspiera Huti w walce o władzę w Jemenie, ale także przeciwko Izraelowi.
Agencja Tasnim podała, że irańskie okręty od 2009 działają na otwartych wodach, by zabezpieczać szlaki żeglugowe, zwalczać piractwo i wykonywać inne zadania. Nie podano jednak szczegółów misji Alborz na Morzu Czerwonym, gdzie Huti, będący w sojuszu z Iranem, atakują statki handlowe. Na akwenie operują także okręty wojenne międzynarodowej koalicji dowodzonej przez USA, która ma za zadanie zapewnić bezpieczeństwo statkom płynącym jednym z głównych szlaków żeglugowych. Koalicja jednakże kurczy się i z Pentagonu docierają informacje o wycofywaniu się kolejnych krajów, choć na Morzu Czerwonym sytuacja się nie poprawia, a okręty wojenne co chwilę muszą zestrzeliwać drony i pociski wystrzeliwane z terytorium Jemenu.
Duża liczba największych linii żeglugowych zrezygnowała z korzystania z trasy przez Kanał Sueski, który dotychczas obsługiwał około 12% światowego handlu, i przekierowała swoje statki na dłuższą i bardziej niebezpieczną ze względu na warunki pogodowe trasę dookoła Przylądka Dobrej Nadziei.
Alborz, niszczyciel typu Alvand, będący częścią 34. floty irańskiej marynarki wojennej, wszedł na Morze Czerwone przez cieśninę Bab Al-Mandab prawdopodobnie w sobotę. Wcześniej wraz z pomocniczą jednostką Bushehr patrolował Zatokę Adeńską, północną część Oceanu Indyjskiego i samą Bab Al-Mandab. Wpłynięcie Alborza na akwen potwierdził także dowódca irańskiej marynarki wojennej Shahram Irani, który stwierdził ogólnikowo, że „okręt wykonuje misję na Morzu Czerwonym”. Z kolei minister obrony Iranu Mohammad Reza Ashtiani, odnosząc się do sytuacji z Huti, stwierdził w połowie grudnia, że „nikt nie może wykonać żadnego ruchu w regionie, w którym mamy przewagę”.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami